Bank nie wliczy 800+ do zdolności kredytowej. Będzie trudniej o mieszkanie
Pierwszy bank zdecydował się na radykalny krok w sprawie 800+ i od 1 stycznia 2025 roku przestanie uwzględniać to świadczenie przy wyliczaniu zdolności kredytowej. To zaskakujące podwójnie. Po pierwsze, większość banków standardowo uwzględnia 800+, po drugie, ostatnie miesiące w bankach płynęły raczej pod znakiem luzowania kryteriów kredytowych, a nie ich zaostrzania. A tu jest to tylko jeden z kilku kroków, który utrudni kredytobiorcom życie w 2025 r.
Kredytu 0 proc. nie będzie. Miliardy na mieszkania dla Polaków przepadną
Ministerstwo rozwoju, po roku walki we własnym gronie, czyli z politycznymi sojusznikami, w końcu się poddało i oficjalnie ogłosiło, że Kredytu 0 proc. nie będzie. Prace nad tym feralnym pomysłem zostały oficjalnie zakończone. W I kw. 2025 r. ma pojawić się jakiś nowy pomysł mieszkaniowy, ale jak rząd się nie pospieszy z uchwaleniem „tego czegoś”, Polakom przepadnie 4,5 mld zł do wydania na mieszkania.
Polacy nie chcą kredytów mieszkaniowych. Mamy dwa nowe niepokojące zjawiska
Brak wsparcia kredytobiorców ze strony państwa spowodował ostre spadki na rynku mieszkaniowym, a co za tym idzie kredytów hipotecznych. Z najnowszych danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że październikowy wystrzał liczby wniosków w ujęciu miesiąc do miesiąca nie utrzymał się w ubiegłym miesiącu. W kolejnych miesiącach nie będzie raczej lepiej.
Banki masowo wysyłają listy do klientów. Kredytobiorcy panikują
Chodzi o aneksy zmieniające treść ich umów o kredyt hipoteczny. Problemem jest WIBOR, który zniknie z końcem 2027 r., a setki tysięcy Polaków mają go w umowie obowiązującej nawet i do 2050 r. I co wtedy? Po to właśnie jest aneks, żeby czymś zastąpić ten WIBOR, którego zaraz nie będzie. Cała procedura jest standardowa, nie ma się czego bać. Jednak podpisanie takiego aneksu dla pewnej części awanturujących się kredytobiorców, owszem, teoretycznie może być pułapką.
Koniec i WIBOR-u, i WIRON-u. Niektórzy Polacy odczują zmianę na lepsze
Dni WIBOR-u są policzone, wiadomo już od kilku lat, że musi zniknąć. Ale ostatnio nie było wiadomo, co go zastąpi, ponieważ długo promowany na jego następcę WIRON okazał się wadliwy i cały plan wziął w łeb. Ale teraz jest nowy plan. Część kredytobiorców dzięki temu zapłaci niższe raty, ale nie łudźcie się, nie wszyscy na tej zmianie skorzystają.
Hipoteka odwrócona. Jak działa dożywotnia renta za oddanie mieszkania
Ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym zakłada możliwość wypłacania kredytobiorcy pieniędzy przez bank lub inną instytucję finansową w zamian za przejęcie prawa własności nieruchomości po jego śmierci. Z takiego rozwiązania korzystają najczęściej seniorzy, zyskując dodatkowe środki pieniężne.
Kredyt 0 proc. okazał się strzałem w dziesiątkę. Wystarczyło go nie wprowadzać
Nastroje wśród deweloperów są coraz gorsze. Z najnowszego badania przeprowadzonego wśród 200 firm deweloperskich z całej Polski wynika, że już mało która spodziewa się wzrostu cen mieszkań, za to aż co czwarty deweloper przewiduje spadek cen. Rynek mieszkaniowy zamarł w oczekiwaniu na nowy program dopłat do kredytów, a gdy okazało się, że raczej nic z niego nie wyjdzie, nastąpiło prawdziwe jego załamanie, a nawet spadek cen. W ten sposób niedoszły program Kredyt 0 proc. zaczyna coraz skuteczniej działać na korzyść tych kupujących mieszkanie, którzy nie chcą nim spekulować, tylko – uwaga – w nim zamieszkać.
