Gazu nam nie zabraknie. Rząd twierdzi, że przypilnuje dostaw
Co z dostawami gazu zimnego do Polski z Kataru? Ministerstwo Energii przekonuje, że nie ma powodów do obaw. Z kolei spółka GAZ-SYSTEM zapewnia, że infrastruktura pracuje w sposób ciągły i niezakłócony.

Przez Cieśninie Ormuz, która zgodnie z przewidywaniami ekspertów, bardzo szybko stała się jednym z najważniejszych punktów zapalnych obecnego konfliktu na linii Iran-Izrael-USA, transportowana jest nawet ok. 20 proc. światowego handlu skroplonym gazem ziemnym LNG. Dane z 2024 r. mówią o ponad 280 mln m sześc. tego surowca. Nic więc dziwnego, że blokada tego szlaku wstrząsnęła rynkami energetycznymi na całym świecie, w Polsce też.
Przez Cieśninę Ormuz trafiają do Polski dostawy LNG z Kataru. Obecnie dwie są w drodze, Al Oraiq dotrze do Świnoujścia 11 marca, a następny, Duhail 24 marca. Kolejna dostawa z Ras Laffan powinna być wyekspediowana do ok. połowy marca - pisze w serwisie X Tomasz Włodek, analityk rynku gazu z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Gaz ziemny, czyli Polska z bezpiecznymi dostawami
Włodek zwraca uwagę, że zwykle rocznie od Qatar Energy wpływa 18–19 dostaw, każda z wolumenem po regazyfikacji na poziomie ok. 120 mln m sześc. gazu ziemnego. W ciągu roku jest to zatem 2,2–2,3 mld m sześc. surowca. Czy w takim razie obecny konflikt na Bliskim Wschodzie jest dla nas groźny pod tym kątem?
Stale monitorujemy sytuację na Bliskim Wschodzie. Dostawy ropy i gazu realizowane są bez zakłóceń. Polska posiada zabezpieczone zapasy surowców, a infrastruktura gazowa i naftowa działa w pełnym zakresie. Obecna sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski - przekonuje w serwisie X Miłosz Motyka, minister energii.
Nie ma też problemów natury infrastrukturalnej. Dywersyfikacja zaś dostaw sprzed lat w takich sytuacjach gwarantuje bezpieczeństwo.
System przesyłowy gazu w Polsce funkcjonuje stabilnie. Bezpieczeństwo dostaw pozostaje w pełni zabezpieczone. Dzięki dywersyfikacji kierunków dostaw Baltic Pipe oraz Terminal LNG w Świnoujściu - jesteśmy gotowi na odbiór gazu z dowolnego kierunku świata. Infrastruktura pracuje w sposób ciągły i niezakłócony - zarzeka się w social mediach operator gazociągów przesyłowych GAZ-SYSTEM.
Cena gazu: już jest drożej niż rok temu
Przy okazji wojny w Iranie warto zerknąć na kondycję unijnych magazynów gazu ziemnego, która cały czas pozostawia trochę do życzenia. Obecnie (stan na 28 luty) średnia ich wypełnienia wynosi mniej niż 30 proc. Dla porównania: ostatniego lutego 2025 r. to było ok. 38 proc.; w 2024 r. o tej porze to było 62 proc., a w 2023 r. - 61 proc. Jak w tym zestawieniu ma się Polska? Całkiem nieźle. Nasze magazyny gazu są teraz wypełnione w niespełna 51 proc.
Więcej o gazie ziemnym przeczytasz w Bizblog:
Dlaczego Polska ma tak wysokie poziomy napełnienia magazynów? Wynika to z wymaganego wysokiego poziomu zapasów obowiązkowych. Wysoki poziom zapasów obowiązkowych będzie wzrastał wraz ze wzrostem importu gazu (zgodnie z zasadami wyznaczania zasobów obowiązkowych na podstawie wysokości tzw. przywozu gazu), co spowoduje mniejszą elastyczność rynkową krajowych magazynów - komentuje Tomasz Włodek.
Na amerykańsko-izraelski atak na Iran reaguje też cena gazu zimnego. Obecnie jedna megawatogodzina błękitnego paliwa wyceniana jest na holenderskiej giełdzie, europejskim benchmarku dla gazu ziemnego, na ok. 39 euro. A jeszcze 17 lutego 1 MWh gazu potrafiła kosztować 29 euro. Ostatnie zwyżki spowodowały, że jest już drożej niż rok temu o tej porze, kiedy za 1 MWh gazu zimnego trzeba było płacić ok. 36–37 euro.



















