REKLAMA

Tankowanie diesla jest dzisiaj luksusem. Cukier tanieje za to w oczach

Polska gospodarka poczuła gorący oddech wojny na Bliskim Wschodzie. Skokowe wzrosty cen paliw wywindowały marcową inflację, przerywając passę spadków. Podczas gdy tankowanie w Polsce staje się luksusem, ceny masła, ziemniaków i cukru lecą jednak na łeb, na szyję.

ceny sklep marzec 2026
REKLAMA

Inflacja w marcu wyniosła 3 proc. – wynika z opublikowanych w połowie kwietnia rozbudowanych danych GUS. Podwyżki cen rozłożyły się jednak nierównomiernie: towary podrożały w tym czasie o 2,2 proc., podczas gdy usługi ponaddwukrotnie mocniej – o 5 proc.

REKLAMA

W porównaniu z lutym 2026 r. ceny zwiększyły się jednak bardziej, niż wskazywał szybki szacunek – o 1,1 proc., co jest największym miesięcznym wzrostem od lipca 2024 r. W miesięcznym ujęciu (m/m) ceny zachowały się jednak odwrotnie niż w zestawieniu rocznym (r/r): w samym marcu towary podrożały o 1,4 proc. przy znacznie niższej dynamice cen usług, która wyniosła zaledwie 0,2 proc.

Ceny w górę...

Za inflacyjnym odbiciem w Polsce (podobnie jak w innych krajach) stoi oczywiście sytuacja na Bliskim Wschodzie i wywołane nią skokowe wzrosty cen paliw na światowych rynkach, które musiały przełożyć się na ceny widniejące na rodzimych pylonach.

Wzrost cen paliw i smarów do prywatnych środków transportu wyniósł 15,4 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem i 8,6 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku – czytamy w opublikowanym we środę komunikacie GUS.

Jednak jeśli zajrzymy głębiej w obejmujące setki pozycji gusowskie statystyki, okaże się, że ceny niektórych paliw wzrosły znacznie bardziej.

Według statystyk GUS w samym marcu olej napędowy podrożał o 21,4 proc., a za benzynę płacono w Polsce o 12,9 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.

Mniejsza niż sugerowałyby ceny z pylonów na stacjach podwyżka cen wynikała z uwzględnienia przez GUS wdrożonych promocji paliwowych – spieszą z wyjaśnieniem tej zagadki ekonomiści PKO BP.

Ich zdaniem rządowy programu CPN (zaczął działać 31 marca, a rząd zapowiedział już jego utrzymanie do co najmniej końca kwietnia) przy braku wzrostów cen w dalszej części miesiąca powinien umożliwić niewielki spadek cen paliw (m/m) w kwietniu.

Marcowe dane o cenach w Polsce, jak zauważają ekonomiści ING, przedstawiają obraz sytuacji inflacyjnej na początku szoku energetycznego, więc widzimy w zasadzie tylko pierwszą reakcję kanałem rynku paliw.

Nie obserwujemy natomiast większego wpływu droższych paliw na inne ceny towarów i usług – czytamy w komentarzu ekonomistów ING.

Poza ropą naftową, dodają, nie notujemy wysokiego wzrostu cen innych źródeł energii; wzrost cen gazu ziemnego na rynkach jest umiarkowany, a ceny węgla względnie stabilne, czemu sprzyja m.in. kończący się sezon grzewczy.

Widoczny na pierwszym miejscu na powyższych ilustracjach wzrost dotyczy cen paliw płynnych, które, jak tłumaczą statystycy, służą głównie do ogrzewania i stanowią niewielki ułamek tzw. koszyka inflacyjnego.

Zdaniem ekonomistów PKO BP przy deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie nie będzie konieczności podwyższania taryf gazowych przez Urząd Regulacji Energetyki (obowiązująca od 25 lutego stawka za gaz dla gospodarstw domowych wynosić ma 197,29 zł/MWh do 30 czerwca 2026 r.).

Z danych GUS wynika, jak zauważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, że to właśnie gwałtowny wzrost cen oleju napędowego, benzyny i „pozostałych paliw do prywatnych środków transportu” w największym stopniu „podniósł” wskaźnik CPI.

