Ostre szarpnięcie na walutach. Dolar poniżej 4 zł?
Złoty w poniedziałek rano szedł jak burza. Gdyby umacniał się dalej w takim tempie jak do 9.00, to pewnie dość szybko oglądalibyśmy dolara poniżej 4 zł, a euro być może kosztowałoby mniej niż 4,30. Niestety niemal punkt dziewiąta sytuacja się nagle odwróciła i przed 11.00 po porannym umocnieniu naszej waluty nie było już śladu.
Złoty pokazał moc, ale co dalej? Oto prognozy dla naszej waluty
Żadna inna waluta na świecie w ostatnim czasie nie zyskiwała na wartości bardziej niż złoty. Umocnienie względem dolara, euro czy franka szwajcarskiego trwa niemal nieprzerwanie od kilku tygodni, ale nikt nie ma wątpliwości, że ta świetna passa naszej waluty co najmniej wyhamuje. Jakie są prognozy kursu złotego w kolejnych miesiącach?
Złoty najmocniejszą walutą świata. Widzieliście, ile dzisiaj kosztuje dolar?
W poniedziałek przed południem kurs dolara po raz pierwszy od czterech miesięcy spadł poniżej 4 zł. Nasza waluta nieustannie umacnia się od początku października, a ten proces gwałtownie przyspieszył w ostatnim tygodniu. Nie mniej spektakularna aprecjacja złotego następuje także względem euro i franka szwajcarskiego. Analitycy uważają, że złoty nie powiedział ostatniego słowa i jeszcze się umocni.
Antydolar jednak nie nadejdzie. Kraje BRICS nie dogadały się w sprawie wspólnej waluty
Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA, które tworzą grupę BRICS jako odpowiedź na zachodnią G7, planowały powołanie do życia wspólnej waluty, ale na razie nic z tego nie wyszło. Podczas zakończonego właśnie szczytu BRICS postanowiono o zawieszeniu planów powołania waluty, która miałaby przełamać dominację dolara w światowej gospodarce.
Gorąco na złotym. Musicie zobaczyć, co się wydarzyło rano
Piątkowe przedpołudnie przyniosło idealne podsumowanie tygodnia na rynku walutowym. Złoty jeszcze w poniedziałek miał za sobą niesamowitą, kilkumiesięczną passę – jedną z najlepszych w historii, ale od wtorku do piątku rano zachowanie naszej waluty mogło wielu napędzić niezłego stracha. Potem nagle nastąpił zwrot, pewnie jeszcze nie ostatni w piątek i w kolejnych dniach.