Za chwilę padnie rekord zimna. Polacy pompują miliony metrów gazu
Zasada jest prosta: im niższa temperatura tym większe zapotrzebowanie energetyczne. Dlatego w pierwszych dniach 2026 r. mocno zbliżyliśmy się do dotychczasowego rekordu dobowego wykorzystania gazu ziemnego, który może się w tym tygodniu już nie obronić.

Nie sprawdzają się na razie wcześniejsze prognozy, które wskazywały, że początek 2026 r. będzie raczej ciepły. W Polsce mamy atak zimy i mierzymy się z najniższymi temperaturami od lat. Najchłodniej ma być w drugi weekend stycznia, kiedy w wielu regionach kraju słupki rtęci mają znaleźć się aż 20 kresek poniżej zera albo nawet niżej, zwłaszcza nocą. Energetyczni eksperci zwracają uwagę, że tym samym zbliżamy się coraz większymi krokami do dobowego rekordu zużycia gazu ziemnego. W miniony długi weekend, przy temperaturach minimalnych lokalnie do ok. -15 st. C, to było nawet 84 mln m sześc. na dobę.
Wniosek – rekord zużycia gazu wisi w powietrzu, może 8.01., może 12.01–13.01? Wszystko zależy od pogody – pisze w serwisie X Tomasz Włodek, analityk rynku gazu z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Gaz ziemny: mroźna presja na cenę i magazyny
Na razie dobowy rekord wykorzystania gazu ziemnego w naszym kraju pochodzi ze stycznia 2021 r., kiedy przy okazji fali mrozów operatorzy PGNiG i Gaz-System odnotowali historyczne szczyty dostaw. Warto zaznaczyć, że jeszcze wtedy posiłkowaliśmy się również dostawami gazu ziemnego z Rosji, co już nie ma miejsca. Czy w takim razie to większe zapotrzebowanie na błękitne paliwo nie tylko w Polsce, ale w całej UE, przekłada się już na cenę gazu?
Od 5 stycznia na holenderskiej giełdzie, europejskim benchmarku dla gazu ziemnego, cena rośnie. Pobito już granicę 28 euro za jedną megawatogodzinę i za chwilę to samo stanie się z poziomem 29 euro. Ostatni raz gaz w Europie kosztował 30 euro i więcej przed 24 listopada 2025 r. Ale cały czas jest też wyraźnie taniej niż rok temu o tej porze, kiedy 1 MWh gazu zimnego potrafiła kosztować ok. 42 euro.
Więcej o gazie ziemnym przeczytasz w Bizblog:
Obecnie (stan na 5 stycznia) polskie magazyny gazu, o łącznej pojemności 36,3 TWh wypełnione są w ok. 80 proc. i jesteśmy pod tym względem w europejskiej czołówce. Lepszy wynik ma tylko Szwecja (100 proc.) i Portugalia (93,50 proc.). Za nami za to znaleźli się m.in. Niemcy (53 proc. wypełnienia magazynów mieszczących jakieś 251 TWh gazu), czy Francuzi (54 proc. z ok. 125 TWh).
Roczny przesył też z rekordem
Co złożyło się na to prawie rekordowe dobowe zużycie gazu zimnego? Największa część tortu należała do Baltic Pipe: 27 mln m sześc. na dobę. Z kolei 22,2 mln m sześc. gazu zimnego pochodziło z terminali LNG, a 22,6 mln m sześc. - z naszych magazynów gazu. Po stronie dostawców miejsce Rosji chętnie zajęły Stany Zjednoczone. Ale też z innych kierunków sprowadzamy coraz więcej błękitnego paliwa.
Polska umacnia pozycję regionalnego hubu gazowego. Najnowsze dane dotyczące wolumenów przesyłu wskazują, że rok 2025 będzie rekordowy – łącznie dostarczymy około 20 mld m sześc. - chwali się w serwisie X Gaz-System.







































