Paliwa już podbijają inflację. Prognozy trochę straszą
Inflacja w marcu 2026 r. wyniosła 3,0 proc. rok do roku. To dokładnie tyle samo, ile wskazywał szybki szacunek opublikowany 31 marca. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda stabilnie. W szczegółach widać wyraźne przyspieszenie.

Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w marcu w skali roku (103,0) był taki sam jaki opublikowany w szybkim szacunku – podaje GUS.
W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 1,1 proc. A to już wynik wyraźnie podwyższony i sugerujący, że wraca presja inflacyjna.
Rynek się spodziewał, ale tempo zaczyna rosnąć
Sam poziom inflacji nie zaskoczył ekonomistów. Oczekiwania były ustawione właśnie w okolicach 3 proc., czyli wciąż w dopuszczalnym paśmie celu inflacyjnego NBP.

Coraz większe znaczenie ma jednak to, co dzieje się miesiąc do miesiąca. Wzrost o 1,1 proc. to sygnał, że ceny zaczynają rosnąć szybciej, niż jeszcze niedawno zakładano. Jeśli taki trend się utrzyma, roczny wskaźnik może w kolejnych miesiącach ponownie pójść w górę.
Paliwa znów napędzają inflację
Najmocniejszym czynnikiem, który podbił marcową inflację, był transport, a konkretnie ceny paliw.
Wzrost cen paliw i smarów do prywatnych środków transportu wyniósł 15,4 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem i 8,6 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku – wskazał GUS w komunikacie.
To właśnie ta kategoria w największym stopniu podniosła wskaźnik. Sam transport zwiększył go o 0,79 pkt proc., czyli zdecydowanie najmocniej spośród wszystkich grup.
W marcu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen miały wyższe ceny w zakresie transportu (o 8,2 proc.) – podał GUS.
W górę poszły też ceny odzieży i obuwia, które wzrosły o 4,7 proc. miesiąc do miesiąca, oraz wyrobów tytoniowych i alkoholu. Jednocześnie część kategorii lekko hamowała wzrost cen, ale ich wpływ był niewielki.
W ujęciu rocznym obraz inflacji właściwie się nie zmienia. Koszty utrzymania mieszkań wzrosły o 4,3 proc., ceny w restauracjach o 4,6 proc., a żywność zdrożała o 2,1 proc.
Więcej o cenach paliw i inflacji w Bizblogu
BIEC: presja cenowa wraca przez surowce i konflikt
To, co widać w danych GUS, potwierdzają badania wyprzedzające. Wskaźnik przyszłej inflacji (WPI) publikowany przez BIEC wyniósł 84,4 pkt.
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) wzrósł o 0,6 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca i był to drugi z rzędu miesiąc odwracający dotychczasowe spadkowe tendencje inflacji – podkreślają autorzy raportu.
Za zmianą stoją oczywiście czynniki zewnętrzne.
Główną przyczyną tej gwałtownej zmiany jest konflikt na Bliskim Wschodzie i zmienność sytuacji w tym regionie – czytamy w analizie.
Efekt widać w kosztach. Wskaźnik cen surowców – według danych IMF – wzrósł w ostatnich dwóch miesiącach o blisko 122 proc., głównie przez drożejącą ropę i gaz.
To dokładnie te same mechanizmy, które już dziś podbijają inflację w Polsce.
Marcowy odczyt może więc być tylko przystankiem, a nie końcem historii. Jeśli presja kosztowa się utrzyma, kolejne miesiące mogą przynieść wyższe odczyty, a temat inflacji szybko wróci na posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.



















