Rząd chce dwukrotnie zwiększyć honoraria dla autorów za ich książki dostępne w bibliotekach. Wypożyczanie nadal będzie darmowe, ale twórcy dostaną więcej pieniędzy – stawka ma wzrosnąć z 5 proc. do 10 proc. zakupów bibliotek.

W wykazie prac legislacyjnych rządu pojawił się projekt zapowiadający spore zmiany dla polskiego rynku książki. Nowelizacja obejmuje głównie przepisy o prawie autorskim i zmienia system wynagrodzeń dla twórców, których dzieła trafiają do bibliotek publicznych. Takie wynagrodzenia w Polsce funkcjonują od dawna, ale teraz to mają być odczuwalne dochody.
Wypożyczasz za darmo, hazardziści płacą
System znany jako Public Lending Right polega na wypłacaniu autorom i wydawcom rekompensaty za bezpłatne udostępnianie książek czytelnikom. Choć wypożyczenie w bibliotece nic nie kosztuje, państwo uznaje, że twórcy tracą w ten sposób część potencjalnych dochodów ze sprzedaży. Dlatego otrzymują wynagrodzenie finansowane ze środków publicznych.
Najważniejsza zmiana dotyczy wysokości tego wsparcia. Obecnie wynosi ono 5 proc. wartości zakupów książek dokonywanych przez biblioteki w poprzednim roku. Nowe przepisy zakładają aż podwojenie tego wskaźnika do 10 proc., co ma przełożyć się na wyraźnie wyższe wynagrodzenia dla autorów, tłumaczy oraz wydawców.
Ministerstwo Kultury uzasadnia tę decyzję zmianami gospodarczymi, które zaszły w ostatnich latach. Tłumaczy, że obowiązujące dziś przepisy ustalono ponad dekadę temu, a od tego czasu znacząco wzrosły koszty produkcji książek oraz ceny życia. Co więcej, inflacja sprawiła, że dotychczasowe wypłaty stały się mniej odczuwalne, a środowisko literackie od dawna apelowało o ich zwiększenie.
Więcej porad podatkowych znajdziesz na Bizblog.pl:
Trzeba zaznaczyć, że zmiany nie obciążą bezpośrednio ani bibliotek, ani czytelników. Wypożyczanie książek nadal pozostanie darmowe, a środki na wynagrodzenia będą pochodzić z Funduszu Promocji Kultury. Fundusz ten zasilany jest między innymi opłatami od gier hazardowych.
Ile dostaną twórcy?
O jakich sumach w ogóle mówimy? Są niższe, niż można by się spodziewać. W tym roku na wynagrodzenia dla twórców ma trafić ponad 11 mln zł. Kwota ta ma jednak stopniowo rosnąć, osiągając około 14 mln zł w 2035 r. MKiDN wyjaśnia, że wzrost ten wynika z prognozowanej inflacji oraz zwiększonego wskaźnika dofinansowania. Łącznie w ciągu dekady państwo planuje przeznaczyć na ten cel ponad 124 mln zł.
Ministerstwo Kultury planuje, że nowe przepisy zostaną przyjęte przez rząd w drugiej połowie roku. Dla czytelników zmiana będzie właściwie niezauważalna, ale zwłaszcza dla autorów ma oznaczać realną poprawę warunków finansowych.



















