Emeryt myślał, że z ulgi dla seniora skorzysta nawet wtedy, gdy już dostaje emeryturę, a nadal pracuje. Skarbówka sprowadziła go na ziemię i wyjaśniła, że ulga działa tylko do pierwszej wypłaty z ZUS-u, a potem każda pensja jest już opodatkowana.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację indywidualną dotyczącą ulgi dla pracujących seniorów. Powinny się nią zainteresować osoby, które osiągnęły wiek emerytalny, ale nadal pracują i nie pobierają świadczenia. Fiskus wyjaśnił, kiedy dokładnie można skorzystać ze zwolnienia z podatku i jakie warunki trzeba spełnić.
Dla kogo ulga dla seniora?
Przypomnijmy, że ulga dla seniora polega na zwolnieniu z podatku dochodowego przychodów do 85,5 tys. zł rocznie. Mogą z niej skorzystać kobiety po ukończeniu 60 lat oraz mężczyźni po ukończeniu 65 lat. Warunkiem jest aktywność zawodowa, odprowadzanie składek ZUS oraz brak faktycznego pobierania emerytury.
Opisywana sprawa dotyczy mężczyzny, który osiągnął wiek emerytalny i w trakcie roku złożył wniosek o emeryturę. Myślał, że może korzystać z ulgi dla seniora, a jednocześnie otrzymywać emeryturę.
Dyrektor KIS stwierdził, że nie ma możliwości korzystania z ulgi w sytuacji, gdy dana osoba jednocześnie pracuje i otrzymuje emeryturę. W interpretacji wskazał, że przepisy mówią jasno, że warunkiem zwolnienia jest brak otrzymywania świadczenia. Oznacza to, że nawet jednorazowa wypłata emerytury powoduje utratę prawa do ulgi dla kolejnych przychodów z pracy. Wynagrodzenie otrzymane po dniu wpływu pierwszego świadczenia musi być opodatkowane na zasadach ogólnych, bez możliwości skorzystania z preferencji.
O innych ciekawych interpretacjach podatkowych przeczytacie tutaj:
To pokazuje, że granicą zastosowania ulgi jest moment realnego wpływu pierwszej emerytury. Dla seniorów planujących zakończenie pracy to bardzo ważna informacja, bo odpowiednie zaplanowanie terminów może pozwolić im na zmniejszenie obciążeń podatkowych.
Kluczowy moment otrzymania przelewu?
Mężczyzna chciał też ustalić, czy ulga przysługuje mu jeszcze w okresie między złożeniem wniosku a faktyczną wypłatą pierwszego świadczenia przez ZUS. Skarbówka wyjaśniła, że najważniejszy jest moment faktycznego otrzymania pieniędzy. W tym przypadku mężczyzna dostawał wynagrodzenie z pracy w maju, czerwcu, lipcu oraz na początku sierpnia. Pierwsza emerytura wpłynęła na jego konto jednak dopiero 28 sierpnia, co miało tu kluczowe znaczenie.
Chodzi o to, że wszystkie wynagrodzenia otrzymane przed dniem wpływu pierwszej emerytury mogą korzystać ze zwolnienia z podatku dochodowego. Skarbówka tłumaczy, że nawet jeśli podatnik miał już przyznane prawo do emerytury lub złożył wniosek, liczy się wyłącznie moment, w którym pieniądze faktycznie trafiły na jego konto.



















