USA wybrały prezydenta. Złoty gwałtownie się osłabił
W środę rano stało się jasne, że prezydentem Stanów Zjednoczonych zostanie Donald Trump. Rynki zareagowały błyskawicznie. Dolar gwałtownie się umocnił, co oznacza, że kurs złotego względem amerykańskiej waluty zaliczył gwałtowny spadek. Wystarczyło kilka godzin, by kurs dolara wzrósł z 3,97 zł do maksymalnie 4,07 zł.
Ekonomiści nie mają wątpliwości, że amerykański bank centralny obniży w środę stopy procentowe, a jedyną niewiadomą jest skala tych cięć. Bardziej prawdopodobne wydaje się obniżenie stóp o 0,25 proc., ale nie można wykluczyć cięcia aż o 0,5 proc. Z polskiego punktu widzenia nie jest to zagadnienie czysto akademickie, ponieważ decyzja Fedu będzie mieć duży wpływ na notowania złotego.
Jeśli Partia Republikańska zdecyduje się wdrożyć plan gospodarczy zaproponowany przez Heritage Foundation, czołowy konserwatywny think tank, może to znacząco wpłynąć na przyszłość Stanów Zjednoczonych. Proponowane reformy, dotyczące m.in. rynku pracy i edukacji, mogą wywołać istotne zmiany w amerykańskim społeczeństwie. Paweł Szałamacha, członek Zarządu NBP, w programie TV „Obserwatora Finansowego” omawia, jak te inicjatywy mogą przekształcić amerykańską gospodarkę i wpłynąć na układ sił w kraju.
I wszystko już jasne. Inflacja w Stanach Zjednoczonych nie spadła, więc Rezerwa Federalna nie obniży stóp w czerwcu. Niewykluczone za to, że w tym terminie koszt pieniądza zetnie Europejski Bank Centralny. Reakcję już widać na walutach, dolar udaje rakietę Falcon 9 wchodzącą na orbitę, a euro i złoty solidarnie do zielonego tracą.
Najnowsze prognozy. Rekord złotego to kwestia czasu
Spowolnienie inflacji i ciągłe roszady gospodarcze doprowadziły do zmian w kursach walut, które w minionych tygodniach zaowocowały umocnieniem złotego. EURPLN niedawno naruszyły barierę 4,30 zł.