REKLAMA

Trump znowu grozi cłami. Europa traci cierpliwość

Nowa wojna na cła importowe. Poirytowany niekorzystną dla siebie decyzją Sądu Najwyższego Donald Trump grozi całemu światu wyższymi opłatami. Jest reakcja Parlamentu Europejskiego.

cla-importowe-co-dalej-z-umowa-miedzy-usa-a-ue
REKLAMA

Amerykański Sąd Najwyższy uznał, że cła importowe nałożone przez Donalda Trumpa nie były legalne, czym rozjuszył prezydenta USA, który nie znosi jakiegokolwiek sprzeciwu. Dlatego - niejako w odwecie do decyzji sądowej - postanowił skorzystać z zapisów ustawy o handlu i nałożyć cła importowe na wszystkie towary sprowadzone do Stanów Zjednoczonych. Najpierw na poziomie 10 proc., a potem podniósł je do 15 proc. Wyjątkiem są minerały krytyczne, metal, energia i produkty energetyczne. Przy okazji jeszcze raz ostrzegł cały świat, żeby więcej nie fikał. 

Każdy kraj, który chce „igrać” z absurdalną decyzją Sądu Najwyższego, zwłaszcza te, które „oszukiwały” Stany Zjednoczone przez lata, a nawet dekady, spotka się ze znacznie wyższymi cłami, a nawet gorszymi niż te, na które niedawno się zgodził - napisał Donald Trump na Truth Social.

REKLAMA

Nowe cła importowe Trumpa, jest reakcja UE

Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji wymachuje cłami importowymi niczym mieczem, który ma wprowadzić globalny porządek, najlepiej pod amerykańskim butem. Ale decyzja Sądu Najwyższego, podważająca ich legalność, dała paliwo przeciwnikom obecnego gospodarza Białego Domu. Zareagowała m.in. UE.

Domagamy się pełnego wyjaśnienia kroków, jakie Stany Zjednoczone zamierzają podjąć po niedawnym orzeczeniu Sądu Najwyższego w sprawie ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych. Przedsiębiorstwa i eksporterzy z UE muszą mieć zapewnione uczciwe traktowanie, przewidywalność i pewność prawną - zakomunikowała Komisja Europejska w social mediach.

Więcej o cłach importowych przeczytasz w Bizblog:

Bruksela dodatkowo podkreśliła, że cła importowe stosowane w sposób nieprzewidywalny są destrukcyjne i uderzają w stabilność i zaufanie do rynków globalnych. Dlatego Parlament Europejski zdecydował się na razie wstrzymać ratyfikację porozumienia z Turnberry, która zakładało cła importowe na towary z UE na poziomie 15 proc. Przewodniczący komisji handlu PE Bernd Lange zapowiedział już glosowanie w sprawie wycofania się z tej umowy między USA a UE.

Czysty chaos taryfowy ze strony administracji USA. Nikt już nie potrafi tego zrozumieć. Aby można było podjąć dalsze kroki, konieczne jest zapewnienie jasności i pewności prawnej napisał Lange w serwisie X.

REKLAMA

Administracja Trumpa celuje w konkretne branże

Ale ta decyzja UE raczej planów Donalda Trumpa nie zmieni. A amerykański prezydent chce przede wszystkim całemu światu pokazać, że w przypadku ceł importowych się nie ugnie. Wall Street Journal donosi, że obecnie Biały Dom rozważa nałożenie nowych ceł importowych na konkretne branże przemysłowe, na co pozwalają regulacje dotyczące amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego. Mowa jest m.in. o sprzęcie telekomunikacyjnym, o chemikaliach przemysłowych, akumulatorach i rurach z tworzywa sztucznego. I te cła importowe miałyby obowiązywać niezależnie od tych wcześniejszych - w wysokości 15 proc. na wszystkie towary sprowadzone do USA. Wcześniej amerykański prezydent wspominał również o możliwości wprowadzenia w życie opłaty licencyjnej na partnerów handlowych 

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-24T07:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T05:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-24T04:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T19:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T16:19:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T14:14:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T07:47:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T06:29:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-23T04:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T19:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-22T16:38:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA