REKLAMA

Wzrost płac wyhamował. Dla wielu z was to nie musi być zła wiadomość

Dynamika wynagrodzeń spadła. Dla pracowników oznacza to wolniejsze tempo podwyżek, ale dla kredytobiorców to być sygnał nadziei. Słabszy wzrost płac ogranicza presję inflacyjną, a to z kolei zwiększa przestrzeń do obniżek stóp procentowych.

Wzrost płac wyhamował. Dla wielu z was to nie musi być zła wiadomość
REKLAMA

Styczniowe dane z rynku pracy przyniosły wyraźne schłodzenie dynamiki wynagrodzeń i kolejny spadek zatrudnienia. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 6,1 proc. rok do roku – poniżej rynkowego konsensusu na poziomie 7,2 proc. Zatrudnienie spadło o 0,8 proc. r/r przy oczekiwaniach na poziomie -0,6 proc.

REKLAMA

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2026 r. było niższe o 6,1 proc. niż w grudniu 2025 r. i wzrosło nominalnie o 6,1 proc. w porównaniu ze styczniem 2025 r. – podał GUS.

Przeciętna pensja brutto wyniosła 9002,47 zł. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło do 6,4 mln etatów i było o 0,8 proc. niższe niż rok wcześniej.

REKLAMA
Źródło: GUS

Mocne hamowanie wynagrodzeń

Skala hamowania dynamiki wynagrodzeń jest wyraźna. W grudniu było to 8,6 proc. r/r.

MOCNE wyhamowanie dynamiki płac w styczniu do 6,1 proc. r/r wobec 8,6 proc. w grudniu. To tąpnięcie to kwestia wysokiej bazy sprzed miesiąca wygenerowanej przez końcoworoczne premie i bonusy. Odczyt poniżej konsensusu (7,2 proc.), blisko naszej prognozy (6,4 proc.); kierunek na ten rok 5,5 proc. – komentują ekonomiści Pekao.

REKLAMA

Sam GUS wskazuje wprost, że styczniowy spadek miesiąc do miesiąca wynikał z braku dodatkowych wypłat z grudnia – premii świątecznych, nagród z okazji Dnia Górnika oraz innych bonusów. To pokazuje, jak mocno dane potrafią być „rozchwiane” przez kalendarz wypłat.

Dodatkowym czynnikiem była podwyżka płacy minimalnej do 4806 zł od stycznia , co również wpływa na strukturę wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw.

REKLAMA

Więcej w Bizblogu o wynagrodzeniach w Polsce

REKLAMA

Zatrudnienie? Styczeń niewiele mówi

W przypadku etatów sytuacja jest bardziej złożona. Zatrudnienie spadło o 0,8 proc. r/r, a miesiąc do miesiąca ubyło ok. 10 tys. etatów.

Jednak – jak przypominają ekonomiści Pekao – styczniowe dane o zatrudnieniu co roku są zaburzone zmianą próby firm badanych przez GUS. To efekt corocznej weryfikacji klasy wielkości jednostek i doboru próby. W praktyce oznacza to, że styczniowy odczyt niewiele mówi o realnej kondycji rynku pracy.

REKLAMA

Pogoda i kalendarz, ale fundamenty lepsze?

Ekonomiści mBanku zwracają uwagę na czynnik sezonowy.

Sporo zaburzeń w tych danych to pogoda (śnieg plus temperatury). To minie, jak zawsze wraz z nadejściem wiosny. Tylko część da się odrobić w ciągu roku – oceniają.

REKLAMA

Podobnie ING wskazuje, że słabszy styczeń ma przejściowy charakter:

REKLAMA

Słabsza aktywność gospodarcza w styczniu może być spowodowana pogodą i kalendarzem, bo inne wskaźniki sugerują, że gospodarka odbija. Notujemy poprawę zamówień eksportowych w całej Środkowej Europie oraz trwające ożywienie inwestycji publicznych w Polsce, co wskazuje na powrót produkcji do wzrostu w kolejnych miesiącach – podkreślają ekonomiści ING.

To ważne w szerszym kontekście. Analizując sytuację gospodarczą, Rada Polityki Pieniężnej bierze pod uwagę nie tylko inflację i dynamikę PKB, ale również tempo wzrostu wynagrodzeń. Wyraźne wyhamowanie płac może być argumentem za łagodniejszym podejściem do stóp procentowych, zwłaszcza jeśli kolejne miesiące potwierdzą trend spadkowy.

Arek Braumberger
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA