Ropa naftowa gwałtownie potaniała. Rynek odetchnął z ulgą
Notowania ropy naftowej na światowych rynkach poszły w poniedziałek mocno w dół po weekendowym ataku Izraela na cele wojskowe w Iranie. Takie zdanie jeszcze całkiem niedawno brzmiałoby jak skrajna niedorzeczność, ale dzisiejsza sytuacja międzynarodowa jest dość szczególna.
Nagła zmiana na rynku ropy. Cena jak piłka kauczukowa
Cena ropy zaczęła gwałtownie puchnąć po tym, jak huragan Milton pobudził konsumentów w USA i jak znowu zaczęło się wydawać, że na linii Izrael-Iran jest jeszcze gorzej, niż było. Ale zaraz potem wykresy zaczęły podążać w dokładnie odwrotnym kierunku, a baryłka traciła na wartości w oszałamiającym tempie. To z kolei efekt niezmiennej polityki państw OPEC. Jak to wszystko wpłynie na nastroje kierowców w Polsce?
Ponieważ symptomy globalnego spowolnienia gospodarczego stawały się coraz wyraźniejsze, to rosły szansę na coraz tańszą ropę. W takich sytuacjach spada popyt, a gdy chętnych jest mniej, to i ceny są niższe. Ale wystrzelenie ponad 180 rakiet balistycznych z Iranu w kierunku Izraela wszystko zmieniło. Świat znowu zaczął bać o przyszłe dostawy surowca.
Jeszcze tańsza ropa. Szejków przycisnęło, zwiększają produkcję
Chiny i Indie mają zamierzają wydobywać jeszcze więcej węgla. Z zielonej rewolucji, która ma zmienić motoryzacyjny układ sił, kpi w najnowszych prognozach OPEC. Kartel twierdzi, że w kolejnych dekadach rynek ropy będzie cały czas rósł i wzywa świat do nowych naftowych inwestycji. Arabia Saudyjska, największy producent na świecie, szykuje się do zwiększenia produkcji. Efekty już widać – ropa testuje kolejny niższy próg cenowy.
Cena ropy. Rynek czekał na decyzję z USA, a tu taki klops
Amerykańska Rezerwa Federalna zdecydowała się na pierwsze od 4,5 roku cięcie stóp procentowych. Ale na cenie ropy nie zrobiło to większego wrażenia. Ważniejsze wydają się wieści z Chin i z Bliskiego Wschodu. W Polsce kierowcy nadal nie powinni mieć większych powodów do zmartwień. No chyba że dotyczy to pojazdów zasilanych coraz droższym autogazem.