Według skarbówki sprzedaż własnych książek przez platformy internetowe na większą skalę jest działalnością gospodarczą, a nie przychodem z praw autorskich. To oznacza, że takich wpływów nie można rozliczać inaczej niż w ramach działalności ani stosować 50 proc. kosztów autorskich.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał indywidualną interpretację, w której wziął pod lupę sprzedaż przez podatnika własnych książek przez internet. Sprawa dotyczy autora, który publikuje książki cyfrowe i drukowane na żądanie na międzynarodowej platformie sprzedażowej. Autor książki chciał wiedzieć, jak rozliczać podatki z tego tytułu. Spotkała go niemiła niespodzianka.
Jak rozliczyć sprzedaż książki przez internet?
Mężczyzna prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, w ramach której sprzedaje kursy online i materiały szkoleniowe o zarabianiu w internecie. Ta część jego aktywności jest opodatkowana ryczałtem 8,5 proc. Jednocześnie sprzedaje własne książki przez platformę, na której samodzielnie je publikuje, promuje i udostępnia klientom na całym świecie.
Autor książek uważał, że przychody ze sprzedaży publikacji nie są związane z jego firmą. Twierdził, że są to przychody z praw autorskich, ponieważ jako twórca udziela platformie jedynie licencji na druk i dystrybucję. W jego ocenie pozwalało to rozliczać te wpływy poza działalnością gospodarczą i stosować 50 proc. kosztów autorskich.
Więcej porad podatkowych znajdziesz na Bizblog.pl:
Dyrektor KIS nie zgodził się z takim podejściem. W interpretacji wskazał, że autor nie sprzedaje praw autorskich do książek, lecz korzysta z nich we własnym imieniu. Platforma otrzymuje jedynie niewyłączną licencję techniczną, a kupujący nabywają wyłącznie egzemplarz książki, a nie prawa do utworu. To zasadnicza różnica z punktu widzenia podatków.
Sprzedawca, a nie twórca
Skarbówka uznała, że w tym modelu autor działa jak wydawca i sprzedawca, a nie jak twórca przekazujący prawa. Powołano się przy tym na orzeczenie NSA, zgodnie z którym gdy twórca jest jednocześnie wydawcą, przychód ze sprzedaży egzemplarzy książek jest przychodem z działalności gospodarczej, a nie z praw autorskich.
W ocenie KIS sprzedaż książek spełnia wszystkie cechy działalności gospodarczej. Jest nastawiona na zysk, prowadzona w sposób ciągły i zorganizowany oraz wykonywana we własnym imieniu. W interpretacji podkreślono skalę przedsięwzięcia, w tym przychody przekraczające 225 tys. zł rocznie oraz sprzedaż sięgającą około 10 tys. egzemplarzy.
Konsekwencją takiego stanowiska jest konieczność włączenia przychodów ze sprzedaży książek do jednoosobowej działalności gospodarczej. Podatnik nie może rozliczać ich osobno ani stosować 50 proc. kosztów autorskich. Dochody te muszą być opodatkowane w ramach firmy, według wybranej formy, przy czym stawka ryczałtu zależy od klasyfikacji działalności.







































