REKLAMA

Mija „ostateczny termin”. Dolar i surowce na maksimach

Mija kolejny „ostateczny termin” wyznaczony przez Donalda Trumpa. I wciąż nie wiadomo, co wydarzy się dalej. Rynki finansowe reagują nerwowo, ropa drożeje, a inwestorzy coraz uważniej patrzą na sytuację wokół Cieśnina Ormuz. Michał Stajniak z XTB sugeruje, że gra toczy się już nie tylko o geopolitykę, ale o inflację i tempo wzrostu gospodarczego.

Mija „ostateczny termin”. Dolar i surowce na maksimach
REKLAMA

Dzisiaj o północy czasu GMT (o 2.00 w środę – przyp. red.) mija kolejny „ostateczny” termin Donalda Trumpa na podpisanie porozumienia o zawieszeniu broni z Iranem. Donald Trump przez ostatnich kilka tygodni wyznaczał już kilka ostatecznych terminów, ale zawsze wycofywał się ze swoich mocnych deklaracji, wskazując, że potrzeba więcej czasu na osiągnięcie stałego porozumienia – zauważa Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB

To buduje stan permanentnej niepewności. Z jednej strony mamy presję polityczną i zapowiedzi zdecydowanych działań, z drugiej – brak realnego przełomu w rozmowach z Iranem, który konsekwentnie odrzuca propozycje rozejmu na warunkach amerykańskich.

REKLAMA

Ropa reaguje natychmiast

Najbardziej wrażliwy na tę sytuację pozostaje rynek energii. Już na początku tygodnia ceny ropy wyraźnie wzrosły.

Ropa Brent przekroczyła we wtorek poziom 111 dolarów za baryłkę, co potencjalnie może być najwyższym zamknięciem cenowym od początku konfliktu – wskazuje Michał Stajniak.

To poziom, który natychmiast przekłada się na gospodarkę. Mechanizm jest dobrze znany, ale tym razem działa wyjątkowo szybko:

  • droższa ropa oznacza wyższe ceny paliw
  • wyższe ceny paliw podbijają koszty transportu
  • droższy transport podnosi ceny większości towarów i usług

Wyższe ceny to oczywiście wyższa inflacja, a wyższa inflacja ostatecznie może oznaczać powrót wyższych stóp procentowych. Powrót do podwyżek stóp procentowych może oznaczać ograniczenie wzrostu gospodarczego – zauważa Michał Stajniak.

To kluczowy wniosek: konflikt na Bliskim Wschodzie zaczyna mieć bezpośrednie przełożenie na portfele konsumentów i decyzje banków centralnych.

Cieśnina Ormuz – wąskie gardło świata

Największym punktem zapalnym pozostaje Cieśnina Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. Ekspert XTB Stajniak stawia wprost pytanie, które zadają sobie rynki.

Czy Donald Trump zdecyduje się na siłowe otwarcie Cieśniny Ormuz? Czy jednak dojdzie do normalizacji sytuacji, w której Iran pobiera ogromne kwoty od armatorów i krajów za bezpieczne przepłynięcie statków przez kłopotliwy przesmyk?

Obecna sytuacja jest daleka od stabilnej. Formalnie szlak pozostaje drożny, ale jego bezpieczeństwo jest mocno dyskusyjne. W praktyce oznacza wyższe koszty ubezpieczeń i większe ryzyko dla armatorów.

Sam Iran miał proponować zdesperowanym armatorom oraz krajom dosyć wysokie opłaty za przepływ statków, co jest oczywiście niezgodne z międzynarodowym prawem – podkreśla analityk XTB.

To tworzy nową, nieformalną „opłatę za ryzyko”, która dodatkowo podbija ceny surowców.

Groźba eskalacji i problem prawa międzynarodowego

Sytuację dodatkowo komplikuje retoryka Waszyngtonu. Zapowiedzi możliwego ataku na infrastrukturę Iranu oznaczają wejście na bardzo niebezpieczny poziom eskalacji.

Donald Trump zapowiedział, że w przypadku braku chęci na podpisanie porozumienia ze strony Iranu, Stany Zjednoczone dokonają destrukcji infrastruktury transportowej i energetycznej w Iranie. Atak na infrastrukturę cywilną mógłby oznaczać złamanie międzynarodowego prawa przez Stany Zjednoczone – mówi Michał Stajniak.

To już nie tylko kwestia rynku surowców, ale również wiarygodności politycznej i ryzyka globalnego konfliktu.

Czytaj więcej na Bizblog.pl:

Rynek walut też reaguje

Niepewność natychmiast odbija się także na rynku walutowym. Wzrost napięcia sprzyja dolarowi, który tradycyjnie zyskuje w okresach globalnego ryzyka.

Dolar po wczorajszym osłabieniu dzisiaj powraca do wzrostów wobec ponownego wzrostu niepewności na rynku na kilka godzin przed ultimatum Donalda Trumpa – wskazuje Stajniak.

W praktyce oznacza to dodatkową presję dla krajów importujących surowce, w tym Polski.

Świat w zawieszeniu

Konflikt trwa już szósty tydzień i – jak podkreśla analityk – nadal nie osiągnięto celu, który mógłby zakończyć działania.

REKLAMA

Jest to sprawdzian dla Donalda Trumpa, czy faktycznie zdecyduje się na największy atak od początku trwania konfliktu, który doprowadzi do siłowego otwarcia Cieśniny Ormuz, czy jednak ponownie przesunie „ostateczny termin” i cały świat w dalszym ciągu będzie trwał w niepewności – podsumowuje Michał Stajniak.

Dla gospodarki oznacza to jedno: ryzyko pozostaje wysokie, a ceny energii – i w ślad za nimi inflacja – mogą jeszcze długo pozostawać pod presją.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-07T09:51:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T04:06:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T19:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T13:54:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T22:02:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA