Na autostradzie A4 znikną stare bramki i betonowe wyspy po dawnym poborze opłat. GDDKiA chce rozebrać nieużywaną infrastrukturę między Gliwicami a granicą województwa opolskiego, by kierowcy mogli jeździć płynniej i bez zwężeń. Niestety są odcinki, gdzie ten relikt przeszłości ma się dobrze.

Katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił, że pięciu wykonawców chce zająć się likwidacją pozostałości po dawnym systemie poboru opłat na śląskim odcinku autostrady A4. Chodzi o infrastrukturę, która po wprowadzeniu elektronicznego systemu e-TOLL przestała pełnić swoją funkcję i dziś utrudnia płynny przejazd kierowcom korzystającym z tej trasy.
Likwidacja bramek na A4
GDDKiA informuje, że wybrana w przetargu firma najpierw przygotuje dokumentację, a później zajmie się pracami w terenie. Cztery z pięciu złożonych ofert mieszczą się w budżecie wynoszącym niemal 11 mln zł. Najniższą propozycję przedstawiła firma z Chełma Śląskiego, która wyceniła realizację zadania na około 7,3 mln zł.
Obecnie drogowcy sprawdzają wszystkie dokumenty, a cena stanowi 80 proc. kryterium oceny ofert,. GDDKiA podkreśla, że znaczenie ma też długość gwarancji. Minimalny okres wynosi pięć lat, ale wykonawcy mogą otrzymać dodatkowe punkty za jego wydłużenie maksymalnie o kolejne dwa lata. Ostateczny wybór firmy ma nastąpić po zakończeniu całej procedury.
Jeżeli nie pojawią się odwołania i przetarg przebiegnie zgodnie z planem, umowa z wykonawcą ma zostać podpisana pod koniec roku. Od tego momentu firma będzie miała pięć miesięcy na przygotowanie projektu i zdobycie wymaganych decyzji administracyjnych. Następnie rozpocznie się etap rozbiórki, który według założeń potrwa siedem miesięcy. To oznacza, że realny termin zakończenia rozbiórki to 2028 rok.
Więcej wiadomości w Bizblog Spider's Web o budowie dróg
GDDKiA tłumaczy, że prace obejmą usunięcie betonowych wysp i dawnych budek poboru opłat na placu w Żernicy oraz na stacjach w Bojkowie, Ostropie, Kleszczowie i Łanach. Wszystkie te miejsca znajdują się między Gliwicami a granicą województwa opolskiego. Po zakończeniu robót droga ma odzyskać standard właściwy dla autostrady, a ruch będzie odbywał się w bardziej bezpieczny i płynny sposób.
Od kiedy bramki stoją nieużywane?
Dawne bramki na tym odcinku przestały być potrzebne niemal pięć lat temu, pod koniec 2021 roku, gdy Krajowa Administracja Skarbowa uruchomiła system e-TOLL. Wtedy zniknęły szlabany dla samochodów osobowych i motocykli, ale sama infrastruktura pozostała na trasie. Kierowcy do dziś muszą zwalniać w miejscach, gdzie jezdnia została sztucznie zwężona separatorami ustawionymi po likwidacji tradycyjnego poboru opłat. Takich miejsc jest w Polsce więcej, na przykład na ekspresówce S8 pod Łodzią.
Ogłoszony w połowie kwietnia przetarg jest częścią większych zmian planowanych na autostradzie A4. Już w marcu przyszłego roku państwo przejmie od Stalexportu odcinek Katowice – Kraków. Oznacza to koniec opłat dla samochodów osobowych i motocykli. Obecnie podróżujący między Śląskiem a Małopolską muszą stać w kolejkach do bramek, a sytuację tylko w niewielkim stopniu poprawiło wprowadzenie automatycznego poboru na niektórych bramkach.
Zmiany na A4 mają być też elementem szerszego programu modernizacji dróg w Polsce. W Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych zapowiedziano rozbudowę tej autostrady do 2030 roku. Celem inwestycji jest poprawa bezpieczeństwa i przepustowości trasy.



















