Rząd podjął decyzję ws. nowych obostrzeń. I wprowadził ścisły lockdown w… jednym województwie
W czwartek dobowa liczba zachorowań w Polsce przekroczyła 12 tys. i stało się jasne, że rząd nie odpuści. Kilka godzin później poinformował, że wraca do regionalizacji obostrzeń i wprowadza ścisłą kwarantannę w województwie warmińsko-mazurskim.

– W ciągu ostatnich dwóch tygodni odnotowujemy dzienny wzrost liczby zakażonych osób. Dziś mamy 12 146 nowych potwierdzonych zakażeń koronawirusem. Przekroczyliśmy barierę 10 tys.
– przypomniał na początku konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski.
Nawiązał w ten sposób do zapowiedzi sprzed dosłownie kilku dni, gdy przestrzegał przed trzecią falą zachorowań na COVID-19 i przekonywał, że po przekroczeniu 10 tys. nowych infekcji na dobę rząd rozważy przywrócenie poprzednich ostrzejszych zasad bezpieczeństwa.
Rząd zamyka Warmię i Mazury
Minister zdrowia szybko rozwiał obawy, że nowe obostrzenia obejmą cały kraj. Wyjaśnił, że analizując odsetek pozytywnych testów na terenie całego kraju, służby epidemiczne zauważyły, że w woj. warmińsko-mazurskim jest on najwyższy i wynosi 34 proc., podczas gdy średnia dla całej Polski to 19 proc. Dlatego rząd podjął decyzję o wprowadzeniu w tym regionie ścisłego lockdownu.
W wojewódzkie warmińsko-mazurskim wracamy do nauczania zdalnego w klasach 1-3, zamykamy hotele, galerie handlowe, kina teatry, muzea, galerie. Zamknięte będą również baseny i korty tenisowe
– ogłosił minister Adam Niedzielski.
Kwarantanna na południowej granicy i nowe wytyczne dotyczące maseczek
Dodatkowo od soboty 27 grudnia Polska wprowadzi kwarantannę dla podróżujących z Czech i Słowacji (z wyłączeniem osób zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki).
To nie koniec. Rząd zmienił też przepisy dotyczące zasłaniania ust i nosa.
Od 27 lutego wprowadzamy obowiązek zakrywania ust i nosa wyłącznie przy użyciu maseczki. Nie będzie można stosować szalików, kominów, chust, bandan i przyłbic
– zapowiedział Andrzej Niedzielski.
Potwierdziły się więc inne zapowiedzi sprzed poprzedniej konferencji. Na szczęście obyło się bez wprowadzenia ostrzejszych zasad dla całego kraju. Ciekawe tylko na jak długo.