Rynek pracy pod presją. Niby wszystko gra i buczy, ale pod powierzchnią się kotłuje
Wskaźnik Rynku Pracy (WRP) informujący z wyprzedzeniem o zmianach na rynku pracy wzrósł w październiku o 0,3 pkt., zapowiadając wzrost stopy bezrobocia. Jak zaznacza Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w komunikacie, nie licząc korekty w czerwcu, wartość wskaźnika rośnie od wielu miesięcy. Od końca 2023 r. WRP zwiększył się o 4 pkt.
Bezrobocie w Polsce. Uratuje nas zapaść w demografii
Pracy jest wyraźnie mniej. Widać to w liczbie ofert, które spływają do pośredniaków. Stopa bezrobocia utrzymuje się jednak na historycznie niskim poziomie i wszystko wskazuje, że w najbliższym czasie nie powinna wzrosnąć. Sytuację na rynku pracy ratuje demografia i spadek liczby osób czynnych zawodowo.
Jesień na rynku pracy. Przed nami wzrost stopy bezrobocia
Wciąż czekamy na ożywienie na rynku pracy. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) o liczbie bezrobotnych okazały się lepsze od szacunków Ministerstwa Pracy, ale o pozytywnych danych możemy zapomnieć do wiosny. Liczba ofert pracy wciąż kuleje, na dodatek przed nami sezonowy wzrost stopy bezrobocia. Sytuacja ulegnie poprawie dopiero w przyszłym roku.
Negatywne sygnały z rynku pracy. Spójrzcie na liczbę bezrobotnych i zwolnienia grupowe
Na pierwszy rzut oka hossa, ale gdy grzebnie się głębiej, wcale różowo nie jest. Ministerstwo Pracy w najnowszym komunikacie o wstępnym szacunku stopy bezrobocia wybiło informacje o tym, że odnotowaliśmy najniższą liczbę zarejestrowanych w pośredniakach w sierpniu od 34 lat, a także o tym, że Polska według danych Eurostatu za lipiec wciąż zajmuje drugie miejsce w Unii Europejskiej. Można by pomyśleć, że mamy hossę na rynku pracy. Tymczasem pojawiła się analiza Pekao, która do tej beczki miodu wrzuciła kilka wielkich wiader dziegciu.
5 proc. – tyle wyniosła szacowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia rejestrowanego w końcu lipca 2024 toku. To spadek w porównaniu z rekordem, który odnotowaliśmy w czerwcu (4,9 proc.), ale jak podkreśla resort w komunikacie, ostatni tak niski wynik w lipcu odnotowano w 1990 r., a więc jeszcze zanim szokowe reformy Leszka Balcerowicza spowodowały skokowy wzrost stopy bezrobocia.