Górnicy usłyszeli prawdę o swojej przyszłości, Polacy o cenach węgla
Po latach zwlekania rządzący w końcu zaczynają mówić prawdę górnikom o ich umowie społecznej, w realizację której w wersji pierwotnej wierzą jeszcze chyba tylko związkowcy. Dokument postanowili prześwietlić analitycy z Forum Energii, do tego wszystkiego dołożyli prognozy dotyczące wydobycia, jak i cen polskiego węgla. Wnioski? Najlepiej naszą dekarbonizację rozpisać od nowa.
Rząd Tuska stosuje sztuczki Sasina. Na kopalniach wrze
Po pokazaniu ambitnego scenariusza Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 roku (KPEiK), czas przyszedł na spotkanie przedstawicieli rządu z górniczymi związkowcami. Tym razem miło już nie było. Górnicy nie ukrywają, że czują się dokładnie tak samo, jak rok temu, kiedy ówczesny wicepremier Jacek Sasin wmawiał im, że umowa społeczna jest jak najbardziej realizowana. I teraz inny rząd robi to samo.
Górnictwo zwija się z Polski w błyskawicznym tempie. Fatalne dane
Kiedy górnicy podpisywali po wielu tygodniach niełatwych negocjacji z rządem umowę społeczną w maju 2021 r. zarówno wydobycie węgla, jak i jego sprzedaż w skali miesiąca były bardzo bliskie 4,5 mln t. Biorąc pod uwagę wcześniejszą statystykę, zbyt dużo powodów do dumy z tego względu nie było, ale przynajmniej nie trzeba było się wstydzić. Dzisiaj w jednym i drugim aspekcie górnicy mogą zapomnieć o przekraczaniu granicy 4 mln t. Co gorsza: z miesiąca na miesiąc jest tylko gorzej.
Dla górników jest świętsza od Biblii. Nieważne, że zrujnuje gospodarkę i Polaków
Gotowy jest projekt nowego Krajowego planu na rzecz energii i klimatu do 2030 r. (KPEiK) z różnymi scenariuszami, na aktualizację czeka także Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. (PEP2040). Ale trzeba z tymi nowelizacjami uważać, dla górników liczy się wyłącznie umowa społeczna sprzed trzech lat. I zapowiadają jej obronę do upadłego, chociaż niektórzy jej sygnatariusze mówią o koniecznych zmianach.
Dlaczego tak nienawidzimy węgla? Czytelnik zapytał, odpowiadamy
Do naszej redakcji napisał Czytelnik z pytaniem, dlaczego w Bizblogu tak bardzo nienawidzimy węgla. A że najczęściej o energii i czarnym złocie piszę akurat ja, to postanowiłem odpowiedzieć na tak postawione pytanie. Zanim jednak przedstawię swoją argumentację, gorąca prośba: nie mylmy pojęć, bo tak nigdzie nie dojdziemy.