Majstrują przy wieku emerytalnym, Polacy wściekli. Nagroda nieważna
Zrobiło się zamieszanie, bo Polacy usłyszeli, że rząd chce, by byli dłużej aktywni zawodowo. Problem z ostatnimi propozycjami zachęcającymi do dłuższej pracy polega na tym, że jeśli ktoś zdecyduje się pracować dłużej, zamiast przechodzić na świadczenie z ZUS zaraz w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego, to dozbiera trochę więcej składek, powiedzmy 90 proc. zamiast 70 proc. I co z tego? No właśnie nic, bo to nadal za mało, by świadczenie emerytalne powiększyć. Ale rząd ma ciekawy plan jak to zmienić – komentuje propozycje rządu Agata Kołodziej.
Polscy seniorzy żyją coraz dłużej. Oto patent na posażną emeryturę
Seniorzy w Polsce są coraz bardziej świadomi tego, że prowadząc zdrowy tryb życia, czy korzystając z dorobku medycyny, można dożyć późnej starości, są również tzw. niebieskie trefy, czyli miejsca, w których żyje się najdłużej. Prudential, który obecnie działa pod marką Pru przypomina, by w tych staraniach nie zapominać także o zabezpieczeniu finansowym.
Pracowniczym Planom Kapitałowym stuknęło już pięć lat, a w programie tym uczestniczy już 3,5 mln pracowników. To niemal tylu, ilu otrzymuje wynagrodzenie minimalne. Czy jest tu jakiś związek? Tak, bo od 1 lipca wzrosła wysokość płacy minimalnej, a to wpłynęło na górną kwotę zarobków, do których płaci się obniżoną składkę na PPK wynoszącą zaledwie pół procenta wynagrodzenia. Taka możliwość przysługuje tym pracownikom, których płaca nie przekracza 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia.
Emerytury dwa razy wyższe niż teraz. Epokowe zmiany w świadczeniach
W ciągu zaledwie ośmiu lat liczba pracujących emerytów wzrosła o połowę. I o to chodziło, żeby Polacy dobrowolnie pozostawali na rynku pracy, a nie byli zmuszani ustawowym podnoszeniem wieku emerytalnego, czyż nie? No właśnie nie do końca, ponieważ chodziło o to, żeby seniorzy pracowali, ale jednocześnie nie przechodzili zbyt szybko na garnuszek ZUS, tymczasem oni masowo przechodzą na świadczenie emerytalne, dorabiając potem nagminnie u dotychczasowego pracodawcy.
Rekordowa kasa dla milionów Polaków. W sumie pół biliona złotych
ZUS co roku w czerwcu waloryzuje składki na naszych kontach emerytalnych, a w tym roku waloryzacja wyniesie niemal 15 proc. To znaczy, że jak ktoś uzbierał ze składek emerytalnych 500 tys. zł, z dnia na dzień ZUS dopisze mu dodatkowo ponad 74 tys. zł. W sumie do kont emerytalnych 24 mln Polaków zostanie dopisanych prawie pół biliona złotych. Jak to się przełoży potem na wysokość emerytury?