Deweloperzy nie muszą podawać cen. Podobno to dla dobra klienta
Mieszkanie to nie jogurt ani buty do biegania – nie da się ich kupić przez internet, przez telefon też nie. A jak nie da się tak zawrzeć transakcji, to i nie ma obowiązku pełnego informowania o cenie – mówi UOKiK któryś już raz wywoływany do odpowiedzi w sprawie deweloperów. Urząd przyznaje, że to nie do końca ładnie wobec klientów, ale nie mamy pańskiego płaszcza i nic pan nie zrobisz.
Nagły zwrot na rynku mieszkaniowym? Deweloperzy zabrali głos
W ostatnich miesiącach 2024 r. mimo promocji było można zauważyć spadek sprzedaży nowych mieszkań. Tymczasem najnowszy odczyt Indeksu Nastrojów Deweloperów wskazuje, że w 2025 r. sytuacja rynku nieruchomości może stopniowo się poprawiać. Wskaźniki publikowane przez Tabelaofert.pl pokazują, że rynek w końcu odbije się od dna.
Deweloperzy obniżają ceny nowych mieszkań. To nie jest promocja
Tabelaofert.pl opublikowała raport cenowy dotyczący nowych mieszkań w ofertach deweloperów. W grudniu 2024 r. sprzedaż mieszkań ustabilizowała się, a nowe mieszkania staniały. Ten spadek cen nie ma być ukłonem w stronę klientów, tylko wynika z rachunku ekonomicznego. Deweloperzy muszą przekonać banki do sfinansowanie nowych inwestycji. W porównaniu z listopadem średnia sprzedaż mieszkań na sześciu największych rynkach nie zmieniła się (symboliczny wzrost o 0,3 proc.). W czterech miastach (Gdańsk, Łódź, Poznań, Wrocław) wzrosła, a w Krakowie i Warszawie spadła.
Chytry plan deweloperów. I kasa znowu będzie się zgadzać
Deweloperzy mają nowy pomysł, jak rozbujać sprzedaż mieszkań. Znów potrzebują do tego polityków. I państwowego kapitału. Ale to wcale nie tak, jak myślicie. Deweloperzy dziś już jednogłośnie mówią „nie” dla dopłat do kredytów hipotecznych, tym razem chcieliby, żeby państwo wpłynęło na sektor bankowy, by ten udzielał kredytów hipotecznych na lepszych warunkach. Czyż nie po to repolonizowaliśmy banki?
Czas pozbyć się mieszkania? Eksperci mówią, że nastąpią „bolesne straty”
To nie ja namawiam do sprzedaży lokali, tylko eksperci rynku nieruchomości, którzy przecież powinni we własnym interesie mówić: „szybko, szybko, kupujcie mieszkania, bo zaraz będzie drożej”. Tymczasem oni przypominają lata 2008-2012. Kto wtedy czekał ze sprzedażą na lepsze czasy, ten trąba, w dodatku trąba o 40 proc. biedniejsza.