Co się dzieje z węglem? Dawno nie był tak tani, ale nie w Polsce
W portach ARA, europejskim benchmarku dla węgla, ceny czarnego złota bardzo zbliżyły się do poziomów sprzed dwóch lat, kiedy kryzys energetyczny dopiero co zaczynał się rozkręcać. Ale to wcale nie znaczy, że u nas też tak jest. Bo wychodzi na to, że w Polsce rynek węglowy kieruje się zupełnie innymi zasadami.
Robi się gorąco dokoła cen energii. Odważne stanowisko branży OZE
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) opowiada się kategorycznie przeciwko dalszym mrożeniom ceny energii. Przekonuje przy tym, że do takiego ruchu nie ma dziś jakichkolwiek podstaw, bo ceny są znacznie niższe od ubiegłorocznych. Twierdzi, że dalsze, pozarynkowe kombinowanie uderzy w rynek OZE w Polsce i wystawi na szwank zielone inwestycje energetyczne.
Brytyjczycy przestali płacić za prąd. Polacy też się zbuntują?
Wielka Brytania wśród 29 państw plasuje się na wysokim, ósmy miejscu jeżeli chodzi o środki rządowe przeznaczone na walkę z kryzysem energetycznym, w przeliczeniu na jednego mieszkańca – wykazuje think-tank Bruegel. Polska jest w tym zestawieniu dopiero na 26. lokacie. Może warto więc kopiować niektóre pomysły Wyspiarzy? Jeden jest kontrowersyjny, ale przyniósł oczekiwany efekt. Wystartowano z kampanią namawiającą, żeby przestać w ogóle opłacać rachunki za prąd. Brytyjski rząd musiał ulec. W Polsce możemy mieć do czynienia z podobną akcją?
Napędzany przez Moskwę kryzys energetyczny stracił impet i wreszcie Europę czeka spokojniejsza zima? To bardziej niestety pobożne życzenia niż realny scenariusz na następne tygodnie. Rynkowi analitycy raczej są zgodni: Stary Kontynent za bardzo nie może liczyć na stabilizację cen gazu. Popsuć nam dobre nastroje może w pierwszej kolejności wojna na Bliskim Wschodzie i wyzwania dotyczące łańcuchów dostaw.
Koniec dotacji. Cena energii w całej UE puchnie jak na drożdżach
Think tank Forum Energii szacuje, że w 2024 r. ceny prądu dla przeciętnego gospodarstwa domowego w Polsce mogą wzrosnąć nawet o 70 proc. O ile nie będziemy mieli do czynienia z kolejnym, odgórnym mrożeniem stawek. Jedynym pocieszeniem pozostanie to, że nie jesteśmy w tym cenowym szaleństwie sami. Jak wylicza Eurostat, cena energii wzrosła w pierwszej połowie 2023 r. aż w 22 krajach Unii Europejskiej.