Wielka zrzutka na lotnisko w Radomiu. Latasz z innych lotnisk? Zapłacisz za ratowanie chluby PiS-u
Port lotniczy Warszawa-Radom lekko odżył po rozpoczęciu sezonu wakacyjnego, ale już niedługo lotnisko znów może stać praktycznie puste. Tym bardziej, że jego bezpośrednia konkurencja radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Lotniczy ekspert Adrian Furgalski wskazuje, że problem Radomia może odbić się na kieszeni niemal wszystkich pasażerów samolotów w Polsce.
Wpadli na lotnisko w Modlinie. I już wiemy, dlaczego konkurent Radomia nie zarabia pieniędzy
Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się portowi lotniczemu w Modlinie i stwierdziła, że za brak zysków odpowiadają dwa czynniki. Po pierwsze problemem jest brak porozumienia między głównymi udziałowcami i zasada, że bez konsensusu nie można na lotnisku kiwnąć palcem. Dostało się również niekorzystnej finansowo umowie, jaką port podpisał z Ryanairem. (Fot. Markus Winkler/Wikimedia (CC BY 4.0)
Nowa atrakcja na Okęciu. Przez stołeczne lotnisko przewiną się latem miliony pasażerów, będzie jak znalazł
Warszawski port pochwalił się właśnie nowym rekordem w liczbie obsłużonych podróżnych. W trakcie trwających wakacji ruch ma być jeszcze większy, w lipcu i sierpniu władze lotniska spodziewają się nawet 4 mln pasażerów. Pomóc w ich obsłudze ma m.in. nowy hotel kapsułowy, który powinien zostać otwarty lada dzień.
PLL LOT podjął decyzję w sprawie Radomia. Szefowie narodowego przewoźnika popłynęli na całego
Nasz narodowy przewoźnik zdecydował się przedłużyć połączenia z portu lotniczego Warszawa-Radom. Dlaczego? Bo Polacy bardzo chętnie z niego latają i szkoda byłoby im to uniemożliwić. A przynajmniej tak wynika z suchych statystyk PLL LOT. Zimą linia ma zostawić na nowym lotnisku dwa połączenia.
Radom kręci na całego. Trzy samoloty dziennie i wystarczy. Lotnisko nie obsługuje więcej lotów
Choć LOT rozbudował ofertę połączeń, a do gry wkroczyły biura podróży na radomskim lotnisku wciąż niewiele się dzieje. Port obsługuje średnio dwa loty dziennie. Więcej nie jest nawet w stanie przyjąć, bo okazało się, że kontrolerzy ruchu lotniczego przyjeżdżają do Radomia wyłącznie na konkretne godziny. Poza nimi na płycie nie ma prawa wylądować żaden samolot.