REKLAMA

Nowa moda w mieszkaniówce. Nierentowne biura zmieniają się w pożądane apartamenty

Polacy podczas pandemii pracowali zdalnie i można było zauważyć, że opustoszałe biura, zamiast generować zyski, generowały niepotrzebne koszty. Dlatego w Polsce powstał nowy trend zmiany budynków biurowych w mieszkalne. W pierwszej kolejności przeobrażeniom będą ulegać stare i nieefektywne energetycznie budynki w największych miastach. W Europie Zachodniej ten trend jest już dobrze znany i staje się powoli normą.

manager CIO CEO CTO
REKLAMA

Eksperci z firmy deweloperskiej INWI zauważają, że od dwóch lat w Polsce rośnie o ok. 10-15 proc. r./r. liczba konwersji biur w mieszkania.

REKLAMA

Przewiduję, że ten wzrost utrzyma się na podobnym poziomie w najbliższym roku. W perspektywie 2-5 lat możemy oczekiwać nawet dwucyfrowego skoku, co oznacza, że liczba takich inwestycji może się podwoić – zapowiada Daniel Radkiewicz, międzynarodowy ekspert rynku nieruchomości i prezes zarządu INWI.

Głównym czynnikiem napędzającym powyższy trend jest rosnące zapotrzebowanie na mieszkania w miastach, gdzie rynek nieruchomości biurowych jest przesycony.

REKLAMA

Jednocześnie powyższy wzrost będzie napędzać zmniejszone zapotrzebowanie na przestrzenie biurowe. Sprzyjać temu trendowi będą też wysokie koszty utrzymania starzejących się biurowców. Do tego zmiany w przepisach mogą ułatwić proces przekształceń budynków biurowych w mieszkalne, co dodatkowo zachęca inwestorów – mówi Mariusz Urbański, Development Manager w INWI.

Wpływ pandemii na konwersję biur w mieszkania

Sam trend przekształceń zaczął być dobrze widoczny w Polsce w 2020 r., w związku ze skutkami pandemii. Nastąpił wówczas wzrost popularności pracy zdalnej i spadło zapotrzebowanie na przestrzenie biurowe.

REKLAMA

Natomiast w krajach takich, jak Niemcy czy Wielka Brytania, trend ten jest już dobrze ugruntowany, a rynek konwersji rozwija się mocno i dynamicznie. W Polsce jesteśmy na dobrej drodze, aby podążać za tymi wzorcami – dodaje prezes Radkiewicz.

Do tego architekt Bartosz Wojciechowski, Project Manager w INWI, podkreśla, że w Polsce są już pewne narzędzia, które mogą pomóc w przekształcaniu biur. Najnowsze z nich to Zintegrowane Plany Inwestycyjne, które są szczególną formą Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego.

REKLAMA

Należy zauważyć, że zwiększenie liczby konwersji biur w Polsce nie jest tylko skutkiem pandemii. Rozbudowa przedmieść ma swoje minusy. Generuje dodatkowy ruch samochodowy lub wykluczenie komunikacyjne mieszkańców przedmieść i małych miast. Podnosi koszty utrzymania rozbudowanej sieci mediów – wyjaśnia architekt.

I zaznacza, że liczba pustych terenów inwestycyjnych w centrach dużych miast z roku na rok maleje. Natomiast biurowców nieefektywnych energetycznie względem aktualizowanych przepisów przybywa i to one w pierwszej kolejności będą przekształcane.

REKLAMA

Ponadto Bartosz Wojciechowski zauważa, że obszary spełniające jedną funkcję, np. tylko biurową lub jedynie mieszkaniową, są dysfunkcyjne. W największych miastach USA doprowadziło to do wyludniania się centrów i degradacji dużych obszarów miejskich.

