Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Źródło ciepła już nie ma znaczenia
Z najnowszej analizy rachunków za ogrzewanie w zależności od standardu energetycznego budynku i wyboru źródła ciepła wynika jednoznaczny mechanizm. Wychodzi na to, że im lepiej ocieplony jest dom, tym więcej pieniędzy zostaje nam w kieszeni.

Porozumienie Branżowe Na Rzecz Efektywności Energetycznej (POBE) przygotowało kolejne zestawienie kosztów ogrzewania budynków i ciepłej wody użytkowej, tym razem za II kwartał 2026 r. Na potrzeby tej analizy eksperci wybrali cztery poziomy energetyczne, które mogą charakteryzować typowy dom jednorodzinny o powierzchni 150 mkw., użytkowany przez czteroosobową rodzinę, korzystającą z ciepłej wody użytkowej.
Dwa z nich odpowiadają progom energetycznym stosowanym dziś w programie Czyste Powietrze dla budynków istniejących – jest to standard EU 140 i EU 80. Dwa kolejne odnoszą się do nowych budynków − zrealizowanych zgodnie z minimalnymi wymogami aktualnych Warunków Technicznych (WT 2021) oraz w standardzie podwyższonym EU 30.
Kluczowe znaczenie ma przede wszystkim standard energetyczny budynku, a dopiero w drugiej kolejności sam wybór źródła ciepła - wynika z tej analizy POBE.
Dane dotyczące cen paliw stałych pochodzą z raportu Polskiego Alarmu Smogowego (PAS) z kwietnia 2026 r., przygotowanego przez Instytut Badań Rynku i Opinii Publicznej CEM.
Ogrzewanie domu i roczne rachunki
Zasada jest cały czas tak samo prosta: w budynkach o niskim standardzie energetycznym dowolne zastosowane źródło ciepła będzie generować relatywnie wysokie koszty ogrzewania. Dlatego przedstawione rachunki za ogrzewanie w budynku w standardzie EU 140 są nawet o 60 proc. wyższe niż w przypadku EU 80.
Najdroższe ogrzewanie w Polsce często nie zaczyna się w kotłowni. Tam się kończy. Zaczyna się w złym standardzie energetycznym budynku - komentuje w serwisie X Paweł Lachman, prezes Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).
Z analizy POBE wynika, że w budynku o niskim standardzie energetycznym EU 140 kWh najwyższy roczny rachunek za ogrzewanie na kwotę 17730 zł dotyczy kotła elektrycznego. Stawiający na ogrzewanie kotłem olejowym zapłacą 14200 zł; a w przypadku kotła gazowego ten rachunek za 12 miesięcy opiewa od 9600 do 9960 zł. Kocioł węglowy to już wydatek (w zależności od sprawności urządzenia) od 7090 do 9270 zł.
W przypadku kotła na kawałki drewna, te rachunki za ogrzewanie wynoszą od 7620 do 9960 zł. Kocioł na pellet zaś oznacza roczny wydatek na poziomie 11890 zł. Zdecydowanie najmniejsze obciążenie finansowe dotyczy użytkowników pomp ciepła (w zależności od grzanie podłogowego lub grzejnika): od 5170 do 8070 zł.
W słabo izolowanym budynku każde źródło ciepła będzie drogie. Można się spierać o paliwo, ale jeśli dom jest energochłonny, rachunki i tak będą wysokie. To dlatego sama wymiana źródła ciepła często nie wystarcza - tłumaczy Paweł Lachman.
Najlepszy standard i kilka tysięcy złotych w kieszeni
Widać tę zasadę doskonale, kiedy wyliczenia dla ogrzewania budynków o najgorszym standardzie energetycznym porównamy z rachunkami dla budynku z najlepszym standardem. Nic dziwnego, że użytkownicy standardu EU 30 kWh płacą w każdym przypadku wyraźnie mniej.
Poprawa standardu skutkuje minimalizacją wydatków oraz zdecydowanie większą ich „odpornością” na zmiany ceny energii i paliw - tłumaczy POBE.
W takim budynku roczny koszt ogrzewania i ciepłej wody użytkowej wynosi ok. 2110 zł dla pompy ciepła powietrze-woda z ogrzewaniem podłogowym i ok. 1810 zł dla gruntowej pompy ciepła z podłogówką. Przy współpracy z instalacją PV 4 kWp koszty spadają jeszcze bardziej − do ok. 1126 zł dla pompy powietrznej i ok. 863 zł dla pompy gruntowej. I to wszystko w skali roku. Z kolei dla kotła gazowego kondensacyjnego z ogrzewaniem podłogowym koszt wynosi ok. 3130 zł, dla kotła na pellet drzewny ok. 3550 zł, dla olejowego ok. 4260 zł, a dla kotła elektrycznego ok. 5230 zł rocznie.
Przy współpracy z fotowoltaiką koszty mogą mogą spaść poniżej 1000 zł na rok - zwraca uwagę szef PORT PC.
Kolejny sezon grzewczy też nam da popalić
Eksperci nie mają dla nas jednak zbyt dobrych prognoz. Przez trwający konflikt na Bliskim Wschodzie, którzy uderza w dostawy ropy i gazu, czekać nas ma kolejny, trudny sezon grzewczy. I tym samym wysokie rachunki za ogrzewanie.
Ten największy kryzys energetyczny ostatnich lat z pewnością wpłynie na realne koszty ogrzewania kolejnej zimy. Oczywiście nie wiemy jak mroźna będzie zima, ale myślę, że odpowiedzialnie byłoby przygotować się na negatywny scenariusz, czyli podwójny impuls kosztowy - radzi Rafał Krasowski ze Stiebel Eltron Polska.
Więcej o ogrzewaniu przeczytasz w Bizblog:
Jaka jest na to najlepsza recepta? Dywersyfikacja źródeł ogrzewania z wykorzystaniem OZE. Analitycy nie mają wątpliwości, że wykorzystanie naturalnych i dostępnych na miejscu zasobów pozwala ograniczyć zależność od zewnętrznych dostawców oraz uniezależnia od wahań cen.
Jest wystarczająco dużo czasu do kolejnego sezonu grzewczego by zdążyć z konsultacjami, projektem i instalacją urządzenia, co zawsze należy powierzyć fachowcom - przypomina Krasowski.



















