REKLAMA

Diesel dobija do 8 zł. Rząd ma jeden ruch, by to zatrzymać

Na rynku ropy naftowej i gazu ziemnego atmosfera gęstnieje i robi się coraz bardziej nerwowo. Ciągle nie wiadomo, czy rząd, chcąc chronić kieszenie Polaków, zdecyduje się na obniżkę podatku VAT i akcyzy. Z pewnością nie powinniśmy się martwić dostawami realizowanymi przez Cieśninę Ormuz.

ropa-naftowa-polska-nie-martwi-sie-o-dostawy
REKLAMA

Rośnie niepewność rynków jeżeli chodzi o wojnę w Iranie. Miało być łatwo i przyjemnie - jak do tej pory uważa administracja Białego Domu. Ale Teheran nie zamierza się poddawać, a sojusznicy Stanów Zjednoczonych nie są zbyt chętni do wysyłania swoich wojsk do Cieśniny Ormuz, mimo coraz bardziej nerwowych ponagleń ze strony Donalda Trumpa. Efekt? Najdroższa ropa naftowa od ponad czterech lat. Baryłka Brent wyceniana jest teraz na ok. 104 dol., a WTI sprzedawana jest za ok. 97–98 dol. W obu przypadkach takie poziomy cenowo ostatni raz miały miejsce na początku 2022 r. - w związku z rozkręcanym przez Rosję kryzysem energetycznym. Te zwyżki coraz bardziej odczuwalne są też na polskich stacjach paliw.

Aktualne ceny benzyny są najwyższe od czerwca 2024 roku, a oleju napędowego od stycznia 2023 roku - poinformowali analitycy z BM Reflex.

REKLAMA

Podwyżki na stacjach paliw przez drogą ropę naftową?

Zdaniem speców z BM Reflex w tym tygodniu olej napędowy zacznie dobijać do 8 zł. Analitycy z e-petrol prognozują, że może być nawet ciut drożej. Już teraz nie brakuje stacji benzynowych, gdzie diesel przekroczył tę magiczną granicę.

Szansą na mniejsze rachunki za paliwa póki co pozostaje korzystanie z promocji - podpowiadają eksperci z BM Reflex.

Ale zdaniem niektórych drożejąca gwałtownie ropa naftowa nie jest usprawiedliwieniem dla podwyżek cen paliw w naszym kraju. Michał Hetmański z Fundacji Instrat w rozmowie z PAP zwraca uwagę, że te podwyżki dotyczą w pierwszej kolejności rynków azjatyckich.

My kupujemy w dużym wolumenie ropę z Arabii Saudyjskiej z portami oddalonymi od Iranu, Norwegii oraz z USA, w długoterminowych kontraktach. Obecny wzrost cen nie powinien się więc przekładać na aż takie podwyżki na stacjach - przekonuje Hetmański.

Polacy nie muszą się martwić blokadą Cieśniny Ormuz

Ekspert z Fundacji Instrat sugeruje, że obecnej sytuacji na rynku paliw w Polsce powinien bliżej przyjrzeć się UOKiK, bo jego zdaniem, ostatnie wzrosty cen nie mają żadnego uzasadnienia. Z kolei Jakub Wiech, redaktor naczelny serwisu Energetyka24, wskazuje na obniżkę podatku VAT i akcyzy jako instrumentu, jakiego może użyć rząd. I jest to jak najbardziej możliwe.

Rząd już interweniuje w sprawie cen paliw, mówię o obniżce marży. Jeśli będzie dalszy wzrost cen surowca, to nie wykluczamy interwencji, jeśli chodzi o podatek VAT - stwierdził Miłosz Motyka, minister energii, w Radiu Zet.

Więcej o ropie naftowej przeczytasz w Bizblog:

REKLAMA

Zdaniem Motyki Unia Europejska nie powinna mieć z takim działaniem żadnego problemu. Minister energii dodał, że obniżka VAT może być załatwiona w drodze rozporządzenia, ale ostatecznie decydować będzie o tym Ministerstwo Finansów i Gospodarki. Przy okazji poszedł wyraźny sygnał o tym, że o dostawy ropy naftowej w Polsce nie powinniśmy się martwić.

Zdolność naszych rafinerii do przerobu paliwa przewyższa popyt. Po drugie, mamy bardzo mocno zdywersyfikowane kierunki. Wreszcie, mamy zapasy handlowe i strategiczne. Dzisiaj zagrożenia w tym obszarze nie ma - zapewnia Miłosz Motyka.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-17T07:55:46+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T06:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T05:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T22:17:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T19:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T18:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T16:02:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T14:59:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T13:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T09:38:51+01:00
Aktualizacja: 2026-03-15T21:42:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA