Polak z kapitałem ucieka za granicę. Zamiast lokaty wybiera dom w Hiszpanii
Gonią za słońcem, chcą ulokować kapitał za granicą lub czerpać zyski z najmu. Według najnowszych danych hiszpańskiego urzędu Registradores de España Polacy plasują się w pierwszej dziesiątce zagranicznych nabywców nieruchomości na wybrzeżu Hiszpanii.

Chodziło nam o dywersyfikację nieruchomości, nie odpowiadała nam też sytuacja polityczna w kraju. Kolejnym powodem była wojna w Ukrainie, chcieliśmy mieć mieszkanie w Europie „w razie czego”. Jesteśmy w wieku przedemerytalnym, w sezonie apartament będziemy wynajmować turystom, a od listopada do lutego wygrzewać kości w cieplejszym klimacie – mówiła w rozmowie z Bizblog.pl Beata z Gdańska.
W 2023 r. z mężem podjęła decyzję o zakupie mieszkania z rynku pierwotnego w Marbelli w południowej Hiszpanii. Apartament ma taras, ogródek i ponad 100 mkw. W przeliczeniu na złotówki, za metr kwadratowy zapłacili ok. 25 tys. zł.
Nieruchomości w Hiszpanii. Dlaczego Polacy nadal chętnie tam inwestują?
Takie historii jest coraz więcej. W czwartym kwartale 2025 roku transakcje z udziałem naszych rodaków stanowiły już 4 proc. wszystkich zakupionych nieruchomości w Hiszpanii, plasując Polaków w pierwszej dziesiątce zagranicznych nabywców.
Klienci są coraz bardziej świadomi - analizują lokalizacje, potencjał inwestycyjny oraz długoterminową wartość nieruchomości. Co istotne, rynek nie wykazuje oznak bańki spekulacyjnej. Wzrost cen napędzany jest realnym popytem, a nie krótkoterminową spekulacją – twierdzi Tatiana Pękala, właścicielka Dream Property Marbella, polskiego biura obrotu nieruchomościami w Hiszpanii.
Liczny nie kłamią. W ubiegłym roku rodacy nabyli w Hiszpanii łącznie 4 136 nieruchomości – o 77 mniej niż rok wcześniej. Średni udział Polaków wśród zagranicznych nabywców domów i apartamentów w Hiszpanii wyniósł 4,26 proc. Wśród obcokrajowców kupujących mieszkania i domy w Hiszpanii dominują Brytyjczycy (średnio 7,96 proc. w 2025.), przed Niemcy (6,52 proc.) oraz Holendrzy (6,31 proc.).
W ciągu ostatnich dziesięciu lat Polacy systematycznie zwiększali udział w hiszpańskim rynku nieruchomości – jeszcze w 2016 roku udział wśród zagranicznych inwestorów stanowił zaledwie 1,23 proc.
Agnieszka Marciniak-Kostrzewa, założycielka Agnes Inversiones, polskiego biura nieruchomości na Costa del Sol uważa, że Hiszpania jest ulubionym rynkiem Polaków.
To miejsce nie tylko dla multimilionerów, ale również dla przedstawicieli wolnych zawodów oraz dla aspirującej klasy średniej. Apartamenty na Costa del Sol są dostępne w przedziale cenowym od 350 tys. euro, co odpowiada cenie zakupu mieszkania np. w Warszawie. Oczywiście górnej granicy w zasadzie nie ma, szczególnie gdy mowa o najbardziej luksusowych willach - mówi Agnieszka Kostrzewa.
Zagraniczny kapitał w słonecznej Hiszpanii
Polscy inwestorzy najczęściej szukają nieruchomości na wybrzeżu w cenach od 450 tys. do 1,5 mln euro (ok. 1,9 - 6,3 mln zł). Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano łącznie 15 585 transakcji dokonanych przez Polaków.
Dlaczego zagraniczni inwestorzy ciągną do Hiszpanii? Eksperci wskazują, że popyt wynika z rosnącej popularności pracy zdalnej oraz przeprowadzek do krajów oferujących wyższą jakość życia. Do tego dochodzą dogodne połączenia lotnicze, ale i nadzieje na zwroty z inwestycji.
Z naszych obserwacji wynika, że szczególnie warto przyjrzeć się lokalizacjom takim jak Estepona i Manilva, które oferują bardzo dobrą relację ceny do jakości i są określane jako rynki wschodzące. Niezmiennie atrakcyjne pozostają także Marbella oraz Benahavís – prestiżowe lokalizacje, które nawet w trudniejszych momentach rynku utrzymują swoją wartość - dodaje Tatiana Pękala.
Więcej wiadomości na temat nieruchomości można przeczytać poniżej:







































