JSW przestała płacić zobowiązania. W lutym bolesne decyzje
Sytuacja JSW staje się coraz poważniejsza. Od 10 stycznia spółka nie płaci już rachunków kontrahentom. Utrata płynności finansowej możliwa jest już w lutym.

Na 19 stycznia zaplanowane są kolejne rozmowy między zarządem JSW a reprezentatywnymi związkami zawodowymi w sprawie zawarcia porozumienia mającego na celu dostosowanie poziomu kosztów wynagrodzeń do aktualnych możliwości finansowych spółki. Do tej pory rozmowy na ten temat nie potrafiły skończyć się jakimkolwiek kompromisem, a czasu jest coraz mniej, co akcentowano podczas czwartkowych (15.01) rozmów związkowców z KWK „Knurów-Szczygłowice” z szefostwem JSW.
Według przekazanych informacji JSW S.A. ma zakończyć rok stratą na poziomie 2-3 mld zł, posiadać zaległości wobec ZUS i od 10 stycznia nie płaci kontrahentom, a ryzyko utraty płynności finansowej może pojawić się już w lutym - relacjonują związkowcy.
JSW ofiarą światowej dekoniunktury i taniego dolara
Podczas spotkania z pracownikami KWK „Knurów-Szczygłowice” zapowiedziano również sprzedaż części spółek-córek, ograniczenie wydobycia węgla energetycznego oraz koncentrację rozwoju na wydobyciu węgla koksującego. Tak zła ma być sytuacja w JSW, o czym doskonale zdaje sobie sprawę rząd.
Warto sobie uświadomić, że JSW dokładała do działalności około 300-500 mln zł miesięcznie. To pokazuje skalę problemu i tempo, w jakim ta sytuacja się pogarsza - wylicza Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych, w rozmowie z Trybuną Górniczą.
Jednocześnie wiceszef Ministerstwa Aktywów Państwowych twierdzi, że dalszy los JSW zależy od koniunktury na światowym rynku węgla koksowego i Skarb Państwa czy rząd nie jest w stanie tego zmienić.
Od kilku lat mamy potężną dekoniunkturę na rynku węgla koksowego i koksu. Dodatkowo spadek kursu dolara – z 4,46 zł w 2022 r. do 3,62 zł obecnie istotnie zmniejszył przychody z eksportu. Tańszy dolar to mniejsze wpływy dla spółki w przeliczeniu na polskie złote. Mamy więc sytuację, że przychody firmy załamały się, a koszty działalności JSW – w tym koszty wynagrodzeń i świadczeń socjalnych – pozostały bez większych zmian - twierdzi Grzegorz Wrona.
Związkowcy odrzucili propozycję porozumienia
Rozmowy ze związkowcami z JSW do łatwych nie należą. Zwłaszcza, że niekiedy trudno o jedno stanowisko. Bo w spółce funkcjonują w sumie 82 organizacje związkowe.
Poziom uzwiązkowienia wynosi około 180 proc. Oznacza to, że statystycznie jeden pracownik spółki należy do 1,8 związku zawodowego, a wielu pracowników jednocześnie do dwóch, a nawet kilku organizacji związkowych. Sto kilkadziesiąt osób pracuje na tzw. etatach związkowych - podkreśla Grzegorz Wrona.
Więcej o JSW przeczytasz w Bizblog:
Związkowcy cały czas powtarzają, że zarząd JSW chce szukać oszczędności wyłącznie kosztem załogi. W przedstawionym im projekcie porozumienia mowa jest m.in. o zawieszeniu w latach 2027–2028 wypłaty barbórki i 14. pensji, czy braku dodatkowych rekompensat finansowych za pracę w niedziele i święta. I te propozycje już w całości odrzucono.
Związki zawodowe w JSW sprzeciwiają się działaniom Zarządu polegającym na wprowadzaniu zmian płacowych i restrukturyzacyjnych bez rzetelnych negocjacji i bez pełnego uzasadnienia ekonomicznego. Podkreślają, że Spółka – według własnych danych finansowych – nie znajduje się w sytuacji wymagającej pilnych, jednostronnych cięć, a argument o „konieczności restrukturyzacji” jest niewystarczająco udokumentowany - przekonują związkowcy z JSW.






































