Tani dolar, to tanie wakacje? Figa! Biura podróży podnoszą ceny
Dolar zadomowił się już na dobre poniżej 4 zł, choć jeszcze we wrześniu kosztował ponad 5 zł. Wydawałoby się, że silny złoty jest fantastycznym prezentem dla Polaków właśnie w sezonie wakacyjnym, bo dzięki temu podróż za granicę będzie znacznie tańsza. Nic z tego, całe zyski z tańszego podróżowania zgarną za was biura podróży, a wam ceny obniżą może dopiero zimą.
Złoty na pełnej. Dolar, euro i frank w odwrocie. Mamy doskonałe wieści na przyszłość
W ostatnim tygodniu złoty przebił granicę 4 zł za dolara i po raz pierwszy od dawna zobaczyliśmy trójkę z przodu. Wielu analityków opowiada, że to tylko na chwilę. Do tego przecież RPP zacznie obniżać stopy procentowe dość szybko, pewnie już we wrześniu. Ale polska waluta ma taki power, że i to jej nie zaszkodzi, choć teoretycznie powinno. Efekt? Pojawia się coraz więcej prognoz, że dolar zadomowi się na dłużej poniżej 4 zł, a w przyszłym roku zejdzie nawet do 3,8 zł.
Dolar zjechał poniżej 4 zł i ani drgnie. Złoty przyciśnie także euro i franka?
Raptem od dwóch dni jesteśmy świadkami niewyobrażalnego zjazdu dolara poniżej 4 zł, czyli pokonania pewnej granicy, której już dawno nie widzieliśmy. Czy możemy liczyć, że amerykańska waluta utrzyma się na tym poziomie oraz że inne waluty też osłabną względem złotego?
Złoty dosłownie rozjechał dolara i euro. Takie rzeczy nie dzieją się codziennie
Ostatnia szarża złotego była tak spektakularna, że niektórzy analitycy zaczęli mówić o tym, że polska waluta oderwała się od fundamentów. Dosłownie rozjechaliśmy dolara i euro, a przecież mamy jedną z najwyższych inflacji w regonie i dodatkowo przedstawiciele RPP opowiadają, że już zaraz, za chwileczkę zaczną obniżać stopy, a to powinno strącać złotego do rowu. A on ma to w nosie. Co tu się stało?