Debiut Ubera. Cały świat śmieje się z wpadki spółki. "To najgorsze IPO w historii!"
Najbardziej wyczekiwany debiut giełdowy od czasów Facebooka, większy nawet od chińskiego molocha Alibaba.com, stał się faktem. I po wczorajszym dniu doszedł mu jeszcze jeden tytuł: jednej z najbardziej rozczarowujących IPO w historii. Media są bezlitosne dla firmy i jej szefa i nawet jeśli nie do końca mają rację, to wejście spółki na giełdę moim skromnym zdaniem należy uznać za wpadkę wizerunkową.
Uber zadebiutował na giełdzie. Co się stało? - pytają skonsternowani dziennikarze
Wielka czarna płachta z białym napisem Uber zawisła dzisiaj z samego rana na budynku New York Stock Exchange. Tak żeby nie było żadnych wątpliwości, co jest najważniejszym wydarzeniem tego dnia na światowych rynkach.
Po latach wspomnimy to jako czarny dzień dla biznesu. Uber wjeżdża na giełdę
Traci pieniądze szybciej niż FC Barcelona bramki na Anfield, nękają go gigantyczne problemy wizerunkowe, a CEO wprost przyznaje, że nie wie, kiedy zacznie zarabiać. Uber właśnie idzie na giełdę po 10 mld dol. Przed erą startupów taka historia nie mogłaby mieć racji bytu. Ale nie żyjemy w normalnych czasach.
Gigant idzie na giełdę. Będzie debiut marzeń czy kapitałowa apokalipsa?
Już wiem, czym różni się sektor nowych technologii od wszystkich innych. Przynajmniej w kontekście rynkowo-giełdowym. Ostatni tydzień przyniósł nam piękne odpowiedzi w tej kwestii. Zwykle wydaje nam się, że w firmie kluczowy jest zysk albo chociaż jego w miarę namacalna perspektywa. W przypadku spółek technologicznych (to coraz szersze pojęcie) zysk nie ma znaczenia. Najważniejszy jest wzrost. Kiedy pokazuje się duży wzrost, można liczyć na dużą nagrodę.
Sejm w błyskawicznym tempie przyjął lex Uber. Prawo rozwścieczy taksówkarzy
W to, że prawo transportowe zmieni się w trakcie prac sejmowych, raczej nikt nie wierzył. Jeżeli były jakieś wątpliwości, zostały rozwiane po pierwszym czytaniu, w trakcie którego minister infrastruktury Andrzej Adamczyk oddalił kolejno wszystkie zarzuty taksówkarzy, a łączone komisje przyjęły projekt dorzucając tylko symboliczne poprawki.
Zaczęło się. Taksówkarze nie wytrzymali i ruszyli w stronę Warszawy
Jak powiedzieli, tak zrobili. Taksówkarze już wcześniej zapowiadali, że w przypadku zignorowania ich postulatów przez członków komisji sejmowych, wznowią protest. Podczas I czytania nie została uwzględniona ani jedna propozycja związkowców więc sznur samochodów ciągnie właśnie w kierunku Warszawy.
Wszystkie grzechy Bolta. Kierowca opowiada nam, dlaczego on i jego koledzy wolą Ubera
Po wywiadzie z szefem Bolta na Polskę zaczęli się do naszej redakcji zgłaszać rozbawieni kierowcy. Alex Kartsel zapowiada, że jeszcze w pierwszej połowie tego roku dawne Taxify wyprzedzi Ubera pod względem udziału na rynku. Zdaniem osób, które pracują dla jednej i drugiej aplikacji – to wyłącznie myślenie życzeniowe. Jeden z nich, Łukasz, opowiada dlaczego jego zdaniem Bolt nie jest w stanie konkurować ze swoim amerykańskim kolegą.
Lime wchodzi do Krakowa. Urzędnicy już zabronili jeżdżenia po chodnikach
To po prostu musiało się tak skończyć. Po serii mniejszych i większych wypadków z udziałem szalonych hulajnogistów pierwsze miasto powiedziało w końcu zdecydowane „nie”. Nie chodzi jednak o całkowite zakazanie jazdy elektrycznymi hulajnogami po mieście, tylko o uniemożliwienie użytkownikom poruszania się po chodnikach. I być może po ścieżkach rowerowych też.
Taksówkarze nie będą zachwyceni. Rząd nie zamierza wyłączać aplikacji Ubera i Bolta
O strajku taksówkarzy pisaliśmy już wielokrotnie, ale to co najciekawsze – czyli obecny stosunek rządu do prawa transportowego – pozostawał tajemnicą. Aż do teraz, bo rąbka tajemnicy uchyliła w końcu Jadwiga Emilewicz.
Rząd ograł taksówkarzy? Chce błyskawicznie przepchnąć nowe prawo przez Sejm
Przyszły tydzień może się okazać sądny dla taksówkarzy i wszystkich aplikacji przewozowych. Po latach oczekiwania, niezliczonych propozycji projektów, nowelizacja ustawy transportowej pojawi się w Sejmie. Harmonogram prac wskazuje jednak na to, że wszystko jest już przesądzone. A nie z takim wrażeniem związkowcy wychodzili przecież z rozmów z rządzącymi.
Taksówkarze się pogubili. Nie są pewni, co postulowali w rozmowach z rządem
Protesty taksówkarzy zaczynają zamieniać się w farsę. Z początku było dość nieprzyjemnie, kierowcy zjechali się do Warszawy, zablokowali główne ulice i krzyczeli o dominacji zagranicznych korporacji. W miarę czasu pogubili się jednak do tego stopnia, że teraz nie są nawet pewni, co postulowali w rozmowach z rządem.
Na nowym prawie straci tylko jedna grupa kierowców Ubera. Taksówkarze niewiele zyskają
Kierowca Ubera kierowcy Ubera nierówny. Część jeździ wyłącznie rekreacyjnie, włączając aplikację wieczorami albo w weekendy. Są też tacy, którzy dzielą ją z pracą na pół etatu w innym miejscu. Reszta wykonuje tyle kursów, ile się da, pracując nawet po kilkanaście godzin na dobę. Każdego z nich nadchodząca ustawa transportowa dotknie w innym stopniu.
Uber zdradza plany i daje premie. Kierowcy w Polsce dostaną nawet 12590 zł
Już tylko tygodnie mają nas dzielić od debiutu, od którego cały rynek może wstrzymać oddech. Uber na giełdzie rozpala wyobraźnię. Firma właśnie ujawniła swoje plany pierwszej oferty publicznej. Przyszłość ma być przed nimi świetlana, chociaż zagrożeń nie zabraknie.
Taksówkarze dogadali się z rządem. Nowe prawo zostanie uchwalone przed wakacjami
Po długich, czterogodzinnych naradach związkowcy „Solidarności”, przedstawiciele KPRM oraz ministerstw infrastruktury i przedsiębiorczości podpisali porozumienie. Taksówkarze są z niego tylko częściowo zadowoleni, protest został jednak zawieszony na kolejne tygodnie.
Taksówkarze walczą już nie tylko z Uberem, ale i sami ze sobą. Wystarczyły im dwa dni
Użyją brutalnej siły czy będą spokojnie negocjować licząc na zrozumienie rządu? – taksówkarze są coraz mocniej podzieleni jeśli chodzi o taktykę na forsowanie swoich postulatów. A to nie wróży im specjalnych sukcesów.