Smog, bankructwa i wizyty u psychiatry. To koniec programu Czyste Powietrze
To przez przerwę świąteczną, a potem noworoczną. Dlatego było tak mało ostatnio tygodniowo składanych wniosków do programu Czyste Powietrze. Tak resort klimatu tłumaczył zapaść w systemie dopłat do wymiany węglowych kopciuchów. Ciekawe w takim razie, czym zasłonią obecne kłopoty. Feriami?

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) bardzo lubi uderzać tylko w dobre nuty, chociaż cała melodia jest fałszywa. Dokładnie taka taktykę obrano w przypadku programu Czyste Powietrze, który - co warto przypominać - po nagłej, ponad czteromiesięcznej przerwie miał działać już bez żadnych zarzutów. Niestety, jest dokładnie odwrotnie, o czym świadczy chociażby statystyka dotyczące poszczególnych źródeł ciepła wybieranych przez beneficjentów programu. Pochodzi z sierpnia 2025 r. A co z liczbą składanych wniosków?
Średnia liczba składanych wniosków o dofinansowanie to dziś około 5 tys. miesięcznie. Chciałabym, by w przyszłym roku liczba wniosków się jednak podwoiła - mówiła w grudniowej rozmowie z „Rzeczpospolitą” Paulina Hennin-Kloska, szefowa MKiŚ.
Czyste Powietrze: liczba składanych wniosków szura po dnie
Na razie nic z tego nie wychodzi. Co gorsza: nie dość, że wniosków nie przybywa, to znowu ich ubywa. Pod koniec pierwszej połowy stycznia już myśleliśmy, że niebawem pęknie granica 1000 wniosków składanych w ciągu jednego tygodnia do programu Czyste Powietrze, ale potem znowu nastąpił wyraźny zjazd. W okresie od 10 do 16 stycznia to było 948 wniosków, a w okresie od 17 do 23 stycznia - już tylko 643 wnioski. To spadek o 32 proc. raptem w 7 dni.
To oznacza, że w styczniu 2026 r. liczba składanych co tydzień wniosków do programu Czyste Powietrze ani razu nie przekroczyła 1000. A to sugeruje, że pierwszy miesiąc tego roku może okazać się jednym z najgorszych miesięcy w historii Czystego Powietrza. Z resztą: za nami fatalny pod tym względem cały ubiegły rok, gdzie do października, jak wylicza Barometr Czystego Powietrza od Polskiego Alarmu Smogowego, złożono w sumie 38759 wniosków. Dla porównania: w całym 2023 r. było ich 217337, a w 2024 r. – 271657.
Program Czyste Powietrze, który jest podstawowym narzędziem finansującym wymianę starych kotłów, szoruje po dnie. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 r. do Programu złożono zaledwie 704 wnioski. W 2024 r. średnia tygodniowa liczba wniosków przekraczała 5200 sztuk - komentuje Polski Alarm Smogowy.
Chcę już odejść z tego świata
Ale katastrofalna liczba składanych tygodniowo wniosków to nie jedyny kłopot programu Czyste Powietrze. Kulą u nogi są zaległości wypłat za wykonane prace. Resort klimatu i środowiska jeszcze we wrześniu ubiegłego roku obiecywał szybko sobie z tym poradzić. Ale skończyło się jak zwykle, czyli tylko na słowach. Tymczasem część przedsiębiorców przez brak wypłat stawiana jest pod ścianą, a wizja bankructwa staje się niestety coraz bardziej realna. Cierpią też beneficjenci, do których o pieniądze pukają wojewódzkie fundusze ochrony środowiska.
Tak było w przypadku emerytki w okolic Drawska Pomorskiego, z którą rozmawiała „Wyborcza”. Na podstawie umowy z 2025 r. wypłacono jej 50.600 zł, a teraz fundusz zażądał zwrotu.
Mam 2577 złotych emerytury, boję się, że nie będę miała gdzie mieszkać. Dostarczyli mi część sprzętu, nic nie zamontowali. Pisaliśmy już do tylu instytucji z prośbą o pomoc, wszystkie odbijają piłeczkę. Chciałam dobrze, dbać o ekologię. Nie mogłam wiedzieć, że zostaniemy tak oszukani, chodzę do psychiatry, chcę już odejść z tego świata. Rok temu pochowałam syna, nie mam pieniędzy, by oddać funduszowi - zwierza się zrozpaczona kobieta.
Smog ma się u nas znakomicie
Trzeba napisać o jeszcze jednej konsekwencji załamania się programu Czyste Powietrze, czego jesteśmy obecnie świadkami. Dotyczy to każdego z nas, niezależnie od miesięcznych dochodów, czy społecznego statusu. Mowa o smogu, przez który w naszym kraju przedwcześnie ma umierać nawet 40-50 tys. ludzi. Ale w rządzie najwyraźniej nikt się tym nie przejmuje, bo norny jakości powietrza w naszym kraju regularnie przekraczane są nawet 30-krotnie.
Więcej o Czystym Powietrzu przeczytasz w Bizblog:
To tylko kilka przykładów z ostatnich dni. W Radomsku (województwo łódzkie) 26 stycznia normy jakości dla pyłów zawieszonych PM2.5 przekroczone były o 1953 proc. (293 µg/m sześc.), a te dla pyłów PM10 - o 911 proc. (410 µg/m sześc.). 27 stycznia w Kraśniku (województwo lubelskie) normy dla PM2.5 przekroczono o 1548 proc. (233 µg/m sześc.), a normy dla PM10 - o 753 proc. (339 µg/m sześc.). I jeszcze jeden przykład z 28 stycznia: w Brodach (województwo lubuskie) normy dla PM2.5 przekroczono o 1821 proc. (274 µg/m sześc.), a dla PM10 - o 781 proc. (352 µg/m sześc.).







