Kredyty mieszkaniowe a'la polonaise. Będziesz spłacać raty do starości
Połowa Polaków będzie spłacać kredyty hipoteczne jeszcze na emeryturze. Co więcej, jedną trzecią kredytów mieszkaniowych banki udzieliły ludziom, zakładając, że ich koszty utrzymania są na poziomie minimum socjalnego lub nawet niższym. Brzmi to bardzo groźnie, ale czy rzeczywiście jest się czego bać?
Niższe składki ZUS i rewolucja energetyczna. Banki meblują Polskę, bo politycy się boją
To, że to banki, a nie państwo, tworzą w Polsce politykę mieszkaniową, to już wiecie od dawna. Ale zaraz zaczną również tworzyć politykę energetyczną i zmuszać Polaków do dostosowania do unijnych wymogów, bo politycy będą się bali gniewu społecznego. To one już dziś mają nawet moc, by obniżyć wam składki na ZUS.
Kredyty mieszkaniowe poszły w odstawkę. Niewielu Polaków na nie stać
Zdecydowanie mniej chętnych na kredyty mieszkaniowe, za to jeśli już ktoś decyduje się na hipotekę w banku albo SKOK-u, to opiewają one na wyraźnie wyższe kwoty niż w poprzednich latach. Tak wygląda krajobraz po wygaśnięciu rządowego wsparcia kredytobiorców w ramach Bezpiecznego Kredytu 2 proc. i braku nowego programu dopłat do hipotek w tym i kolejnym roku.
Czy cięcia stóp procentowych podbiją ceny mieszkań?
Polacy wciąż są skołowani co do tego, czy kupować mieszkanie już teraz, czy może jeszcze się wstrzymać. Spora część czeka na Kredyt 0 proc. lub mają nadzieję na spadek cen nieruchomości. Jednak według ekspertów tańsze kredyty najpierw ułatwiają zakup mieszkań, a dopiero po pewnym czasie stan ten przełoży się na wzrost cen mieszkań. Prognozy wskazują, że na zwiększenie popytu mają mieć też wpływ szybko rosnące wynagrodzenia.
Myślisz o kredycie na mieszkanie? Koniecznie sprawdź te wyliczenia
Choć zdolność kredytowa uległa polepszeniu i banki chętniej udzielają kredytów hipotecznych niż wcześniej, to sytuacja na rynku kredytowym nie napawa optymizmem. Zwłaszcza że Polacy czekają na nowy program wsparcia Kredyt mieszkaniowy #naStart. Eksperci portali Rankomat.pl i RynekPierwotny.pl wskazują, na jaki kredyt mieszkaniowy mogą obecnie liczyć przeciętnie zarabiający single, bezdzietne pary i rodziny oraz prześwietlają ofertę banków i firm deweloperskich. Zobaczcie, do jakich wniosków doszli.
Deweloperzy wniebowzięci. Mieszkania będą sprzedawać się na pniu
Trzyosobowa rodzina z dochodem na poziomie dwóch średnich krajowych może zaciągnąć kredyt na zakup mieszkania za ok. 740 tys. zł. Jak wyliczyli to eksperci, to najwyższy wynik od lutego 2021 r. A co jeszcze ma wpływ na łatwiejszy dostęp do kredytów? Oprócz rosnących wynagrodzeń również oprocentowanie, które spada w oczekiwaniu na mające w końcu nadejść cięcia stóp procentowych. Im bliżej spodziewanego na wiosnę cięcia, tym kredyty będą tańsze.
