Jest rządowa aplikacja do kwarantanny. Wyślij selfie, jeśli nie chcesz mieć na głowie policji
Można już instalować aplikację „Kwarantanna domowa”, którą wydało Ministerstwo Cyfryzacji. Jej głównym celem jest lepsza kontrola nad osobami poddanymi kwarantannie i efektywniejsza komunikacja z odpowiednimi służbami.

Ruszył proces udostępniania aplikacji „Kwarantanna domowa”. Jest bezpłatna i dostępna w sklepach Google Play i App Store. Dzięki temu instrumentowi kwarantanna osób, u których występuje realne ryzyko zarażenia koronawirusem (np. wrócili właśnie z zagranicy) ma być skuteczniejsza.
Na razie kara finansowa za jej złamanie w wysokości 5 tys. zł nie wydaje się aż tak skuteczną tamą. Tymczasem żelazna dyscyplina osób objętych kwarantanną to fundament działań prewencyjnych obecnie podejmowanych w Polsce, których cel jest jeden: żeby u nas nie ziścił się model włoski. We Włoszech wszak jest już więcej ofiar śmiertelnych pandemii niż w chińskim Wuhan.
Kwarantann domowa - najlepiej używać od początku izolacji
Stworzona przez resort cyfryzacji aplikacja ma z jednej strony bardziej uszczelnić odizolowanie osób z podejrzeniem zarażenia koronawirusa od innych, ale też zwiększyć bezpieczeństwo tych, którzy sprawdzają, czy poddani kwarantannie faktycznie stosują się do sztywnych zaleceń. Najczęściej są to policjanci. Kiedy w takim razie należy taką aplikację ściągnąć na swojego smartfona?
Najlepiej zrobić to od razu po przybyciu na miejsce odbywania kwarantanny. Nasza aplikacja jest bezpłatna i bezpieczna. Stworzyliśmy ją we współpracy z ekspertami w tej dziedzinie
- radzi Marek Zagórski, minister cyfryzacji.
Aplikacja nie jest tylko narzędziem sprawdzającym, czy kwarantanna faktycznie jest odpowiednio zorganizowana. Daje też możliwość zgłoszenia się do lokalnych ośrodków pomocy społecznej. Kolejne jej funkcjonalności mają być systematycznie dodawane.
Pierwsze zadanie: zrób selfie
Osoby poddawane kwarantannie muszą wypełnić formularz lokalizacyjny. Zebrane w nim dane służą służbom sanitarnym do kontaktu w razie stwierdzenia ryzyka zarażenia ich wirusem. Twórcy aplikacji „Kwarantanna domowa” uprzedzają, że transfer tych informacji do środowiska aplikacji może potrwać nawet 2-3 godziny. Konto weryfikujemy po wprowadzeniu kodu - otrzymanego w wiadomości SMS.

Zaraz potem użytkownik aplikacji będzie musiał zrobić pierwsze zadanie: chodzi o zrobienie sobie zdjęcia selfie, które od tej chwili będzie spełniać funkcje tzw. zdjęcia referencyjnego. Geolokalizacja i system porównywania twarzy potwierdzą, że to ta konkretna osoba i że przechodzi zgodnie z zaleceniami kwarantannę. Dlatego na jednym selfie się nie skończy.
Dziennie trzeba będzie zrobić jedno lub kilka takich zdjęć. Prośby o ich wykonanie będziemy wysyłać „z zaskoczenia”. Idea jest dokładnie taka sama jak przy niezapowiedzianych wizytach funkcjonariuszy policji
– tłumaczy Marek Zagórski.
Ważny będzie czas wykonania zdjęcia: do 20 minut od otrzymania SMS-a w tej sprawie. Jeżeli to w tym czasie nie nastąpi - użytkownik dostanie wiadomość przypominającą. Jak i to okaże się nieskuteczne, to na miejscu pojawi się policjanci, którzy osobiście sprawdzą, czy kwarantanna jest przestrzegana. Dlatego twórcy aplikacji radzą mieć zawsze włączony dźwięk w telefonie, a ten, żeby był ciągle naładowany. Szef resortu cyfryzacji obiecuje, że dane w ten sposób „meldujących się” nie będą ani niepotrzebnie gromadzone, ani przechowywane.
Nie ma kwarantanny? Z tej aplikacji nie skorzystasz
Ministerstwo Cyfryzacji przypomina, że aplikacja jest narzędziem pomocnym dla osób, które rzeczywiście muszą poddać się kwarantannie. Inni nie mają na to szans. Baza użytkowników będzie bowiem tworzona na podstawie numerów telefonów wpisanych w formularze lokalizacyjne.
W razie jakichkolwiek problemów technicznych osoby korzystające z aplikacji mogą zadzwonić na przygotowaną dla nich specjalną infolinię: 22 165 57 44. Z kolei z pytaniami dotyczącymi postępowania w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem możemy zwrócić się do infolinii Narodowego Funduszu Zdrowia pod numerem: 800 190 590.