Kocioł na stacjach paliw. Niemcy tankują w Polsce, Słowacy banują Polaków
Paliwa drożeją. Rząd cały czas czeka z decyzją o obniżeniu podatku VAT i akcyzy. Słowacja poszła tropem Węgier i podwyższyła ceny diesla dla zagranicznych kierowców. Czy powinniśmy zrobić to samo z Niemcami, którzy najeżdżają przygraniczne stacje paliw w Polsce?

Obniżenie podatku VAT na paliwa, a także akcyzy to pistolet, który trzyma rząd, ale w środku jest tylko jeden nabój. Trzeba strzelić w odpowiednim momencie, drugiej szansy wszak nie będzie. I z takiego ustawienia się frontem do przyszłego wyborcy, wyjdzie z tego polityczna pułapka. Dlatego premier Donald Tusk opóźnia, jak tylko może pociągnięcie za ten cyngiel, a jego ministrowie uciekają od jednoznacznych deklaracji. Chociaż puchnące ceny paliw wskazują, że miejsca na tego typu unik jest coraz mniej.
Najbardziej prawdopodobna do użycia jest czasowa obniżka stawki VAT. Jeszcze będziemy o tym rozmawiać, nie podjęliśmy decyzji, czy to zrobimy – informuje Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Ceny paliw: benzyna pokonała 7 zł, a diesel atakuje 9 zł
Chociaż cena ropy Brent ledwo w 5 dni spadła z ok. 112 do ok. 96 dol., to i tak jesteśmy obecnie na zdecydowanie wyższym poziomie cenowym niż miało to miejsce rok temu. Wtedy, pod koniec marca 2025 r., baryłka ropy Brent kosztowała raptem ok. 73 dol. A taka różnica musi przekładać się na ceny paliw także na polskich stacjach benzynowych.
Cena zakupu diesla na stację na krajowym rynku hurtowym to aktualnie 7,85–7,90 zł za litr brutto – informowali już pod koniec zeszłego tygodnia analitycy rynku paliw z Reflex.
Tylko w tygodniu od 13 do 19 marca benzyna na europejskim rynku ARA podrożała o 23 gr na litrze. Efekt? Ceny paliw rosną. W Polsce nie brakuje już takich stacji, gdzie cena za olej napędowy przekroczyła już 8 zł i pędzi w kierunku 9 zł. W przypadku zaś najpopularniejszej benzyny Pb95 coraz częściej kierowcy widzą cyfrę 7 z przodu.
Przyszły tydzień może być pierwszym od października 2022 r., kiedy średnia krajowa detaliczna cena diesla w kraju przekroczy barierę 8 zł za litr i dodatkowo może ustanowić nowy historyczny rekord – słusznie taką sytuację wcześniej przewidywali eksperci z Reflex.
Zgodnie zaś z prognozami analityków z e-petrol.pl w tym tygodniu średnia cena benzyny Pb95 ma wynieść od 6,94 do 7,09 zł, w przypadku diesla te widełki są od 8,09 do 8,25 zł. Benzyna Pb98 powinna być sprzedawana od 7,76 do 7,91 zł. Jeżeli zaś chodzi o gaz LPG, to w tym tygodniu średnia cena powinna wahać się między 3,38 a 3,51 zł.
Podwójna cena diesla dla zagranicznych kierowców
Nic wiec dziwnego, że kierowcy szukają tańszego tankowania. Dla Polaków pierwszy kierunek był oczywisty: Czechy i Słowacja. Ale Bratysława postanowiła sięgnąć po rozwiązania wcześniej podjęte przez Budapeszt i na 30 dni podwoiła ceny oleju napędowego dla zagranicznych kierowców, w tym też tych z Polski.
Operator stacji benzynowej jest zobowiązany do zapewnienia, że ceny są stosowane w sposób umożliwiający rozróżnienie pojazdów mechanicznych ze względu na kraj rejestracji – czytamy w rozporządzeniu słowackiego rządu.
Polska na razie na taki ruch się nie zdecydowała, chociaż miałaby ku temu powody. Wszak nasze ceny paliw kuszą z kolei Niemców. Stacje benzynowe w Świnoujściu i innych miejscowościach przy granicy przeżywają oblężenie ze strony naszych zachodnich sąsiadów. Czy jest szansa na wyhamowanie tych paliwowych wycieczek? Obecnie średnia cena diesla w Niemczech wynosi od 2,27 do 2,31 euro, czyli przy obecnym kursie od 9,70 do 9,87 zł. W Polsce płaci się ciągle grubo ponad złotówkę mniej. A jak za chwilę rząd rzeczywiście zmniejszy podatki VAT i akcyzę, to różnica zrobi się jeszcze większa i Niemcy nie przestaną tankować na polskich stacjach paliw.
Stacje kuszą promocjami
Ale do końca nie wiadomo, czy polski rząd zdecyduje się na zmniejszenie opłat paliwowych. Na razie mamy ruch ze strony Orlenu, który uruchomił promocję na tańsze tankowanie, która obowiązuje do 3 maja. Żeby z niej skorzystać trzeba spełnić podstawowy warunek: korzystać z aplikacji Orlen Vitay. Wtedy można kupić paliwo taniej nawet o 35 groszy na litr. Jednorazowo w ten sposób nie można jednak zatankować więcej niż 50 litrów. Podstawowa zniżka wynosi 20 gr na litrze, pełny zaś rabat 35 gr/l wymaga aktywacji kuponu w aplikacji oraz dokonania zakupu pozapaliwowego za minimum 5 zł. Promocja obowiązuje na wszystkich stacjach Orlenu w Polsce.
Więcej o cenach paliw przeczytasz w Bizblog:
Z kolei sieć stacji paliw MOYA przygotowała specjalną promocję dla użytkowników aplikacji Super MOYA. Mogą w weekendy (od piątku do niedzieli) do 3 maja korzystać z rabatu w wysokości do 35 gr na litrze. Dotyczy to benzyn Pb98, Pb95, diesla ON i ON MOYA Power. Nie można jednak w ten sposób kupić LNG. I podobnie jak w przypadku Orlenu: podstawowa promocja dotyczy obniżki o 20 gr na litrze. Ale zakup gastronomiczny lub zakup płynu do spryskiwaczy marki MOYA podwyższają te upust do poziomu 35 gr na litrze. I też nie można w ten sposób kupić więcej niż 50 l.
Oferta nie łączy się z innymi promocjami paliwowymi, w tym programem MOYA Ulubiona Stacja, Kartą Dużej Rodziny ani Kartą Pracowniczą. Z rabatu nie można skorzystać również przy transakcjach opłacanych kartami flotowymi, bonami, metodą MOYA PAY, przy zakupach na dokument WZ oraz przy tankowaniu do zbiorników innych niż zbiorniki samochodowe –- informuje sieć stacji paliw MOYA.
Fot. Lutsenko_Oleksandr/Shutterstock



















