Podczas gdy coraz więcej miejsc stara się ograniczać nadmiar turystów, Peru stawia wszystko na jedną kartę: nowe lotnisko w Świętej Dolinie może podwoić liczbę odwiedzających Machu Picchu. Ale też wystawić unikalny krajobraz Inków na próbę.

Coraz więcej obleganych przez turystów miast i miasteczek dochodzi do wniosku, że niekontrolowany napływ wczasowiczów niesie nie tylko gigantyczne zyski, ale też poważne problemy. Wciąż są jednak i takie miejsca, które idą pod prąd i robią wszystko, by przyciągnąć jeszcze więcej gości. W Peru kontrowersje budzi decyzja o budowie lotniska Chinchero, położonego w Świętej Dolinie, które ma ułatwić podróżnikom dotarcie do Machu Picchu.
Lotnisko tuż obok cudu świata? Łatwiejsza komunikacja, trudniejsza ochrona
Położone na wysokości 2400 m w peruwiańskich Andach starożytne miasto Inków to jeden z Siedmiu Nowych Cudów Świata. Na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO zostało wpisane w 1983 r. Choć jest marzeniem wielu podróżników, wciąż trudno się tu dostać. Nowy port lotniczy, ulokowany na obrzeżach historycznego Chinchero, ma skrócić czas podróży i obsługiwać nawet 8 mln pasażerów rocznie. Efekt? Według szacunków liczba turystów może wzrosnąć nawet o 200 proc.
Więcej wiadomości na temat podróży można przeczytać poniżej:
Zwolennicy inwestycji podkreślają, że lotnisko ożywi region i stworzy miejsca pracy w budownictwie oraz turystyce.
Według peruwiańskiego Ministerstwa Transportu i Komunikacji projekt – którego koszt szacuje się na 2,3 biliona soli peruwiańskich (około 499 milionów funtów) – stworzył już ponad 5000 miejsc pracy w budownictwie, a docelowo przyniesie korzyści około milionowi mieszkańców związanych z turystyką lub pracujących w jej pobliżu – podaje BBC.
Lotnisko zagrozi Machu Picchu?
Ale lokalna społeczność ma wiele obaw. Luis Flores, przewodnik turystyczny, zwraca uwagę, że rozwój hotelarstwa i infrastruktury turystycznej może pochłonąć wiele pól uprawnych.
Różne firmy hotelarskie będą kupować więcej ziemi, aby budować więcej hoteli. Będziemy potrzebować więcej udogodnień dla turystów. To oznacza, że stracimy wiele pól uprawnych – skomentował w rozmowie z BBC.
Przeciwnicy inwestycji ostrzegają również o zagrożeniu dla Świętej Doliny. Ten historyczny krajobraz, niegdyś centrum największego imperium XVI-wiecznej Ameryki Południowej, zachował szlaki, tarasy rolnicze, systemy irygacyjne oraz kopalnie soli. UNESCO przestrzega, że nadmierny ruch turystyczny może zagrozić przyszłości Machu Picchu na Liście Światowego Dziedzictwa.
Budowa lotniska była już kilkakrotnie opóźniana, a dziś mówi się o końcu prac dopiero w 2027 roku. Wtedy okaże się, czy gospodarczy zysk naprawdę przeważy nad ochroną cennego miejsca.







































