Zachód chce uderzyć w rezerwy Rosji. Kanada już postanowiła, Bruksela chciałaby, ale się boi
Chociaż gospodarka Rosji ma dostawać przez sankcje potężnej zadyszki, to zdolności Putina do prowadzenia dalej wojny na terenie Ukrainy, ciągle wydają się nieograniczone. Bo też nie jest wcale tak, że Moskwa tak bardzo wystraszyła się Zachodu, że paliwami kopalnymi nie handluje w ogóle. Dlatego coraz głośniej mówi się o kolejnych sankcjach, które tym razem powinny być wymierzone w banki, co powinno przynajmniej poplątać na chwilę nogi Moskwie.
Kontrowersyjny wyrok ws. budowy Nord Stream 2. Polska tak tego nie zostawi
Rosja ma ostatnio dobrą passę w sądach. Niedawno Trybunał Arbitrażowy uznał za zasadne żądania Gazpromu w sprawie płatności w rublach za dostawy gazu. Teraz zaś Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił wcześniejszą decyzję, która nakładała na rosyjską spółkę karę za budowę i eksploatację Nord Stream 2 bez zgody. UOKiK już zapowiedział złożenie apelacji od tego wyroku.
Cena gazu idzie w dół. Unia ugrała swoje - magazyny wypełnione przed czasem
Bruksela wydaje się dobrze przygotowana na nadchodzącą zimę. Krajom członkowskim UE udało się znacznie wcześniej wypełnić swoje magazyny gazu do ustalonego poziomu. To też mocno wpływa na cenę surowca. Chociaż Rosjanie dalej próbują, jak tylko mogą, rozdygotać rynek i znowu proponują dostawy gazu przez Nord Stream 2, to jednak UE wydaje się już być coraz bardziej odporna na te rosyjskie manipulacje. Najpewniej wojna gazowa wkroczyła na nowe obszary.
Wysadzenie rurociągów Nord Stream to jeszcze nic. Rosja straszy końcem tranzytu przez Ukrainę
Pogrążonym w ciężkim kryzysie europejskim rynkiem gazu pod koniec września wstrząsnęły potężne eksplozje i to nie tylko dosłownie. Po wysadzeniu rurociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 pojawiły się groźby Rosji, że nałoży na ukraiński Naftogaz sankcje, które w praktyce oznaczają całkowite wstrzymanie tranzytu gazu przez Ukrainę. To wszystko w kontekście coraz bardziej realnych gróźb użycia przez Rosję broni jądrowej.
Zdelegalizujcie Gazprom! – apeluje Szwed i wbija szpilę Niemcom i Francuzom
Najwyższy czas na usunięcie Gazpromu i Anders Aslund z europejskiego systemu bankowego i infrastruktury energetycznej – wzywa szwedzki ekonomista Anders Aslund. Jego zdaniem Gazprom przypomina bardziej syndykat przestępczy niż rzetelną firmę, z która można prowadzić normalne interesy. Przy każdej okazji Aslund wbija też szpilę Niemcom i Francuzom za popieranie i współfinansowanie ekspansji rosyjskich firm w Europie.