Podwyżki dla nauczycieli 2026. Kokosów z tego nie będzie
Wymagania stawiane nauczycielom stale rosną. A jak jest z pensjami? Dowiedz się, ile będą zarabiać pedagodzy w 2026 roku.

Podwyżki dla nauczycieli w 2026 roku
W 2026 roku nauczyciele w Polsce otrzymują kolejny wzrost wynagrodzeń – jednak skala tych zmian wywołuje w środowisku pedagogicznym mieszane reakcje. Według projektu ustawy budżetowej i propozycji rozporządzenia płacowego Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN), od 1 stycznia 2026 r. minimalne wynagrodzenia zasadnicze nauczycieli wzrosną o około 3 proc. w stosunku do stawek z 2025 roku. Oznacza to, że kwota bazowa dla nauczycieli ma zostać podniesiona do ok. 5 597,86 zł brutto, podczas gdy w 2025 r. wynosiła ok. 5 434,82 zł brutto.
Na podstawie tych danych można oszacować, ile będą wynosiły minimalne pensje nauczycieli według stopnia awansu zawodowego w 2026 roku. Przykładowo nauczycielowi początkującemu po studiach z przygotowaniem pedagogicznym proponuje się ok. 5 308 zł brutto, nauczycielowi mianowanemu - ok. 5 469 zł brutto, a nauczycielowi dyplomowanemu - ok. 6 397 zł brutto. To z kolei oznacza, że realny wzrost wynagrodzeń pedagogów wyniesie od kilkudziesięciu do kilkuset złotych brutto miesięcznie w porównaniu z poprzednim rokiem. Dokładna kwota zależy od stopnia awansu zawodowego, a często także miejsca pracy.
Czytaj więcej na Bizblog.pl:
Duże oczekiwania, niewielkie podwyżki
Proponowany wzrost płac nauczycieli o ok. 3 proc. wynika z założeń ustawy budżetowej i ogólnej polityki wynagrodzeń w sektorze budżetowym. Według planów ministerstwa, zwiększenie funduszu wynagrodzeń jest ograniczone przez konieczność zachowania stabilności finansów publicznych. W efekcie nauczyciele, podobnie jak inni pracownicy budżetówki, otrzymują podwyżki, które mają pokryć przede wszystkim inflację, a nie znacznie poprawić ich standard życia.
Projektowane podwyżki spotkały się z krytyką ze strony związków zawodowych. Związek Nauczycielstwa Polskiego wskazuje, że proponowany 3-procentowy wzrost to w praktyce jedynie waloryzacja, która w pełni pokrywa prognozowaną inflację, a nie realne podwyższenie stawek płac względem rosnących kosztów życia. Szef ZNP nazwał tę propozycję „policzkiem wymierzonym nauczycielom”, argumentując, że wynagrodzenia pedagogów od lat nie nadążają za przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
Nauczyciele zarabiają więcej, ale wciąż za mało
Po znaczących podwyżkach w poprzednich latach, np. ok. 30 proc. podwyżek wprowadzonych w 2024 r., sytuacja płacowa nauczycieli poprawiła się w porównaniu z latami wcześniejszymi. Nie oznacza to jednak, że jest idealna, a wręcz przeciwnie - pedagodzy wciąż zarabiają niewiele, zwłaszcza ci, którzy dopiero rozpoczynają karierę. Warto też wspomnieć o rosnącej presji ciągłego kształcenia i zdobywania nowych kompetencji, która wynika zarówno ze środowiska rodziców, jak i ze strony dyrekcji. Niestety, nauczyciele w dużej mierze muszą finansować szkolenia ze środków własnych, co przy stosunkowo niskich wynagrodzeniach może być wyzwaniem. To sprawia, że coraz więcej z nich podejmuje decyzję o przebranżowieniu, szukając szczęścia (i wyższej pensji) gdzieś indziej.







































