REKLAMA

Właścicielka działki kontra firma energetyczna. Przełomowy wyrok NSA

Firma energetyczna może wejść na prywatną działkę, by zbudować lub naprawiać linie czy inne instalacje, nawet bez zgody właściciela, jeśli tylko ma odpowiednią decyzję urzędu. Właścicielka nieruchomości przegrała bitwę w tej sprawie.

linia energetyczna
REKLAMA

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym uchylił wcześniejsze rozstrzygnięcie WSA i ostatecznie oddalił skargę właścicielki nieruchomości. Sprawa dotyczy ograniczenia sposobu korzystania z działki w związku z planowaną budową i utrzymaniem infrastruktury przesyłowej, co od początku budziło sprzeciw jej właścicielki.

REKLAMA

Własność własnością, ale jest interes publiczny

Wszystko zaczęło się od decyzji Wojewody Mazowieckiego, który zezwolił na czasowe zajęcie części nieruchomości. Podstawą był przepis pozwalający na takie działanie w sytuacji, gdy inwestycja ma znaczenie publiczne, a właściciel nie zgadza się na nią dobrowolnie. Decyzja umożliwiała energetykom prowadzenie prac związanych z infrastrukturą energetyczną.

Właścicielka działki nie zgodziła się z decyzją wojewody i skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd przyznał jej rację i uchylił decyzję wojewody. Spółka energetyczna nie dała za wygraną i wniosła skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny dokonał ponownej oceny całego postępowania i uznał, że wyrok WSA był błędny i nieprawidłowo oceniał okoliczności sprawy oraz zastosowanie przepisów.

Więcej w Bizblogu o NSA:

NSA uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i oddalił skargę właścicielki. Oznacza to, że decyzja wojewody została przywrócona i ostatecznie obowiązuje. Spółka energetyczna uzyskała prawo do wejścia na teren nieruchomości i prowadzenia prac zgodnie z wcześniej wydaną decyzją administracyjną. Protesty właścicielki nieruchomości nie mają już znaczenia.

REKLAMA

Co oznacza wyrok NSA?

Dla właścicielki działki wyrok NSA oznacza konieczność zaakceptowania ograniczeń w korzystaniu z jej nieruchomości. Choć nadal pozostaje jej właścicielką, musi liczyć się z tym, że część terenu zostanie wykorzystana na potrzeby infrastruktury, co może wpływać na sposób użytkowania gruntu.

Warto zwrócić uwagę, że sąd nie zasądził zwrotu kosztów postępowania. Oznacza to, że każda ze stron ponosi wydatki związane z postępowaniem we własnym zakresie. Wyrok NSA jest prawomocny i definitywnie kończy spór.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-05T22:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T20:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T15:51:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T12:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T10:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T21:48:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T17:54:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA