Podwyżka albo wypowiedzenie. Pracownicy stawiają szefów pod ścianą
Aż 77,6 proc. polskich pracowników twierdzi, że zarabia za mało – podają analitycy Jooble. Szefowie powinni te dane wziąć sobie do serca. Według badania przygniatająca część pracowników przyznaje, że jest gotowa odejść z pracy, jeśli nie dostanie podwyżki wynagrodzenia.
Porobiło się. Twój kumpel z pracy dostanie sutą podwyżkę, a ty obejdziesz się smakiem
Koniec efektownych wzrostów zarobków w Polsce. Takie wnioski płyną z nowego badania Hays Poland. Podwyżki przyznawane w tym roku często były symboliczne, wynosiły zaledwie kilka procent bądź też wskutek podwyżki płacy minimalnej dotyczyły wyłącznie osób najmniej zarabiających. Do tego wzrost wynagrodzeń w drugim półroczu 2024 r. planuje już tylko jedna trzecia firm.
Szef nie dał ci podwyżki? Teraz już nie dostaniesz. Oto co robią pracodawcy
Pracodawcy nawet zarezerwowali na podwyżki kasę w budżetach, ale właśnie ją tną. Dlaczego? Bo ku ich własnemu zaskoczeniu wcale nie muszą podnosić pensji zatrudnionym, tak jak wcześniej się spodziewali. I tak jak w ostatnich latach w połowie roku musieli rewidować budżety na wynagrodzenia w górę, tak teraz po pierwszy rewidują budżety na pracownikó∑ w dół.
Ma 30 lat i zmienia co chwilę pracę. Jej pensja wzrosła o 750 proc.
Pracująca dla Big techów 31-letnia Jean Kang zwiększyła swoje zarobki w korporacjach z 35 tys. dol. rocznie do ponad 300 tys. dol. (dokładnie: 757,14 proc.) W jaki sposób? Zrobiła to dzięki licznym zmianom pracy i negocjacjom stawki. Teraz radzi, które strategie działają najskuteczniej.
Podwyżki pensji dla 1,5 mln Polaków. Ostatni taki prezent od rządu
Minister finansów się zmienił front i zapowiedział, że w przyszłym roku podwyżka dla budżetówki będzie wyższa. Nie wiadomo, o ile zarobki urzędników pójdą w górę, pewnie nie jakoś radykalnie mocno, ale i tak miło ze strony rządu. Pamiętajmy jednak, że te podwyżki nie pomogą nadrobić ogromnych strat z lat ubiegłych, gdy wzrost pensji pracowników sektora budżetowego został zamrożony decyzją rządów Zjednoczonej Prawicy, a rozpędzona inflacja roznosiła w pył siłę nabywczą pracowników sektora budżetowego.