Czy rząd obniży VAT na diesla i benzynę?
Rynek ropy kompletnie stracił przewidywalność. Wystarczyło kilka godzin, by ceny surowca najpierw wystrzeliły do najwyższego poziomu od ponad trzech lat, a następnie równie gwałtownie runęły. Taka huśtawka to efekt napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i sprzecznych sygnałów płynących z polityki.

W poniedziałek międzynarodowy benchmark Brent w trakcie sesji sięgnął nawet 119,50 dol. za baryłkę. Rynek reagował na obawy o zakłócenia dostaw ropy z regionu Zatoki Perskiej oraz problemy z transportem przez strategiczną Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowych dostaw surowca.
Jednak już dzień później nastąpiła gwałtowna korekta. Ceny ropy zaczęły spadać po tym, jak prezydent USA Donald Trump zasugerował możliwość deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy uznali, że ryzyko długotrwałych zakłóceń w dostawach może być mniejsze, niż wcześniej zakładano.
Tak duża zmienność pokazuje, jak bardzo geopolityka zaczęła dyktować warunki na rynku energii. Analitycy podkreślają, że ostatni skok cen był przede wszystkim skutkiem szoku podażowego, a nie rosnącego popytu.
Taka huśtawka na rynku ropy natychmiast uruchamia w Polsce dyskusję o cenach paliw – i o tym, czy rząd mógłby ponownie sięgnąć po rozwiązanie z czasów tarczy antyinflacyjnej i obniżyć VAT na benzynę oraz olej napędowy.
Czy Polska może samodzielnie obniżyć VAT na paliwo
W praktyce nie jest to jednak decyzja, którą Polska może podjąć samodzielnie.
Podatek VAT w państwach Unii Europejskiej jest regulowany wspólnymi zasadami określonymi w dyrektywie VAT – wskazuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Ekspert wyjaśnia, że dyrektywa określa ramy stosowania stawek podatku w całej Unii Europejskiej. Jedną z podstawowych zasad jest istnienie stawki podstawowej, która w państwach członkowskich nie może być niższa niż 15 proc.
Produkty energetyczne, takie jak benzyna czy olej napędowy, nie znajdują się w katalogu towarów objętych stawkami obniżonymi – podkreśla Juszczyk.
W praktyce oznacza to, że państwa członkowskie muszą stosować wobec paliw podstawową stawkę VAT i nie mogą samodzielnie wprowadzić niższych stawek, np. 8 proc. czy 5 proc.
Więcej o ropie naftowej przeczytasz w Bizblog:
Obniżka VAT była już stosowana
Wyjątek zastosowano w Polsce w latach 2022–2023 w ramach działań antyinflacyjnych.
Polska zastosowała obniżkę VAT na paliwa w latach 2022–2023 w ramach działań antyinflacyjnych. Było to rozwiązanie nadzwyczajne, uzasadnione sytuacją gospodarczą i energetyczną w Europie – przypomina Juszczyk.
W tamtym czasie baryłka ropy dochodziła do ok. 130 dolarów, a inflacja gwałtownie rosła w wielu krajach. Dlatego obniżki podatków obejmowały nie tylko paliwa, ale także m.in. żywność czy energię elektryczną.
Co droższe paliwo oznacza dla kierowców
Dla kierowców wzrost cen paliwa jest odczuwalny niemal natychmiast.
Na jednym baku 50 l, przyjmując nawet wzrost o 1,50 zł, to aż 75 zł – wskazuje Juszczyk.
Ekspert zwraca jednak uwagę, że skutki ewentualnej obniżki VAT nie byłyby takie same dla wszystkich uczestników rynku.
Firmy transportowe odliczają VAT od paliwa. Oznacza to, że obniżka tego podatku w praktyce niewiele zmienia. Najbardziej odczuliby ją kierowcy prywatni – zauważa.
Na razie jednak powrót do obniżonego VAT na paliwo wydaje się mało prawdopodobny. Wiele zależy od tego, czy obecne zawirowania na rynku ropy okażą się krótkotrwałe. Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie utrzymają się dłużej, presja na ceny paliw w Europie może szybko wrócić.



















