Miriady wniosków o W-Z. Gminy sparaliżowane, rząd reaguje
Rząd znów przesuwa termin planów ogólnych gmin, tym razem na sierpień. Powód? Samorządy nie wyrabiają się z robotą, a urbanistów i odpowiednio wykwalifikowanych urzędników brakuje. Do tego gminy wiejskie przekonują, że przepisy nie pasują do realiów wsi.

Rząd szykuje kolejne przesunięcie kluczowego terminu reformy planowania przestrzennego. Plany ogólne gmin mają być gotowe nie do końca czerwca, ale aż do końca sierpnia. Serwis Prawo.pl wyjaśnia, że ta decyzja to reakcja na narastające problemy w gminach.
Gminy nie mają mocy przerobowych
Oficjalnie mówi się o „technicznym” przesunięciu, ale w praktyce jest to opóźnienie wynikające z tego, że wiele gmin zwyczajnie nie nadąża z pracami. Reforma wprowadza obowiązkowy plan ogólny, który ma zastąpić stare studium. Dokument ten ma jasno określać, gdzie wolno budować. Prawo.pl wskazuje, że szczególnie trudna sytuacja dotyczy gmin wiejskich i bardzo małych.
Więcej o rynku mieszkaniowym przeczytacie w tych tekstach:
Największym problemem jest algorytm wyznaczania obszarów uzupełnienia zabudowy, czyli miejsc, gdzie po wejściu planu ogólnego wciąż będzie można dostać warunki zabudowy. Chodzi o to, że wymagane jest skupienie kilku budynków blisko siebie. Samorządowcy przekonują, że takie założenia pasują do miast lub przedmieść, ale kompletnie nie przystają do realiów typowej polskiej wsi.
Na czym polega problem na wsi?
Wyjaśniają, że na wsi zagrody i siedliska są często oddalone od siebie o kilkaset metrów, a czasem nawet więcej. Wiele gospodarstw po prostu nie mieści się w wyznaczonych obszarach. To oznacza, że rolnik może mieć setki hektarów ziemi, a mimo to nie będzie mógł postawić nowej obory, silosu, garażu czy domu dla dzieci.
Drugim powodem opóźnienia jest prawdziwa lawina wniosków o warunki zabudowy składanych jeszcze na starych zasadach. Mieszkańcy obawiają się nowych ograniczeń i chcą zdążyć przed wejściem planów ogólnych. W niektórych gminach liczba wniosków wzrosła nawet trzy razy. Urzędy są sparaliżowane, a brak kadr sprawia, że kolejki rosną z miesiąca na miesiąc.
Na rynku brakuje też specjalistów. Ten sam wąski krąg urbanistów przygotowuje plany ogólne, strategie, plany miejscowe i obsługuje wnioski o warunki zabudowy. Jak zwraca uwagę Prawo.pl, nawet przesunięcie terminu do sierpnia może nie wystarczyć, zwłaszcza że część gmin wciąż nie rozpoczęła prac nad planami.







