Na drugim miejscu znalazły się „odzież i obuwie”, ale w tym przypadku miało to charakter czysto sezonowy (nowe wiosenne kolekcje wprowadzane do sprzedaży) – zauważa ekonomistka.

...ceny w dół

W zalewie doniesień o wydarzeniach na Bliskim Wschodzie, wywołanych nimi skokach cen surowców i rosnącej skokowo – nie tylko w Polsce – inflacji czytelnikowi mogą umknąć informacje korzystne z punktu widzenia przeciętnego zjadacza chleba (i jego portfela). Na szczęście w najnowszym gusowskim zestawieniu inflacyjnych danych znajdziemy i takie. Na przykład ceny nośników energii w marcu nie drgnęły, co w głównej mierze wynika, jak tłumaczą eksperci PKO BP, z ich administrowanego charakteru.

Wyhamowało też w marcu tempo, w jakim rosły w Polsce ceny jedzenia – do 2,1 proc. w ujęciu r/r (z 2,4 proc. w lutym).

W dużej mierze odpowiadały za to wolniej rosnące ceny cukru i słodyczy (6,9 proc. r/r vs 9,5 proc. r/r w lutym – w szczególności czekolady), kawy (10 proc. r/r vs 12,8 proc. r/r), warzyw (0,1 proc. r/r vs 0,9 proc. r/r) i pogłębienie spadków cen olejów (-13,5 proc. r/r vs -12,0 proc. r/r) – czytamy w komentarzu biura analiz makroekonomicznych PKO BP.

Jego autorzy przypisują korzystne zmiany cen żywności w Polsce pozytywnym tendencjom na globalnych rynkach rolnych. Zastrzegają jednak, że wzrost cen paliw i nawozów może przyczynić się do wyższych dynamik cen żywności „w szczególności w kolejnym sezonie”.

Na razie jednak możemy się cieszyć ze spadków cen, które w przypadku niektórych produktów spożywczych wyglądają imponująco. W porównaniu z lutym najmocniej potaniały w marcu ogórki, znacząco obniżyły się też ceny np. bakłażanów, cukinii, patisonów czy kabaczków, które statystycy zaliczają do kategorii „pozostałe warzywa owocowe”. Prawie 10 proc. taniej niż w lutym można było w marcu kupić w Polsce cukier i tłuszcze roślinne.

Jeszcze większe spadki cen żywności widać w ujęciu r/r; ziemniaki i inne warzywa bulwiaste kosztowały w marcu o ¼ mniej niż rok wcześniej, a ceny masła obniżyły się przez 12 miesięcy o prawie 22 proc.

Co dalej z inflacją...

Dalsze losy inflacji – zarówno w Polsce, jak i na całym świecie – są zdaniem Moniki Kurtek „mocno niepewne”.

Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie grozi rozlaniem się inflacji po wszystkich obszarach gospodarki. Podjęte przez rządy wielu państw działania obniżajcie ceny paliw, w tym także w Polsce, niewątpliwie wpłyną w kwietniu na spadek cen w kategorii „transport”. To ściągnie wskaźnik CPI na niższe poziomy – wstępnie w Polsce w okolice 2,5 proc. r/r – przewiduje ekonomistka Banku Pocztowego.

Zaznacza przy tym, że aby inflacja trwale powróciła do niższych poziomów, potrzebne jest zakończenie wojny i przywrócenie transportu przez cieśninę Ormuz, a w szczególności powrót większej podaży ropy naftowej i gazu.

Dalszy wzrost inflacji w najbliższych miesiącach, jednak w umiarkowanej skali, to bazowy scenariusz przyjęty przez ekonomistów ING.

W drugiej połowie 2026 r. spodziewamy się stabilizacji w okolicach górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1/pkt. proc.) – zapowiadają eksperci ING.

Choć i oni zaznaczają, że materializacja takiego scenariusza wymaga porozumienia na linii USA-Iran w najbliższych tygodniach i odblokowania Cieśniny Ormuz.

