Więcej odcinków dróg krajowych ma zostać objętych opłatą elektroniczną, a same stawki tej opłaty zostaną dostosowane do rzeczywistych kosztów korzystania z infrastruktury. To oczywiście oznacza podwyżki. Opłaty dotyczą ciężarówek i autobusów.

Od 1 lutego w Polsce ma zostać rozszerzona sieć dróg krajowych objętych opłatą elektroniczną w systemie e-TOLL. Projekt nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów w tej sprawie właśnie wchodzi w fazę konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. Zmiany nie dotyczą zwykłych osobówek, a jedynie pojazdów o masie własnej powyżej 3,5 t oraz autobusów.
Większa sieć płatnych dróg
Rząd tłumaczy, że nowe odcinki dróg objęte opłatą obejmują zarówno autostrady i drogi ekspresowe, jak i wybrane odcinki dróg głównych oraz głównych ruchu przyspieszonego. Łączna długość nowych odcinków, na których wprowadzone zostaną opłaty, wyniesie około 650 km. Po rozszerzeniu sieci w Polsce łączna długość płatnych dróg krajowych osiągnie aż 5,9 tys. km.
Więcej wiadomości w Bizblogu o budowie dróg:
Opłaty za przejazd pojazdów ciężkich i autobusów trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego. Rząd wyjaśnia, że środki te służą finansowaniu budowy nowych dróg oraz remontom istniejących odcinków. System e-TOLL pozwala kierowcom płacić elektronicznie.
W Polsce najtaniej
Stawka opłaty elektronicznej za przejazd 1 km autostrady dla najcięższego pojazdu klasy emisji Euro 6, który nie posiada zmniejszonej emisji CO2, wyniesie 0,56 zł. Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że to nadal o wiele mniej niż w większości krajów europejskich, gdzie opłaty sięgają nawet 2,42 zł. Zmiany w wysokości opłat mają urealnić koszty korzystania z dróg przez pojazdy powyżej 3,5 tony.
Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że podstawą zmian jest zasada, że opłata powinna pokrywać koszty związane z eksploatacją dróg i inwestycjami. Rząd zaznacza, że dotychczasowy poziom wpływów z opłat nie był taki, na jaki liczył, dlatego urealnienie stawek jest uznawane za niezbędne.
Rząd podkreśla, że od momentu wprowadzenia elektronicznego systemu poboru opłat w 2011 r. stawki nie były podnoszone aż przez dekadę. Dopiero od 2022 r. następuje ich waloryzacja o wskaźnik inflacji. W tym samym czasie w krajach sąsiednich opłaty systematycznie rosły, co sprawiło, że polskie stawki stały się relatywnie niskie.







