Hipoteki dla wybranych. Tylko najbogatszych stać na kredyty mieszkaniowe w Polsce
16,9 proc. – o tyle spadła wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe we wrześniu 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Dane pochodzą z najnowszego odczytu Indeksu Popytu na Kredyty Mieszkaniowe, który co miesiąc publikuje Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Mamy za to kolejny rekord. Średnia wartość kredytu, o który starali się składający wnioski wzrosła do najwyższego poziomu w historii.
Czekasz na kredyt 0 proc., by kupić mieszkanie? Idzie coś znacznie lepszego
Nie ma się co wysilać w sprawie rynku mieszkaniowego. Ani ceny mieszkań nie muszą spadać, żeby było was w końcu stać na zakup mieszkania, ani nie trzeba żadnych dopłat, ponieważ sprawa się sama rozwiąże pod koniec 2025 r. Popyt na mieszkania wzrośnie wtedy o nawet jedną trzecią.
W pierwszej chwili można pomyśleć, że to jakaś epidemia z tymi dopłatami do kredytów. Albo spisek lobby deweloperskiego, tylko takiego ponadnarodowego. Jest jeszcze możliwość, że ktoś naprawdę jest przekonany, że dopłaty do kredytów hipotecznych to po prostu dobry pomysł i nie należy się na nie krzywić. Jednak Niemcy wymyślili to rozwiązanie zupełnie inaczej niż Polacy i zrobili to genialnie.
Dopóki hipoteka nas nie rozłączy. Kredyt 0 proc. lepszy niż ślub kościelny
Nie da się udzielać kredytów hipotecznych pod warunkiem uczestniczenia w nabożeństwach niedzielnych przez okres otrzymywania dopłat. Ale jak już się ludziom te kredyty wciśnie, nic (poza wspólnym dzieckiem) tak nie zwiąże ze sobą pary jak hipoteka na kilka dekad. Nawet małżeństwo tego nie potrafi. A kredyt – owszem, do tego może skłonić ludzi do pójścia do ołtarza.
Deweloperzy bezlitośni. Ceny mieszkań znowu pójdą w górę
W zeszłym roku deweloperzy mieli ręce pełne roboty, bo w ofercie banków pojawił się Bezpieczny Kredyt 2 proc. i mocno napędził im popyt. W tym roku – mimo wcześniejszych obietnic – do tej pory nie pojawił się żaden program wsparcia kredytobiorców, więc biura sprzedaży firm deweloperskich świecą pustkami. Wyjątkiem jest Kraków, w którym sprzedaż nowych mieszkań w miesiącach wakacyjnych wyraźnie się ożywiła. Eksperci przewidują, że wzrost cen materiałów budowanych spowoduje kolejne podwyżki nieruchomości.
Rząd mówi, że zmusi deweloperów do obniżenia cen. Polacy, szykujcie się na podwyżki
Politycy niby odzyskali pamięć, ale to chyba pomroczność jasna. Nowy program dopłat do kredytów chcą wzorować na programie Mieszkanie dla Młodych, czyli przede wszystkim wprowadzić limit ceny metra kwadratowego. Pamięć ich jednak zawodzi, bo przedstawiciele koalicji przekonują, że lata temu limit ceny za metr kwadratowy zmusił deweloperów do obniżania cen, a było dokładnie odwrotnie.
Wiemy, jakie domy kupują Polacy. Ta moda jest nieśmiertelna
Jeśli chodzi o zakup domu, to od pewnego czasu niewiele się zmienia. Zainteresowanie nie spada, podobnie jak preferencje. Polacy najczęściej szukają tego typu nieruchomości o powierzchni do 80 mkw., najlepiej w cenie do 700 tys. zł. I tak naprawdę nie ma znaczenia, czy będzie to nowy dom, czy z drugiej ręki. Sześciu na dziesięciu zainteresowanych szuka odpowiedniej oferty zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Najważniejsze, by był własny.