Dość optymistycznie (wziąwszy pod uwagę początkową skalę obaw związanych z bliskowschodnim konfliktem) na cenową przyszłość w Polsce patrzą ekonomiści PKO BP. Zakładają, że przy stopniowej deeskalacji konfliktu przełożenie wyższych cen paliw na kategorie bazowe (czyli rozlewanie się inflacji po niezwiązanych bezpośrednio z paliwami gałęziach gospodarki) będzie ograniczone ze względu na „słabszą pozycję konkurencyjną firm, nadal ujemną lukę popytową, rynek pracy pozostający w stagnacji oraz na co najmniej neutralną politykę pieniężną”.

Inflacja CPI w kwietniu może być minimalnie niższa niż w marcu, ale zależeć to będzie w dużej mierze od rozwoju sytuacji na rynku paliw – uważają analitycy największego polskiego banku.

Ich prognozy dopuszczają wzrost wskaźnika do ok. 3,5 proc. r/r w drugim kwartale 2026 r., ale ma on być przejściowy; w scenariuszu „stopniowej normalizacji cen paliw” do końca roku inflacja powinna nieznacznie się obniżyć – do ok. 3 proc. r/r.

...i stopami procentowymi w Polsce

Marcowy odczyt inflacji konsumenckiej okazał się niższy od głównego wskaźnika tzw. inflacji bazowej (netto), który pokazuje, jak zmieniły się ceny bez uwzględnienia żywności i energii. Tak mierzona inflacja prawdzie wzrosła w marcu, ale nieznacznie – z 2,5 proc. do 2,7 proc. w ujęciu rocznym.

To ważna wskazówka dla Rady Polityki Pieniężnej, której głównym zadaniem jest trzymanie inflacji jak najbliżej celu NBP (wynosi 2,5 proc.). Wyłączone ze wskaźnika bazowego netto ceny są bowiem prawie zupełnie poza kontrolą polskich władz monetarnych – nie kształtują się bowiem pod bezpośrednim wpływem polityki banku centralnego, lecz są wynikiem np. sytuacji na światowych rynkach (jak w przypadku paliw) albo zależą od kaprysów pogody (jedzenie).

Czytaj też na Bizblog.pl:

Tymczasem obserwowany od końca lutego wzrost inflacji ma właśnie tego typu podażowy charakter. Dlatego, jak zauważają ekonomiści ING, RPP nie musi podwyższać stóp procentowych.

Choć z jej punktu widzenia, o czym przypomina Monika Kurtek, obecna sytuacja wymaga ścisłego monitoringu procesów inflacyjnych.

Dość gwałtowny wzrost wskaźnika CPI w marcu nie pozwala na kolejne obniżki stóp procentowych (choć przestrzeń i tak była tu już niewielka), ale jednocześnie nie jest też powodem do reakcji w drugą stronę – uważa główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Jej zdaniem RPP ma przed sobą kilka miesięcy trwania w postawie wait and see i obecnie nie można wykluczyć żadnego ze scenariuszy.

Najbardziej prawdopodobne wydaje się jednak utrzymywanie stóp na obecnym poziomie – uważa Monika Kurtek.

Realizacji takiego scenariusza oczekują też ekonomiści ING, choć zaznaczają, że dla decyzji RPP kluczowe będzie zachowanie wspomnianej inflacji bazowej oraz ewentualne rozlewanie się presji inflacyjnej na inne niż paliwa towary (tzw. efekty drugiej rundy).

Spodziewamy się, że do końca roku główna stopa NBP pozostanie na poziomie 3,75 proc., a RPP wydaje się być bardziej skłonna do powrotu do obniżek stóp procentowych, niż gotowa do ich podniesienia – czytamy w komentarzu ING.

REKLAMA

Obecnie jednak – i tu panuje dość jednoznaczna opinia ekspertów – jest zbyt wcześnie, by zakładać rychły powrót do luzowania polityki monetarnej w Polsce.

Niepewność związana z wojną uniemożliwia jak na razie obniżki stóp procentowych przez NBP – nie mają wątpliwości ekonomiści PKO BP.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-16T22:07:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T17:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T13:49:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T13:39:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T12:02:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T09:49:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T08:17:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T05:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T19:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T15:21:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T13:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T10:13:44+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA