Podatek od deszczu to nie żart. Coraz więcej osób płaci
Podatek od deszczu - choć brzmi kuriozalnie, coraz więcej osób musi go płacić. Sprawdź, czy nie należysz do tego grona.

Czym jest podatek od deszczu?
Podatek od deszczu to sformułowanie potoczne, jednak formalnie jest to opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej. Choć brzmi to skomplikowanie, chodzi o daninę nałożoną na właścicieli nieruchomości, którzy znacząco ograniczyli naturalne wchłanianie wód opadowych przez grunt, co ma wpływ na problemy środowiskowe, takie jak susze czy podtopienia. Danina obowiązuje od 1 stycznia 2018 r. na mocy Prawa wodnego, jednak z czasem zasady jej naliczania ulegały zmianom. Dziś dotyczy ona znacznie szerszego grona podmiotów niż na początku.
Podatek od deszczu to nie podatek w klasycznym sensie (np. PIT czy VAT), ale opłata za zmniejszenie naturalnej retencji, czyli zdolności terenu do samoistnego wchłaniania wody opadowej. Gdy grunt zostaje pokryty betonem, asfaltem czy innymi materiałami nieprzepuszczalnymi, deszczówka nie może wsiąkać i spływa do kanalizacji. Powoduje to m.in. większe ryzyko podtopień i obciąża infrastrukturę odwadniającą. Celem opłaty jest zatem zachęcanie właścicieli nieruchomości do stosowania rozwiązań retencyjnych.
Kto musi zapłacić podatek od deszczu w 2026 roku?
To, czy właściciel nieruchomości zostanie obciążony podatkiem od deszczu, zależy od:
- powierzchni działki - opłata nie dotyczy drobnych gruntów rekreacyjnych czy małych działek, lecz raczej średnich i dużych posesji (których powierzchnia przekracza 600 mkw.),
- pokrycia nawierzchni – podatek należy uiścić, jeśli co najmniej 50 proc. działki pokryte jest nawierzchnią nieprzepuszczalną,
- stosowania urządzeń retencyjnych – jeśli właściciel korzysta z tego rodzaju urządzeń, może uniknąć podatku od deszczu.
W pierwszych latach obowiązywania opłaty, szczególnie przed 2023 r., podatek od deszczu znacznie rzadziej obejmował właścicieli prywatnych domów. W praktyce dotyczył głównie właścicieli dużych nieruchomości komercyjnych: hal produkcyjnych, magazynów, centrów handlowych, dużych wspólnot mieszkaniowych czy osiedli.
Ile wynosi podatek deszczowy?
Wysokość opłaty za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej jest uzależniona od stopnia retencji na danej nieruchomości. Gminy mogą ustalać stawki w pewnym zakresie, ale zgodnie z ustawą mieszczą się one w przedziale od 0,10 zł do 1 zł za każdy metr kwadratowy powierzchni nieprzepuszczalnej rocznie. Najwyższe stawki obowiązują tam, gdzie nie ma żadnych urządzeń retencyjnych, najniższe - gdy właściciel zastosował odpowiednie systemy. Przy czym poziom retencji musi wynosić co najmniej 10 proc., aby czerpać realne korzyści finansowe.
Czytaj także na Bizblog.pl:
Jak uniknąć podatku od deszczu?
Podatku od deszczu można uniknąć przede wszystkim poprzez zastosowanie systemów retencyjnych. Wystarczy zamontować zbiornik na wodę deszczową, a już stawka podatku na każdy metr kwadratowy nawierzchni nieprzepuszczalnej będzie niższa. Ponadto warto zmniejszyć uszczelnioną nawierzchnię działki. Zamiast tradycyjnej kostki doskonale sprawdzi się ażurowa lub z odstępami. Właściciele działek mogą też rozważyć przyłączenie do systemów kanalizacji odpadowej. W każdym przypadku zmniejszy się wysokość opłaty, choć oczywiście nadal będzie trzeba ją uiścić. Ci, którzy w ogóle nie chcą płacić, powinni rozważyć małej działki. Niespełnienie kryterium powierzchni dyskwalifikuje z obowiązku zapłaty podatku.







































