REKLAMA
  1. bizblog
  2. Emerytury

Polki dostają żenujące emerytury. A Lewica chce im jeszcze je obniżyć

Przyzwyczailiśmy się powtarzać, że kobiety wychowują dzieci, miesiącami siedzą na macierzyńskim, wychowawczym, później jeszcze co chwilę na L4 na chore dziecko i w efekcie mają krótsze okresy składkowe i biedują na starość. Ale to nieprawda. I teraz nawet Lewica, szykując emerytury stażowe, popełnia błąd, który też skończy się żałośnie niskimi emeryturami kobiet.

05.02.2024
6:21
Polki dostają żenujące emerytury. A Lewica chce im jeszcze je obniżyć
REKLAMA

Gmerania w emeryturach ciąg dalszy. Mieliśmy już w ostatnich latach kilka projektów ustaw dotyczących wprowadzenia emerytur stażowych - jeden prezydencki oraz dwa obywatelskie, ale szkoda o nich gadać, bo wraz z zakończeniem starej kadencji Sejmu wylądowały w koszu.

REKLAMA

Ale stażówki znów weszły do gry, bo zaraz po rozpoczęciu nowej kadencji Sejmu, nagle dwutygodniowy rząd stał się ich wielkim zwolennikiem i dwutygodniowy premier Morawiecki złożył w Sejmie w grudniu rządowy projekt ustawy o emeryturach stażowych.

A teraz gra toczy się dalej, bo swoje dorzuciła jeszcze Lewica, składając właśnie swój projekt. Po co?

Żeby kobiety nie były dyskryminowane. Serio?

Otóż projekt Lewicy zakłada możliwość przejścia na emeryturę, niezależnie od wieku, a z chwilą, gdy kobieta ma przepracowane 35 lat składkowych i nieskładkowych, a mężczyzna 40 lat.

I to właśnie te okresy nieskładkowe, zdaniem Lewicy, różnią jej projekt ustawy od projektu Mateusza Morawieckiego. Projekt zakłada, że do wymaganego stażu pracy liczyłyby się tylko okresy składkowe, tymczasem kobiety przecież mają w swoim życiu wiele przerw składkowych pod postacią urlopów macierzyńskich, wychowawczych i różnych takich i nie liczenie im tego je dyskryminuje - argumentuje Lewica.

Na marginesie dodam, że projekt rządowy zakłada też nieco inny staż - 38 lat dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn. Ale ja dziś zupełnie nie o tym, ale o tych okresach składkowych właśnie. Ale nie bójcie się, to nie będzie nic wyłącznie dla koneserów. Otóż okazuje się, że te okresy nieskładkowe wcale nie mają dla kobiet i ich emerytur aż takiego znaczenia, jakie się im powszechnie przypisuje, wskazując za winnego niskich świadczeń emerytalnych.

Kiedy kobiety naprawdę tracą?

Niedawno, przy trochę innej okazji, dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji UW mówił w programie money.pl, że sprawdził to dokładnie na liczbach. Wziął dane kobiet w wieku 58 lat i mężczyzn w wieku 58 lat, bo to dobry wiek do testów - okres macierzyństwa już dawno minął, a jednocześnie jest to czas tuż przed emeryturą. I co się okazuje? Że mimo, iż kobiety mają przerwy w pracy ze względu na wychowanie dzieci, w wieku 58 lat mają odłożony w ZUS niemal podobny kapitał emerytalny co mężczyźni w wieku 58 lat. Różnica wynosi jedynie 2 proc. na niekorzyść kobiet.

Więcej o wysokości emerytur przeczytasz w Bizblog:

To jak to się dzieje, że kobieta po przejściu na emeryturę na radykalnie niższe świadczenie emerytalne niż mężczyzna, sięgające nawet 30 proc.? Przy okazji dowód: w marcu 2023 r. średnia emerytura kobiet wyniosła 2 792 zł brutto, podczas gdy średnia emerytura mężczyzn 4 103 zł brutto. Różnica: ponad 1300 zł. Powód jest prosty: różna długość życia i różny wiek emerytalny. Kobiety żyją dłużej niż mężczyźni, a wcześniej niż oni kończą pracę, zatem krócej zbierają swój kapitał w ZUS i na dłużej musi on wystarczyć.

To nie jest oczywiście żadne odkrycie, ale dla opinii publicznej odkryciem może być jednak fakt, że jeszcze tuż przed sześćdziesiątką, różnicy pomiędzy płciami nie ma prawie żadnej, te bieda emerytury kobiet wykluwają się dopiero po 60. roku życia.

REKLAMA

I co? I nic! Nawet równościowa ponoć Lewica powtarza ten sam krzywdzący schemat i różnicuje wymagany staż pracy dla kobiet i mężczyzn.

Oczywiście można postulować, by zrównać wiek emerytalny mężczyzn w dół, zamiast podnosić wiek kobiet - wtedy będzie sprawiedliwie, wszyscy będą równie biedni. Tylko że wiek emerytalny kobiet mamy najniższy w Europie i odstajemy pod tym względem od innych. Chcemy odstawać jeszcze bardziej? Chcemy być jeszcze biedniejsi na starość?

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA