Wolne za święto wypadające w niedzielę? Dlaczego nie, skoro należy nam się wolne za święto wypadające w sobotę? Taka propozycja wpłynęła do Ministerstwa Pracy, które do 14 kwietnia powie, co o niej myśli.

Przyzwyczailiście się już do zasady, że jak ustawowo wolne od pracy święto wypada w sobotę, która dla większości Polaków i tak jest wolna od pracy, to należy wam się za to odbiór wolnego innego dnia pracującego.
Ale nie zawsze tak było. Skąd to się właściwie wzięło? Rzecz w tym, że niby Kodeks pracy mówi, że jak święto wypada w inny dzień niż niedziela, to pracownikowi na etacie należy obniżyć wymiar czasu pracy o 8 godzin, ale przepisy były częściowo niejasne, nie mówiły o tym wprost i dopiero Trybunał Konstytucyjny w 2012 r. powiedział to wprost: jeśli święto wypada w sobotę (dzień wolny z tytułu przeciętnie 5-dniowego tygodnia pracy), pracownikowi należy się inny dzień wolny.
I mam wrażenie, że i pracownicy i pracodawcy zaczęli dopiero wtedy naprawdę tego pilnować.
Czytaj więcej na Bizblog.pl:
Dlaczego niedziela jest gorsza niż sobota?
A teraz fundacja „Można Lepiej” walczy o więcej dla pracowników. Choć właściwie, jakby dokładniej spojrzeć w kalendarz, to walczy o to, by pracownicy nie byli stratni bardziej niż w poprzednich latach. Czyli walczy o odbiór dodatkowego dnia wolnego także za święto wypadające w niedzielę.
Chodzi o to, że w tym roku aż cztery dni świąteczne wypadają w niedzielę, co oznacza, że te cztery dni wolnego pracownicy są stratni. Gdyby wypadały w sobotę, byłyby dodatkowo do odebrania przez pracowników.
Te święta to:
- 5 kwietnia 2026 r. – pierwszy dzień Wielkanocy,
- 3 maja 2026 r. – Święto Narodowe Trzeciego Maja;
- 24 maja 2026 r. – Zielone Świątki,
- 1 listopada 2026 r. – Wszystkich Świętych.
Łatwo zauważyć, że dwa z tych czterech świąt zawsze wypadają w niedzielę - to pierwszy dzień Wielkanocy i Zielone Świątki.
Ale pozostałe dwa - 3 maja i Wszystkich Świętych to święta ruchome i pech, że akurat w 2026 r. wypadają w niedzielę, przez co pracownicy tracą okazję na dodatkowe dwa dni wolnego.
Fundacja „Można Lepiej” zauważa, że od 2022 r. nie zdarzało się, żeby święto wolne od pracy wypadało w niedzielę, więc tego problemu nie było widać, a w tym roku mamy kumulację dwóch takich okazji.
Według fundacji to nielogiczne, że niedziela jest w tym kontekście jakoś gorsza od soboty i dlatego złożyła petycję do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z wnioskiem o zmianę Kodeksu pracy i wprowadzenie odbioru wolnego również za święto przypadające w niedzielę.
Resort pracy ma się do tego pomysłu ustosunkować do 14 kwietnia. I nie sądzę, żeby przyklasnął. Pamiętacie, jaka była wojna o wolne w Wigilię?
Pechowy układ dni w 2026 r.
No i to trochę naciągane, że wolne miałoby się należeć za każdą niedzielę ze świętem. Bo dlaczego właściwie również za Wielkanoc czy Zielone Świątki, które zawsze są w niedzielę?
Zrozumieć jakoś można chęć wyrównania dni roboczych w przypadku świąt ruchomych, czyli mówilibyśmy w tym roku o dwóch, a nie czterech dodatkowych dniach. Ale to już moja interpretacja.
Tak na marginesie, kalendarz dla pracowników w 2026 r. rzeczywiście układa się wyjątkowo niekorzystnie, bo po „stracie” świąt 3 maja i 1 listopada, które wypadają w niedzielę i dlatego nijako przepadają w tym roku pracownikom, tylko dwa ustawowe święta przypadną w sobotę, więc należy się za nie wolne. To:
- 15 sierpnia 2026 r. – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny;
- 26 grudnia 2026 r. – drugi dzień Bożego Narodzenia.



















