REKLAMA

Pracodawcy nie chcą ujawniać pensji. Stracą najlepszych

Transparentność płac i jasne zasady pracy przestają być wyborem, a stają się rynkowym obowiązkiem. Eksperci wskazują, co dziś najbardziej zniechęca kandydatów i jak skutecznie walczyć o lojalność pracowników.

Brak widełek to prosta droga do utraty pracownika
REKLAMA

Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service zauważa, że transparentność wynagrodzeń staje się dziś nie tylko standardem rynkowym, ale również obowiązkiem regulacyjnym wynikającym z przepisów dotyczących przejrzystości płac oraz równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn.

W praktyce oznacza to m.in. konieczność informowania kandydatów do pracy o widełkach płacowych przed podpisaniem umowy. Dla wielu firm to motywacja, by taką informację podawać w ogłoszeniach o pracę, co okazuje się dużą przewagą konkurencyjną – komentuje Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.

REKLAMA

W jego ocenie podobnie jest z pracodawcami, którzy jasno komunikują, jak wygląda system premiowy, dodatki czy benefity, znacząco zwiększają szanse na szybkie pozyskanie odpowiednich pracowników.

Co najbardziej zniechęca kandydatów do pracy

Jak wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service, najczęstszym powodem rezygnacji z aplikowania pozostaje:

  • brak informacji o wynagrodzeniu lub ich nieprecyzyjna forma (20 proc.),
  • zbyt ogólne lub nieprecyzyjne opisy obowiązków (15 proc.),
  • negatywne opinie o pracodawcy znalezione w internecie (11 proc.),
  • brak informacji o stabilności zatrudnienia (10 proc.),
  • zbyt długi lub skomplikowany proces rekrutacji (8 proc.),
  • brak informacji o czasie pracy i grafiku (5 proc.).

Gdy przyjrzymy się szczegółowym wynikom badania, widać wyraźne różnice w oczekiwaniach poszczególnych grup kandydatów. Kobiety częściej niż mężczyźni zwracają uwagę na negatywne opinie o pracodawcy w internecie (13 proc. wobec 9 proc.) - wyjaśnia Krzysztof Inglot.

Z kolei jego zdaniem najmłodsi pracownicy w wieku 18-24 lata szczególnie często rezygnują z aplikowania, gdy ogłoszenie zawiera zbyt ogólny lub nieprecyzyjny opis obowiązków (24 proc. kontra 13 proc. wśród osób 55+).

Różnice widać także regionalnie. Brak informacji o wynagrodzeniu lub niejasne widełki płacowe znacznie częściej zniechęcają kandydatów w największych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców (28 proc.) niż na wsi (15 proc.) - zauważa ekspert Personnel Service.

Więcej wiadomości na temat rynku pracy można przeczytać poniżej:

Co piąty Polak oczekuje dopłaty za pracę w nocy

Inglot twierdzi, że system pracy pozostaje jednym z elementów najsilniej wpływających na atrakcyjność ofert zatrudnienia. 40 proc. badanych deklaruje, że nie chce pracować w systemie zmianowym, a 14 proc. preferuje wyłącznie jedną zmianę dzienną.

Jednocześnie według niego duża część pracowników dopuszcza elastyczność. Co piąty (21 proc.) jest gotowy pracować w systemie nocnym lub zmianowym pod warunkiem wyższego wynagrodzenia. Natomiast 15 proc. akceptuje pracę zmianową bez zmian nocnych.

REKLAMA

Wynagrodzenie i benefity, w tym głównie finansowe, pozostają najskuteczniejszym sposobem przyciągania pracowników do pracy. Zwłaszcza gdy musimy znaleźć pracowników zmianowych – wyjaśnia Krzysztof Inglot z Personnel Service.

I dodaje, że w dłuższej perspektywie o stabilności zatrudnienia decydują także przewidywalny grafik, dobra organizacja pracy oraz poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia. Pracodawcy, którzy łączą konkurencyjne stawki z wysoką jakością środowiska pracy, nie tylko szybciej pozyskują kandydatów, ale również skuteczniej ich utrzymują.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-21T20:16:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-21T14:37:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T21:27:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T19:25:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T17:47:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T15:34:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-20T13:57:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA