Dotacje z Czystego Powietrza będą niższe? Zdaniem ekspertów to świetny pomysł
Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW oficjalnie o programie Czyste Powietrze wypowiadają się tylko w samych superlatywach. Ale podobno, jak się przyjrzeć bliżej, to już aż tak za wesoło nie jest. Nie chodzi tylko o pieniądze i budżet programu, który musi być wspomagany unijnymi funduszami. Część ekspertów cały czas twierdzi, że 100-procentowa dotacja przynosi więcej szkody niż pożytku.
Program Czyste Powietrza na sterydach. Polacy masowo składają wnioski
Sam od paru lat krytykuję mocno tempo programu Czyste Powietrze, w ramach którego przez sześć ostatnich lat wydatkowano raptem niecałe 12 proc. budżetu. Ale obecne przyspieszenie trudno przemilczeć. Liczba składanych wniosków tygodniowo wyraźnie przekracza średnią za ubiegły rok. Przed nami historyczny wynik: milion udzielonych dofinansowań.
Zabraknie pieniędzy w programie Czyste Powietrze? Resort klimatu odpowiada
Aktywiści smogowi uparcie twierdzą, że przed programem Czyste Powietrze kolejne zawirowania i za chwilę możemy mieć do czynienia z powtórką sytuacji z początku roku, kiedy nie można było wypłacać przyznanych dotacji. Ale Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) przekonuje, że to bzdury. Żadnego tego typu zagrożenia nie ma, co więcej podjęto działania zmierzające w celu długofalowego finansowania tego programu.
Lista zielonych urządzeń i materiałów ZUM miała uporządkować głównie rynek pomp ciepła i pokrzyżować dalsze plany nieuczciwym sprzedawcom. Ale na razie bałagan panuje jeszcze większy i wychodzi na to, że promowane w ten sposób są przede wszystkim urządzenia grzewcze z Chin. Zapytaliśmy o to zamieszanie operatora programu Czyste Powietrze – Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Tam nikt z tego powodu nie panikuje.
Uderzenie w pompy ciepła. Nie tak miało to wyglądać. Radzimy, co zrobić
Lista Zielonych Urządzeń i Materiałów (ZUM) miała uporządkować zdemolowany głównie przez polityczną bierność polski rynek pomp ciepła. Ale na razie jest większy bałagan niż do tej pory. I cały czas trafiają do nas tego typu urządzenia grzewcze made in China. Dlatego znawcy tematu twierdzą, że klienci powinni wykazać się cierpliwością, bo wtedy będą mieli większy wybór.