Koniec rynku, jaki znamy. Deweloperzy mają problem
Kryzys demograficzny w Polsce staje się faktem. Kluczowym wyzwaniem dla budownictwa będą miliony seniorów uwięzionych w blokach bez wind. Jak branża mieszkaniowa odpowie na te zmiany w najbliższych dekadach? Oto prognozy.

Robert Chojnacki, założyciel i wiceprezes Tabelaofert.pl wskazał podczas konferencji Tabelaofert TALKS, przygotowaną z okazji 25-lecia marki, że demografia będzie najważniejszym wyzwaniem dla rynku mieszkaniowego w Polsce w najbliższych 25 latach.
Jak podkreślił branża, która przez ostatnie dekady odpowiadała przede wszystkim na rosnący popyt i niedobór mieszkań, wchodzi dziś w zupełnie nowy etap. O przyszłości rynku coraz mocniej będą decydować nie tylko ceny, kredyty i podaż, ale przede wszystkim liczba ludności, struktura wieku oraz realne potrzeby mieszkaniowe Polaków.
Polska nie wchodzi w kryzys demograficzny. Polska już w nim jest. Dla rynku mieszkaniowego oznacza to fundamentalną zmianę myślenia. Przez lata pytaliśmy głównie, ile mieszkań trzeba wybudować. Teraz coraz ważniejsze będzie pytanie: dla kogo, gdzie i w jakim standardzie je budujemy - mówi Robert Chojnacki.
Demografia zmieni polski rynek nieruchomości
W swoim wystąpieniu Robert Chojnacki zwrócił uwagę, że przez ostatnie 25 lat polska branża mieszkaniowa działała w warunkach silnego popytu. Tabelaofert.pl rozwijała się razem z tym rynkiem od czasów, gdy ogłoszenia mieszkaniowe dominowały jeszcze w prasie, do pozycji jednego z kluczowych portali rynku pierwotnego.
Dziś w serwisie prezentowanych jest ponad 68 tys. mieszkań z rynku pierwotnego, a sama branża deweloperska, wspólnie z inwestorami prywatnymi, wybudowała w ostatnich 25 latach ponad 4 mln mieszkań - twierdzi Robert Chojnacki.
Zdaniem Chojnackiego kolejne 25 lat będzie jednak zupełnie inne. Liczba osób w wieku, w którym najczęściej kupuje się mieszkania, będzie spadać, a liczba seniorów będzie szybko rosła. To oznacza, że rynek nie może opierać strategii wyłącznie na prostym założeniu, że mieszkań zawsze będzie potrzeba więcej.
Demografia jest kluczowa z bardzo prostego powodu: w mieszkaniach ktoś musi mieszkać. Jeżeli będzie mniej osób w wieku zakupowym, a więcej osób starszych, to zmieni się nie tylko skala popytu, ale też typ mieszkań, których ludzie będą potrzebować - zauważa założyciel i wiceprezes Tabelaofert.pl.
Podkreślając, że choć kryzys demograficzny trwa w Polsce od lat, sektor nieruchomości go nie dostrzegał z poziomu biur sprzedaży. Głównie dlatego, że rynek został czasowo podtrzymany przez migrację. Napływ cudzoziemców, zwłaszcza obywateli Ukrainy, w ostatnich latach amortyzował skutki spadku liczby ludności.
Bez tego czynnika biura sprzedaży znacznie szybciej odczułyby zanik popytu. Dziś czynnik migracji natomiast słabnie - komentuje wiceprezes Tabelaofert.pl.
Deweloperzy wybudują milion mieszkań dla kurczącej się populacji
Jednym z najmocniejszych wniosków zaprezentowanych podczas konferencji była teza, że Polska nadal buduje mieszkania tak, jakby liczba ludności miała rosnąć.
Tymczasem dane demograficzne pokazują odwrotny kierunek. W prezentacji wskazano, że w latach 2026–2030 deweloperzy mogą wybudować ponad 1 mln mieszkań, w których mogłoby zamieszkać 2–2,5 mln osób. W tym samym czasie populacja Polski może zmniejszyć się o ponad 650 tys. osób, czyli mniej więcej o wielkość Poznania.
To nazywamy znikającym popytem na mieszkania. Nie oznacza to, że rynek się kończy. Oznacza to, że trzeba zacząć budować mądrzej. Pytanie nie brzmi już tylko: ile mieszkań powstanie, ale czy będą to mieszkania odpowiadające realnym potrzebom społeczeństwa - ocenia Robert Chojnacki.
Więcej wiadomości na temat nieruchomości można przeczytać w Bizblog Spider's Web:
Rynek mieszkaniowy kontra potrzeby seniorów
Demografia to nie tylko zagrożenie dla rynku, ale także ogromne pole do działania. Według danych przywołanych w prezentacji w najbliższych 25 latach w Polsce przybędzie od 2 do 4 mln seniorów. Jednocześnie około 4,4 mln mieszkań znajduje się powyżej parteru w budynkach bez wind, co oznacza, że nie spełniają one podstawowych potrzeb starzejącego się społeczeństwa.
To właśnie ten obszar może stać się jednym z najważniejszych kierunków rozwoju branży mieszkaniowej. Chodzi nie tylko o budowę nowych lokali, ale również o modernizację istniejącego zasobu, przebudowę starszych budynków i tworzenie mieszkań dostępnych dla osób starszych.
W dwudziestej gospodarce świata nie powinno być milionów mieszkań, z których starsi ludzie nie mogą swobodnie wyjść, bo mieszkają na trzecim czy czwartym piętrze bez windy. To nie jest tylko problem społeczny. To także jedno z największych zadań dla branży mieszkaniowej na kolejne dekady - podsumowuje Robert Chojnacki, założyciel i wiceprezes Tabelaofert.pl.



