REKLAMA

Z kolei Mariusz Urbański zwraca uwagę na starzenie się biurowców. Szybko postępujący rozwój technologii oraz ograniczenie energochłonności powoduje, że starsze budynki biurowe przestają być konkurencyjne w stosunku do nowoczesnych przestrzeni, pomimo często dużo niższych stawek czynszu najmu. Powodem są wyższe koszty eksploatacji tych pierwszych.

Koszty samych przekształceń są zróżnicowane, przede wszystkim w zależności od stanu technicznego budynku. Zamiana biurowca na mieszkaniówkę w stolicy województwa może kosztować podobnie, jak realizacja nowego budynku od podstaw, tj. około 7000-9000 zł za 1 mkw powierzchni użytkowej mieszkań – komentuje Daniel Radkiewicz.

REKLAMA

Więcej wiadomości na temat nieruchomości można przeczytać poniżej:

REKLAMA

Biurowce niegenerujące zysków lepiej zamienić na budynki mieszkalne

Niemniej eksperci z INWI są pewni tego, że inwestorom zdecydowanie opłaca się zamieniać biurowce, które nie generują zysków, na budynki mieszkaniowe w celu sprzedaży lub wynajmu.

Takie obiekty, wraz z mieszkańcami, przyciągną usługodawców i sprzedawców. I w okresie długoterminowym przyniosą oczekiwane korzyści finansowe. W najbliższych latach przebudowy dotyczyć będą przede wszystkim najstarszych i nieefektywnych energetycznie budynków lub lokalizacji szczególnie atrakcyjnych dla przyszłych mieszkańców.

REKLAMA

Ich właściciele będą skłonni do inwestycji w konwersję, aby zwiększyć wartość nieruchomości i funkcjonalność. Będą widzieli szansę na zysk ze względu na utrzymujący się popyt na mieszkania. Nowe przepisy, które ułatwiają proces konwersji, będą kluczowym czynnikiem. Ułatwienia w zakresie zmiany sposobu użytkowania i uproszczenia w procedurze uzyskiwania pozwoleń na budowę mogą znacząco przyśpieszyć ten proces – analizuje Mariusz Urbański.

Zdaniem Daniela Radkiewicza, skala tych zmian będzie znaczna, ale głównie będzie widoczna w dużych miastach w Polsce, tj. w Warszawie, we Wrocławiu, w Poznaniu, Krakowie i Gdańsku. Jednak, jak przekonuje Mariusz Urbański, przekształcenia będą dotyczyć również mniejszych i średnich miast, w których istnieje zapotrzebowanie na mieszkania i dostępne są starsze, nieefektywne energetycznie budynki. Tylko ten proces będzie nieco wolniej zachodził niż w dużych i średnich miastach.

REKLAMA

Przykładem konwersji biurowców w małym mieście może być budynek Odzieżowej Spółdzielni Pracy TARA w Turku, który przeszedł w ręce PWSZ w Koninie, później – ZST w Turku, a potem – dewelopera. Ten ostatni nadał mu funkcję mieszkaniową, która w tej lokalizacji zadziałała korzystniej, co widać z perspektywy czasu – wskazuje Bartosz Wojciechowski.

Patrząc na duże miasta, w Szczecinie zmieniono wieżowiec Polskiego Radia i Telewizji w budynek mieszkalny. Z kolei w Warszawie zrealizowano już kilka dużych tego typu inwestycji, m.in. przy ul. Postępu, a także w kwartale między ul. Wołoską, Marynarską i Domaniewską. I wciąż przybywa nowych działań.

REKLAMA

Zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna jest możliwa dzięki wykorzystaniu nowych narzędzi planistycznych, w tym specjalnego trybu w ramach ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych, potocznie zwanej ULIM lub lex-deweloper. Rozwój miast oraz zmiana potrzeb jego mieszkańców wymaga niekiedy ponownego zdefiniowania sposobu wykorzystania przestrzeni w mieście – podsumowuje Mariusz Urbański.

Magdalena Przybylska
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA