Zamówień brak, optymizmu coraz mniej. Gospodarka hamuje po cichu
To już nie pojedyncza słabsza publikacja, ale układający się w całość obraz. Produkcja przemysłowa rozczarowała, liczba ofert pracy jest najniższa od lat, a teraz Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury znów hamuje. W lutym spadł o 0,6 pkt. Największy problem? Firmom od dwóch lat kurczy się portfel nowych zamówień – a bez nich trudno myśleć o przyspieszeniu gospodarki w kolejnych kwartałach.

W lutym 2026 r. Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), publikowany przez BIEC, obniżył się o 0,6 pkt w stosunku do stycznia. Skala spadku nie jest duża, zwłaszcza na tle wcześniejszych wzrostów. Problem w tym, że struktura wskaźnika pokazuje utrwaloną słabość popytu w przemyśle.
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w lutym 2026 roku spadł o 0,6 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca. Spadek był niewielki w porównaniu do wzrostów, jakie WWK osiągał w miesiącach poprzednich. Mimo dominującej tendencji wzrostowej wskaźnika, główną słabością gospodarki pozostaje słaby napływ nowych zamówień do przedsiębiorstw sektora przetwórstwa przemysłowego – wskazuje w komunikacie BIEC.
Portfel zamówień kurczy się od dwóch lat
Najbardziej niepokojący element raportu dotyczy przetwórstwa przemysłowego. Jak czytamy w analizie, sytuacja, w której w większości firm produkcyjnych portfel zamówień się kurczy, trwa już dwa lata. Co więcej – im mniejsza firma, tym głębsze załamanie.

Wyjątkiem są producenci sprzętu transportowego, którzy odnotowują znaczącą poprawę. W większości branż tempo napływu zamówień słabnie. BIEC wiąże to ze słabą koniunkturą w Niemczech oraz narastającą niepewnością geopolityczną. A dla wielu polskich eksporterów niemiecki rynek pozostaje kluczowy.
Konsekwencje są widoczne w finansach firm. Od jesieni ubiegłego roku przewaga odsetka przedsiębiorstw odczuwających pogorszenie swojej sytuacji nad tymi, które widzą poprawę, oscyluje wokół 10 pkt proc. To nie jednorazowe tąpnięcie, ale przedłużający się okres presji.
Więcej w Bizblogu o gospodarce
Nastroje bez poprawy
Raport pokazuje też, że optymizm menedżerów nie rośnie. Miesiąc wcześniej odnotowano skokowy wzrost bardziej pozytywnych opinii, ale w lutym tendencja ta nie była kontynuowana. Konfrontacja z realnymi wynikami sprzedaży i zamówień szybko ostudziła nastroje.
Wśród ośmiu składowych WWK tylko jedna – wskaźnik giełdowy WIG – wyraźnie się poprawiła . Cztery elementy pozostały bez zmian, a trzy uległy pogorszeniu. To pokazuje, że pozytywny sygnał z rynku kapitałowego nie przekłada się automatycznie na realną aktywność przedsiębiorstw.
BIEC zwraca uwagę, że na warszawskiej giełdzie od blisko trzech lat dominują optymistyczne nastroje. Jednocześnie słabością rynku pozostaje niewielka liczba debiutów – w 2025 r. były zaledwie trzy, przy 15 wycofaniach spółek z obrotu.
Sezonowość w pieniądzu, trwałość w słabości
W styczniu w ujęciu realnym spadła również podaż pieniądza M3, głównie za sprawą niższych depozytów w sektorze przedsiębiorstw niefinansowych. BIEC podkreśla, że to zjawisko sezonowe, powtarzające się na początku roku.
Sezonowość nie dotyczy jednak problemu nowych zamówień. To właśnie on staje się wspólnym mianownikiem ostatnich publikacji – od słabszej produkcji przemysłowej, przez najgorszy od lat poziom ofert pracy, po lutowy odczyt WWK.
Polska gospodarka nie wchodzi w recesję. Ale coraz wyraźniej widać, że odbicie jest kruche i nierówne. Bez trwałej poprawy popytu – zwłaszcza zagranicznego – przedsiębiorstwa będą ostrożne z inwestycjami, a tempo wzrostu pozostanie umiarkowane.
Jeśli kolejne miesiące nie przyniosą wyraźnego napływu nowych zamówień, sygnał ostrzegawczy może zmienić się w twardsze dane o wyhamowaniu aktywności gospodarczej.



















