Może nie będzie ostatecznie nazywać się Izera, ale wszystko wskazują na to, że pierwszy polski samochód elektryczny jednak powstanie. Wiatr w żagle temu projektowi daje współpraca z tajwańskim gigantem technologicznym Foxconn. Pierwszy model mamy powitać na drogach już za trzy lata.

O budowie przez Polskę samochodu elektrycznego Izera mówi się od lat, chociaż ostatnio bardzo mało. I pewnie większość z nas ten projekt już spisała na straty. Aż tu nagle Ministerstwo Aktywów Państwowych ogłosiło przełom, dzięki któremu powstanie naszego rodzimego pojazdu na prąd znowu możemy traktować poważnie.
Okazuje się, że spółka ElectroMobility Poland (EMP), państwowy podmiot zajmujący się rozwojem elektromobilności i samochodów elektrycznych, wybrała strategicznego partnera w projekcie hubu produkcyjno-rozwojowego w Jaworznie, który będzie tajwański Hon Hai Technology Group - Foxconn, globalny lider zaawansowanych technologii oraz największy na świecie producent elektroniki.
Współpraca nie jest obliczona na jednorazowy projekt jak to często ma miejsce w przypadku klasycznych inwestycji zagranicznych. Naszym strategicznym celem jest skokowy rozwój sektora motoryzacyjnego w Polsce. Ma to umożliwić współpraca w modelu joint venture. Tajwański partner wnosi najnowszą technologię, sektorowe know-how oraz globalną działalność – zapewnia Eliza Zeidler, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.
Izera: pierwszy samochód już w 2029 r.
Chociaż do tej pory temat pierwszego, polskiego samochodu elektrycznego Izera ciągnął się jak flaki z olejem, to teraz mamy być świadkami gwałtownego przyspieszenia, a dzięki współpracy z tajwańskim Foxconn produkt ma być gotowy już w 2029 r. I w jego stworzeniu mają uczestniczyć głównie polskie firmy.
Od pierwszego dnia produkcji zapewniony zostanie local content na poziomie 70 proc. Wysoki udział krajowych partnerów jest strategicznym celem naszego porozumienia z koncernem Foxconn - podkreśla Cyprian Gronkiewicz, prezes EMP, podmiotu, który utworzyły cztery spółki energetyczne: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., Energa S.A., Enea S.A. oraz Tauron Polska Energia S.A.
Wszystko wskazuje na to, że zmieni się też nazewnictwo tego polskiego samochodu elektrycznego. Ale jeszcze nie wiadomo, jaka konkretnie nazwa zastąpi Izerę. Pewna jest za to umowa EMP z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na przekazanie 4,5 mld zł na ten projekt z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Tajwańczycy też są zadowoleni z takiego obrotu sprawy.
Cieszymy się, że możemy wesprzeć EMP, udostępniając nasze platformy EV, know-how w zakresie rozwoju pojazdów oraz kompetencje inżynieryjne, aby zbudować zakład produkcyjny najnowszej generacji zdolny wykorzystywać rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Wspólnie z Foxtron będziemy rozwijać lokalne R&D oraz wzmacniać sieci dostawców, aby odpowiedzieć na potrzeby europejskiego rynku - twierdzi Jun Seki, dyrektor ds. strategii pojazdów elektrycznych w Foxconn.
Partnerstwo z technologicznym gigantem
Nie ma cienia wątpliwości: Izera wpadła w dobre ręce. W Polsce tajwański Foxconn może być kojarzony przede wszystkim z montażu iPhonów. Ale to technologiczny gigant o potężnym portfolio. Spółkę w 1974 r. założył Terry Gou, najzamożniejszy Tajwańczyk. Swoją potęgę biznesową zbudował na masowej produkcji prowadzonej w Chinach (w jednej fabryce potrafiło być zatrudnionych nawet 300 tys. ludzi) i kontraktach dla amerykańskiej elektroniki.
Więcej o Izerze przeczytaj w Bizblog Spider’s Web:
Dzisiaj Foxconn ma swoje zakłady produkcyjne w Indiach, Malezji, Wietnamie, a także w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech. Tajwański gigant plasuje się na liście najpotężniejszych 30 firm świata, z przychodem w 2025 r. na poziomie 250 mld dol. Obecnie Foxconn realizuje strategię „3+3”, koncentrującej się na pojazdach elektrycznych, robotyce i cyfrowych rozwiązaniach dla zdrowia, z wykorzystaniem sztucznej inteligencji rzecz jasna.
A doświadczenia w motoryzacji? W 2020 r. Foxconn związał się z tajwańskim koncernem samochodowym Yulon. Efektem tej współpracy jest marka Luxgen. Technologiczny gigant współpracuje na przykład z niemieckim producentem napędów podwozi ZF, a także z francuskim Thalesem od układów scalonych. Na horyzoncie zaś pojawia się partnerstwo z Mitsubishi Electric, co ma skutkować produkcją samochodów na rybki w Australii i Nowej Zelandii.
Fot. Jahanzaib Naiyyer / Shutterstock



















