Najlepsi zarabiają 20 tys. zł miesięcznie. Studia nie są potrzebne, nawet matura nie jest wymagana
Cieśla, ślusarz, stolarz, elektryk czy technik, to w tych zawodach pracodawcy desperacko szukają chętnych do pracy. I to w tych zawodach wynagrodzenia często są porównywalne lub wyższe niż te na stanowiskach wymagających wyższego wykształcenia. Eksperci Personnel Service przygotowali zestawienie najbardziej deficytowych profesji w Polsce, gdzie zarobki np. doświadczonych stolarzy mogą sięgać nawet 19 tys. zł brutto miesięcznie.
Nowa tendencja wśród pracowników. Pracodawcy mają problem
Z raportu „Szczęście w pracy Polaków” wynika, że z roku na rok poziom satysfakcji pracowników sukcesywnie spada. Słabo wypada także ocena starań pracodawców w zakresie dbania o zadowolenie zatrudnionych. A jakie czynniki najbardziej wpływają na szczęście w pracy? Oprócz wynagrodzenia znalazły się poczucie sensu wykonywanej pracy, przyjazna atmosfera, możliwość zachowania równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym oraz możliwość pracy zdalnej.
Z rynku pracy wyparowało 35,7 tys. etatów. Pensje Polaków rosną wolniej
Wynagrodzenia Polaków pracujących w firmach zatrudniających co najmniej dziesięć osób cały czas idą w górę, choć wyraźnie wolniej niż jeszcze kilka miesięcy temu – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Cały czas kurczy się liczba etatów. W październiku po raz kolejny w tym roku ich liczba w porównaniu z analogicznym miesiącem 2023 r. zmniejszyła się o pół procenta. W sumie z rynku zniknęło 35,7 tys. miejsc pracy.
Zwolnienia grupowe w PGG. Spółka sprawdza, ilu górników odejdzie dobrowolnie
Przerost zatrudnienia w polskim górnictwie węgla kamiennego to choroba, której nie da się już dłużej bagatelizować. Zdają sobie z tego doskonale sprawę w Polskiej Grupie Górniczej (PGG), na którą przypada prawie połowa tych etatów. Jest oczywiste, że w przyszłym roku trzeba będzie podjąć niepopularne decyzje o restrukturyzacji zatrudnienia. Na razie spółka sprawdza, ilu górników mogłoby się zwolnić samych.
Polskie górnictwo na dnie. Nasze kopalnie nie są w stanie wydobyć więcej niż 4 mln ton
Związkowcy z kopalni zaczynają coraz częściej zabierać głos. Nie podoba im się ani unijny Zielony Ład, na który przystał poprzedni rząd, z którym tak doskonale się dogadywali, ani perspektywa, w której podpisana ponad trzy lata temu umowa społeczna nie będzie realizowana. Szkoda, że nic nie mówią na temat fatalnego wydobycia i sprzedaży, a także przerostu zatrudnienia.