Państwo dotuje zakupy elektryków, ale nie aż tak. Skarbówka upomniała się o 30 tys. zł
Dotacja z programu NaszEauto jest zwolniona z podatku, ale sfinansowanego w ten sposób wydatku nie można wrzucić w koszty firmy. Skarbówka postanowiła, że przedsiębiorca, który kupił samochód elektryczny z dopłatą, a jednocześnie obniżył sobie podatki, musi teraz skorygować swoje rozliczenie.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację dotyczącą przedsiębiorcy, który wziął w leasing samochód elektryczny i skorzystał z dofinansowania z programu NaszEauto finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy. Skarbówka stwierdziła, że przedsiębiorca nieco się zagalopował w rozliczeniu tego wsparcia w ramach działalności gospodarczej.
Elektryk w kosztach firmy
Sprawa dotyczy przedsiębiorcy, który uiścił opłatę wstępną za leasing pojazdu, a następnie otrzymał na nią wsparcie finansowe. We wniosku o interpretację indywidualną zapytał o kwestię opodatkowania dotacji oraz sposobu ujęcia jej w kosztach firmy. W sumie dobrze, że zapytał, bo dowiedział się, że miał mylne wyobrażenie o tym, jak to wszystko działa.
Pierwsze pytanie dotyczyło tego, czy otrzymane środki stanowią przychód podlegający opodatkowaniu. Dyrektor KIS uznał stanowisko wnioskodawcy za nieprawidłowe pod względem podstawy prawnej, chociaż korzystne co do skutku. Oznacza to, że choć przedsiębiorca wskazał niewłaściwy przepis, efekt podatkowy pozostał dla niego pozytywny.
Skarbówka wyjaśniła, że środki z programu NaszEauto nie są klasyczną dotacją w rozumieniu przepisów o finansach publicznych. Stanowią one wsparcie pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy, czyli są zwolnione z podatku dochodowego na podstawie właściwego przepisu ustawy o podatku dochodowym, co oznacza brak obowiązku zapłaty podatku od otrzymanej kwoty.
Więcej o dofinansowaniu przeczytasz w Bizblog:
W praktyce chodzi o to, że przedsiębiorca nie musi odprowadzać podatku od otrzymanych 30 tys. zł. Fiskus potwierdził więc, że wsparcie z programu jest neutralne pod względem opodatkowania dochodu. Jednocześnie interpretacja podkreśla konieczność prawidłowego określenia podstawy prawnej zwolnienia, co ma znaczenie dla poprawności rozliczeń podatkowych.
Albo zwolnienie, albo koszt
Druga część rozstrzygnięcia dotyczyła kosztów uzyskania przychodu. Przedsiębiorca zaliczył opłatę wstępną w wysokości 30 tys. zł do kosztów w lutym, a w listopadzie otrzymał jej zwrot z dotacji. Dyrektor KIS potwierdził, że wydatki sfinansowane środkami zwolnionymi z podatku nie mogą być kosztem podatkowym.
Skarbówka przypomniała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami przedsiębiorca ma obowiązek skorygować koszty działalności. Najważniejszą kwestią jest moment dokonania korekty. Skarbówka wskazała, że należy jej dokonać na bieżąco, czyli w miesiącu otrzymania dofinansowania.
Interpretacja potwierdza, że dotacja jest zwolniona z podatku, lecz jednocześnie wyklucza możliwość zaliczenia sfinansowanego nią wydatku do kosztów firmy.


















